Shrap Drakers Fishing - Forum
Artykuły które warto przeczytać!

IMAX AquaBreath Floatation Suit

IMAX - Kombinezon na rzekę, na morze i na lód!

Killerów trzech

Na co łowić na jesieni?

Sandacze na jesieni?

Kilka sandaczowych spotrzeżeń - nie tylko jesiennych

Autoportret z rybą

Jak dobrze zrobić wędkarskie selfie!?

Czas woblera

Łowienie na lekko!

Małym pontonem...

... po wielkiej mazowieckiej wiśle!

Kobieta z sandaczami

Czyli babskiego wędkowania początki!

3D BLEAK PADDLE TAIL

KILLER ze stajni SAVAGE GEAR

Team Dragon 2,75m, Medium-Fast, 3-14g

Czy zasługuje na miano jaziowo-kleniowego klasyka?

DRAGON NANO CORE X4

Cena i jakość za jednym zacięciem!

poezja wędkarska
Zgadza się  Usmiech no jak nie my to kto?!
Odpowiedz
(13-10-2016, 08:22)Szarlotka napisał(a): Zgadza się  Usmiech no jak nie my to kto?!

Oczywiście że tak. Okokok
[życie zaczęło się w wodzie,
woda to mój żywioł]
Odpowiedz
Lepiej nas wędkarzy nie można opisać Usmiech
BTW Piękny szczupak na awatarze! Usmiech
Odpowiedz
(13-10-2016, 13:07)pawcio napisał(a): Lepiej nas wędkarzy nie można opisać Usmiech
BTW Piękny szczupak na awatarze! Usmiech

Dzięki za dobre słowo.
A szczupak to obecnie mój nowy rekord 103 cm.
[życie zaczęło się w wodzie,
woda to mój żywioł]
Odpowiedz
(13-10-2016, 15:17)waldi-54 napisał(a):
(13-10-2016, 13:07)pawcio napisał(a): Lepiej nas wędkarzy nie można opisać Usmiech
BTW Piękny szczupak na awatarze! Usmiech

Dzięki za dobre słowo.
A szczupak to obecnie mój nowy rekord 103 cm.

Brawo Waldziu super napisane  Oklasky Oklasky Oklasky
Miłość to karpie , fascynacja spining .Lubię też wypady na nasze piękne morze .
Odpowiedz
Październik.


Mieni się październik liści kolorami,
jakby malował go sam Chagall,
najpiękniejszymi swoimi farbami,
a wiatr to piękno unosi hen w dal.


Rzeka pięknieje, barwami się mieni,
purpura, złoto, zieleń i brąz.
Piękna, dostojna na tle łąk zieleni,
na brzegu smutny, stary stoi Wiąz.


Chłonę to piękno, stojąc w zachwycie,
gdy nagle coś jeszcze się zdarza.
Oto pod drzewem w barw kolorycie,
dostrzegam siedzącą postać wędkarza.


Wtopiony w zieleń liści Tataraku,
wpatrzony w wodę, ani On drgnie.
Kaczka, Krzyżówka pływa przy krzaku,
i szuka pokarmu w rzece na dnie.


I nagle się postać wędkarza prostuje,
na wędce miota się ryba ładna.
Po chwili ryba do wody wędruje,
a wszystko bajeczne, niemal jak magia.


Idę w dół rzeki, nie będę przeszkadzał,
piękno w głowie mej pozostanie.
Zimą z pamięci swej będę odtwarzał,
październikowe to wędkowanie.
[życie zaczęło się w wodzie,
woda to mój żywioł]
Odpowiedz
(02-11-2016, 08:10)waldi-54 napisał(a): Październik.


Mieni się październik liści kolorami,
jakby malował go sam Chagall,
najpiękniejszymi swoimi farbami,
a wiatr to piękno unosi hen w dal.


Rzeka pięknieje, barwami się mieni,
purpura, złoto, zieleń i brąz.
Piękna, dostojna na tle łąk zieleni,
na brzegu smutny, stary stoi Wiąz.


Chłonę to piękno, stojąc w zachwycie,
gdy nagle coś jeszcze się zdarza.
Oto pod drzewem w barw kolorycie,
dostrzegam siedzącą postać wędkarza.


Wtopiony w zieleń liści Tataraku,
wpatrzony w wodę, ani On drgnie.
Kaczka, Krzyżówka pływa przy krzaku,
i szuka pokarmu w rzece na dnie.


I nagle się postać wędkarza prostuje,
na wędce miota się ryba ładna.
Po chwili ryba do wody wędruje,
a wszystko bajeczne, niemal jak magia.


Idę w dół rzeki, nie będę przeszkadzał,
piękno w głowie mej pozostanie.
Zimą z pamięci swej będę odtwarzał,
październikowe to wędkowanie.

Waldziu jak zwykle super Oklasky Oklasky Oklasky
Miłość to karpie , fascynacja spining .Lubię też wypady na nasze piękne morze .
Odpowiedz
Takie tam rozmyślania na koniec sezonu..

Kończy się już sezon, już czas podsumowania,
wiele pięknych chwil miałem, jak to podczas wędkowania.
Były także dni bezrybne, i obfite w drapieżnika,

na wspomnienie dreszcz emocji, ciało me przenika.

Na bezrybiu jak to mówią, bywa rybą rak,

który skusił się na pinkę, a było to tak.



Cicha, ładna miejscówka, zupełnie jak z baśni,
pod Olszyną piękna rynna a w niej kilka Jazi.

Na początek próbowałem skusić je na pastę,

ale nic to nie pomogło, menu miały własne.

Próbowałem na „białego” próbowałem na „pinkę”

a w efekcie, na kanapkę” ja „poczułem ślinkę”.



Żałowałem, że nie wziąłem „gumowych paprochów”
może wtedy bym ich wyleczył z tych ich rybich fochów.

Póki co zmieniłem ciasto na pięknego „czerwonego”

wyblakł w wodzie więc nie wzięło nic na niego.

Założyłem małą „pinkę” rzuciłem pod krzak,
na nią właśnie na bezrybiu, ładny skusił się rak.


Rak powrócił do swej wody, cały i zdrowy,
ja tym czasem w innym miejscu, swe ponawiam łowy.

Miejsce liche, na zakręcie, pełno tam zaczepów,

tam się czujesz niczym Jastrząb, pośród dzikich stepów.

Tutaj nawet rybka mała przechytrzy wędkarza,

a on porwie cały zestaw, tak też się tu zdarza.


Ale są i piękne ryby, bo "tam gdzie są patyki",

jak przysłowie stare mówi, " są też i wyniki"
Tylko trzeba się nauczyć w tym gąszczu poruszać,
trzeba wiedzieć skąd i dokąd możesz wędkę puszczać.
Gdy już poznasz takiej wody, wszystkie jej tajniki,

to bądź pewny, że za chwilę będą i wyniki.



Ale, ale, co ja gadam, to są rozmyślania,

sezon mija a więc pora jest podsumowania.
Chociaż wędek nie odstawiam, jak wielu do kąta,
bowiem lubię nad swą rzeką, co zimy się błąkać.

Sezon letni był UDANY, przyznaję to szczerze,

i zimowy ma być dobry, ja szczerze w to wierzę.
[życie zaczęło się w wodzie,
woda to mój żywioł]
Odpowiedz
Pasja.

Nadzieje na przygodę w nas nigdy nie gasną,
to co inni zwą głupotą, my nazywamy Pasją.

Przygoda, wędkarska przygoda,
jak magnes przyciąga i kusi.
Nie ważna pora, nie ważna pogoda
by zostać w miejscu, nic nas nie zmusi.

Wciąż nowe wody i miejsca nowe,
na mapie kolejny znaczymy szlak.
Wędki jak zawsze stoją gotowe,
bo tam gdzie ochota, tam nudy brak.

Lata mijają i włos siwieje,
i nie raz wygrała życiowa racja.
Choć tyle wokoło rzeczy się dzieje,
nad wodę prowadzi nas Pasja.
[życie zaczęło się w wodzie,
woda to mój żywioł]
Odpowiedz
Hej Kolęda.

Już gwiazdka na niebie się świeci,
i cieplej na sercu i duszy.
Rodzina w komplecie i gwarno od dzieci,
w ten wieczór nie jeden się wzruszy.

Stół przebogaty, płonący świeczkami
wszystkiego dziś jest dostatek.
Są ryby, kapusta i barszcz z uszkami,
i biały jak obrus opłatek.

I płyną rzewnej kolędy słowa,
ten śpiew na myśl mi przywodzi,
że cudu tego nie pojmie głowa,
gdy „Moc truchleje i Bóg się rodzi”

Drzewko pięknie przystrojone,
błyszczy ozdobami,
pod nim równo ustawione,
pudła z prezentami.

I życzenia pomyślności,
sobie składamy wzajem.
Zdrowia, szczęścia i radości,
prastarym zwyczajem.

A wszystkim wędkarzom życzę, zdrówka,
wędek połamania pod ciężarem ryby.
I niech wam zdarza się „metrówka”
podczas waszych wypraw na ryby.

Ps. I tak po ludzku, od serca – Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku,
życzę wszystkim na „Shrapie” waldi-54.
[życie zaczęło się w wodzie,
woda to mój żywioł]
Odpowiedz





Shrap-Drakers.pl - Wszelkie prawa zastrzeżone © 2017.

W celu zachowania najwyższej jakości usług wykorzystujemy informacje przechowywane w plikach cookies. Zmiany zasad korzystania z plików cookies można dokonać w ustawieniach przeglądarki.

Polskie tłumaczenie © 2007-2017 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2017 MyBB Group, theme by VIKINGSOFT.

Projekt i realizacja: VIKINGSOFT