Shrap Drakers Fishing - Forum
Artykuły które warto przeczytać!

Killerów trzech

Na co łowić na jesieni?

Sandacze na jesieni?

Kilka sandaczowych spotrzeżeń - nie tylko jesiennych

Autoportret z rybą

Jak dobrze zrobić wędkarskie selfie!?

Czas woblera

Łowienie na lekko!

Małym pontonem...

... po wielkiej mazowieckiej wiśle!

Kobieta z sandaczami

Czyli babskiego wędkowania początki!

W pogoni za boleniem

Potężna baza boleniowej wiedzy!

3D BLEAK PADDLE TAIL

KILLER ze stajni SAVAGE GEAR

Team Dragon 2,75m, Medium-Fast, 3-14g

Czy zasługuje na miano jaziowo-kleniowego klasyka?

DRAGON NANO CORE X4

Cena i jakość za jednym zacięciem!

Rzeka Jeziorka
#41
No Brawo Chłopaki. Swojego czasu i mnie owe zakamrki Jeziorki pod Grójcem ujeły bez reszty. Też próbowałem w marcowo-kwietniowej wodzie skusić pstrągi, o których naczytałem się w WW że zasiedlają tą rzeczkę. Kurcze. Pamiętam to do dziś jaką tajemnicą była dla mnie każda karpa zatopiona w jej nurcie, każde drzewo powalone, każdy głęboczek czy wartki i rwący zakręt . Ech...
Gratulacje spota Panowie. Nic tylko kiełbachy z żywego ognia brakowało Kwadr, bo jak znam życie i wędkarski magnes to na rybki jeszcze tam wrócicie Kwadr
OklaskyOklaskyOklasky

Fotki przepiękne!!! Oklasky
"...mam swoją pasję, która pozwala mi na świat patrzeć jaśniej..."
Odpowiedz
#42
ehhh mój kilogram śląskiej, musztarda rosyjska i chlebek wróciły do domu nietknięte Smutny
Odpowiedz
#43
Z nieformalnych źródeł wiem, że miejscowi trzepią wodę czerwonym robakiem co zresztą potwierdzają liczne pudełka po robalach nad wodą. To wystarczy aby wyrybić taką małą rzeczkę z pstrągów tym bardziej, że to rybki stricte terytorialne. Czasami bywając nad tą rzeczka napotykam na dość grube łuski płoci lub wzdręgi.

@turkućpodjadek, czemu się nie chwaliłeś Usmiech
Odpowiedz
#44
I tu się zgadzam z tobą Domin-ta rzeczka jest sukcesywnie trzebiona przez miejscowych mięsiarzy. Zatem nie ma większej szansy się utrzymać w niej pstrąg.Nie
Odpowiedz
#45
(28-03-2011, 21:11)domin napisał(a): Z nieformalnych źródeł wiem, że miejscowi trzepią wodę czerwonym robakiem co zresztą potwierdzają liczne pudełka po robalach nad wodą.
To samo jest nad Rządzą która jest wodą górską.Jak miałem chałupę nad Liwcem to 3 czy 4 x pojechałem połazić nad Rządzą w górę i dół od Stanisławowa.Wszędzie opakowania po glizdach (działkowicze) i słoiki upaprane ziemią (tubylcy). Gdzieś tak w 2001 albo 2 na wolnym nurcie w okolicach mostu na trasie Mińsk-Łochów (tam jest zastoisko które robi jako woda nizinna) na żywczyka postawionego na szczupaka ktoś złowił ponad 60cm potokowca.
Odpowiedz
#46
(28-03-2011, 21:11)domin napisał(a): @turkućpodjadek, czemu się nie chwaliłeś Usmiech

przecież na wstępie spytałem się:
"rozkładamy wędki czy palimy ognisko" Haha
Odpowiedz
#47
Witam Wszystkich
Łowiłem na Jeziorce na odcinku w Konstancinie od "wodospadu" w górę rzeki. Łowiłem szczupaki nie wielkiej długości największy miał ok 55 cm. 2 lata temu każda wyprawa kończyła się (prawie każda) szczupakiem albo kontaktem z rybą niestety w tym roku jakoś nie miałem szczęścia i gorzej było z szczupakiem. Każda ryba wracała do wodyUsmiech Jak rozmawiałem z miejscowymi to mówią ,że jeziorka jest zarybiana szczupakiem i można trafić 3kg okaz. Pewnego razu jedna z Pań zdziwiona była jak można łowić w tak brudnej rzece i nie możliwe ,że coś tutaj żyje Usmiech Pozdrawiam Łukasz
Odpowiedz
#48
Witam.
Jest to moja inauguracja na shrap - drakers.pl więc witam serdecznie.
Na Jeziorce byłem parę razy w zeszłym roku poniżej Zawodne. W maju duża woda uniemożliwiła mi dosłownie dotarcie do rzeki. Jedyne dostępne miejsce - niewielki dopływ szerokości 2 m zaowocował złowieniem kilku jazi mimo, że postronni obserwatorzy spoglądali na mnie jak na wariata Usmiech Letnie, dwa czy trzy wyjazdy bez ciekawych efektów. Szczupak zdziesiątkowany rok wcześniej (spotkany wędkarz pochwalił się, że wyjął kilkadziesiąt sztuk w zeszłym roku ale w tym jest kiepsko) w sumie nie dziwne Usmiech. Niewymiarowe i sporadyczne okazy.
Ale.... zastanowiła mnie liczna i okazała populacja kiełbi a nawet raki - oczywiście nie szlachetne ale zawsze.
Tu musi być trochę ryby, bo po prostu obfituje ona w pokarm. Przypuszczenie potwierdziła jesień a właściwie późne lato (wrześniowe późne wieczory). Kilkadziesiąt płoci w przedziale 20 - 30 dkg oraz blisko medalowy okoń złowiony po raptownej przerwie w żerowaniu płoci i zmianie przynęty na rosówkę z kukurydzy. Może w tym roku złowię go ponownie Usmiech i już załapię się na brązowy medal Usmiech. Jednak zaskoczyła mnie wyjątkowa odporność miejscowej populacji okonia na sztuczne przynęty. Widywałem odprowadzenia do brzegu przez spore okazy nader często ale uderzeń doświadczyłem mało. Wynika to być może z dużej dostępności pokarmu lub złego doboru przynęty. Najważniejsze to jednak świadomość, że ryba jest i się ją widuje. Przyłów ma drugorzędne znaczenie.
Klenia mimo dużego doświadczenia jeszcze z lat dziecięcych nie uświadczyłem. Za to jazia dużo.
Spróbuję w tym roku na owoce z gruntu w bystrzynach pod krzaczorami Usmiech Jeżeli czereśnia spadając uderzy o liście - natychmiastowe uderzenie murowane.
Pozdrawiam serdecznie miłośników tej pięknej choć niedawno odkrytej dla mnie rzeki.
Odpowiedz
#49
W niedzielę na jeziorce byłem celem rekonesansu jak woda i klarowność , widziałem ze 2 klenie i wydaje mi się że węgorza ?! ale co mnie najbardziej zdziwiło to napotkałem wędkarza łowił na białego mansa i obławiał każdy dołek przez chyba 20 min , podszedłem zapytać na co takie duże gumy w tej rzece a Pan pokazał mi palcem na siatkę ( reklamówkę ) a wniej 3 szczupaki , dwa miały po 30-35 cm jeden może 40 ..... i jak te ryby mają być jak tak się dzieje ? A wędkarz wyglądał na profesjonalistę
Odpowiedz
#50
(10-04-2013, 08:52)esox napisał(a): W niedzielę na jeziorce byłem celem rekonesansu jak woda i klarowność , widziałem ze 2 klenie i wydaje mi się że węgorza ?! ale co mnie najbardziej zdziwiło to napotkałem wędkarza łowił na białego mansa i obławiał każdy dołek przez chyba 20 min , podszedłem zapytać na co takie duże gumy w tej rzece a Pan pokazał mi palcem na siatkę ( reklamówkę ) a wniej 3 szczupaki , dwa miały po 30-35 cm jeden może 40 ..... i jak te ryby mają być jak tak się dzieje ? A wędkarz wyglądał na profesjonalistę

Zrobiłeś coś z tym? Zwróciłeś mu uwagę, może zadzwoniłeś gdzieś żeby to zgłosić?
Nie zmieni się nic póki będzie przyzwolenie na takie zachowania!
---
Pozdrawiam,
Grzesiek
Odpowiedz





Shrap-Drakers.pl - Wszelkie prawa zastrzeżone © 2017.

W celu zachowania najwyższej jakości usług wykorzystujemy informacje przechowywane w plikach cookies. Zmiany zasad korzystania z plików cookies można dokonać w ustawieniach przeglądarki.

Polskie tłumaczenie © 2007-2017 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2017 MyBB Group, theme by VIKINGSOFT.

Projekt i realizacja: VIKINGSOFT