Shrap Drakers Fishing - Forum
Dragon Striker PRO
Stare zdjęcia Pułtuska i Narwii.
#1
Tyle o to poniższych zdjęć znajduje się w moim zdobytym zbiorze, jeśli ktoś posiada jakieś zachęcam do podzielenia się nimi na forum!
Odpowiedz
#2
ciąg dalszy....
Odpowiedz
#3
Przyznam się Wam do czegoś Panowie. Pułtusk zawsze pozostawał dla mnie miasteczkiem "przelotowym" do krainy szczęścia którą dla mnie są Mazury. I choćby już przez ten fakt nabrałem doń sentymentu - poprostu kojarzył mi się jako pierwsze większe miasteczko "po drodze".
I pluć w brodę mogę tylko sobie że nie wyjrzałem nigdy poza główną drogę przejazdową, że nie zwiedziłem tego pięknego ryneczku!!! W tym roku to nadrobię Kwadr
Odpowiedz
#4
...kolejne...
Odpowiedz
#5
Piotruś zapraszam w swoim i Bombla imieniu Usmiech Wrzucam dalej...
Odpowiedz
#6
Ja chrzanię! Te zalane fotki to z którego roku?
Odpowiedz
#7
... i dalej...
Odpowiedz
#8
Piotruś, powódź była jak mnie nie było jeszcze w planach Oczko 1979 rok był kiedy Narew przerwała wały - moja Mama miała ten fart, że widziała z wygonu na własne oczy rozrywający się wał na Rybitwii! ( pułtuszczaki będą wiedzieć o co chodzi Oczko)

Ostatnia część:
Odpowiedz
#9
Dla mnie natomiast Pułtusk zawsze już będzie kojarzył się z pierwszą "poważną przygodą" w życiu. Po raz pierwszy zostałem puszczony przez rodziców pod namiot. Pamiętam jak dziś: Miałem 13 lat, w sześciu (byłem najmłodszy, najstarszy miał bodajże 17 lat) wybraliśmy się na cztery dni na ryby. Na Dworcu Wileńskim wsiedliśmy w pociąg objuczeni jednym! namiotem, wędkami i wszystkim co potrzeba do przetrwania i ruszyliśmy nad Bug, na Wyszków. W Rybienku wysiedliśmy, dotarliśmy nad wodę, rozstawiliśmy namiot, napompowaliśmy materace, nazbieraliśmy drzewa na opał, rozłożyliśmy sprzęt..... popadliśmy w konflikt z tubylcami, zwinęliśmy cały majdan, na piechotę przez most kolejowy dotarliśmy do Wyszkowa, szybka analiza sytuacji, głosowanie ,stary pks, i już jesteśmy nad Narwią, w Pułtusku. Przeszliśmy przez most drogowy na drugą stronę i na łące gdzieś tak w połowie między mostami znowu rozłożyliśmy namiot, napompowaliśmy materace, itd......, na szczęście nie podpadliśmy miejscowym. I tam spędziliśmy czas od czwartku do niedzieli. Cóz to były za wakacje!!! Graliśmy w piłkę na łące, pomagaliśmy "za mleko" zagonić krowy, nawet gdzieś na kartofle się wybraliśmy. Mleko stawialiśmy na „zsiadłe”, ale nie byliśmy w stanie doczekać, było raczej kwaśne, jeszcze nie zsiadłe, do tego zupa z torebki z makaronem, w której łyżka stała, cóż to była za zbiorowa biegunka po tym!!! Spanie w namiocie na zmianę, bo chłopa sześciu, a miejsc tylko cztery, i to na ścisk. Pamiętam fascynację mostem pieszym, który można było rozbujać, dyskotekę w sobotę naprzeciwko…. Wielki świat!!!
No i ryby łowiliśmy!!! Zaczęło się od mojego ówczesnego rekordu życiowego, sumka ponad 60 cm (pierwszej nocy!), do rana pływał w dołku z wodą. A rano sie okazało, że... nie mamy patelni, żeby go usmażyć. Nikt nie pomyślał.... Więc co tylko złapaliśmy wracało do wody (no kill na początku lat osiemdziesiątych, robi wrażenie, co nie?). Oj, żal było wracać do domu.....
Ale ogromny sentyment do Pułtuska pozostał do dziś......
Zawsze jak jadę nad Narew, to mówię, że jadę "gdzieś w okolice Pułtuska"...........

A historyczne fotki Pułtuska - rewelacyjnie….. sentymentalne.
Odpowiedz
#10
Fajne wspomnienia Paweł
Bysior- pozazdrościć kolekcji zdjęć. Rewelacyjna !
Odpowiedz




Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Rybomania 2019 - zdjęcia bysior 0 356 07-12-2019, 09:41
Ostatni post: bysior
  Targi Wiatr i Woda 2009 - zdjęcia bysior 5 5.450 16-03-2009, 19:32
Ostatni post: rapa


Shrap-Drakers.pl - Wszelkie prawa zastrzeżone © 2020.

W celu zachowania najwyższej jakości usług wykorzystujemy informacje przechowywane w plikach cookies. Zmiany zasad korzystania z plików cookies można dokonać w ustawieniach przeglądarki.

Polskie tłumaczenie © 2007-2020 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2020 MyBB Group, theme by VIKINGSOFT.

Projekt i realizacja: VIKINGSOFT