Paweł
Wędkarstwo Moją Pasją!
O mnie
Moja wędkarska przygoda zaczęła się w latach siedemdziesiątych.
Lubię połowić na spławik, przede wszystkim przepływanka w każdej formie - bolonka, bat. Na wodach stojących na spławik łowić nie umiem, tam zachowuje się jakbym miał ADHD, czyli.... przepływankowuję i tak.
Lubię też posiedzieć przy gruntówkach, kiedyś były to ciężkie wiślane kije, obecnie drgająca szczytówka.
Ale najbardziej lubię spinningować. Ciągły ruch, ciągłe poszukiwania.
Od kilku lat ulubioną formą połowu spinningowego jest spływ pontonowy. Nawet jeżeli nic nie złapię to i tak oczy moje nacieszą się pięknymi krajobrazami.

Ukochanym miejscem wędkowania od zawsze była przedwarszawska Wisła. Tutaj czuję się jak u siebie w domu.
A jeżeli Wisła to wybór ryb za którymi się namiętnie uganiam jest oczywisty:



Ale nie unikam oczywiscie innych rzek: Narwii, Bugu, Wkry, rzadziej Pilicy czy Świdra.
Z wód stojących właściwie tylko Zalew Zegrzyński i starorzecza wspomnianych wcześniej rzek.
Lubię połowić na spławik, przede wszystkim przepływanka w każdej formie - bolonka, bat. Na wodach stojących na spławik łowić nie umiem, tam zachowuje się jakbym miał ADHD, czyli.... przepływankowuję i tak.
Lubię też posiedzieć przy gruntówkach, kiedyś były to ciężkie wiślane kije, obecnie drgająca szczytówka.
Ale najbardziej lubię spinningować. Ciągły ruch, ciągłe poszukiwania.
Od kilku lat ulubioną formą połowu spinningowego jest spływ pontonowy. Nawet jeżeli nic nie złapię to i tak oczy moje nacieszą się pięknymi krajobrazami.

Ukochanym miejscem wędkowania od zawsze była przedwarszawska Wisła. Tutaj czuję się jak u siebie w domu.
A jeżeli Wisła to wybór ryb za którymi się namiętnie uganiam jest oczywisty:



Ale nie unikam oczywiscie innych rzek: Narwii, Bugu, Wkry, rzadziej Pilicy czy Świdra.
Z wód stojących właściwie tylko Zalew Zegrzyński i starorzecza wspomnianych wcześniej rzek.

--
| Miasto: | Warszawa |
| Metody: | spinning, feeder, przepływanka |
| Łowiska: | Wisła Narew |