Shrap Drakers Fishing - Forum
Artykuły które warto przeczytać!

Spinningi Zauber Ryobi plus TD X

Ryobi? Nie tylko kołowrotki!

Pustynia bedyńska

- czyli czas wrócić do korzeni

Killerów trzech

Na co łowić na jesieni?

Sandacze na jesieni?

Kilka sandaczowych spotrzeżeń - nie tylko jesiennych

Autoportret z rybą

Jak dobrze zrobić wędkarskie selfie!?

Czas woblera

Łowienie na lekko!

Kobieta z sandaczami

Czyli babskiego wędkowania początki!

W pogoni za boleniem

Potężna baza boleniowej wiedzy!

Dragon MegaBaits Semper440 - konkurs loteria!
Czerwcowe leszcze
#11
No ja właśnie w Twoje okolice jadę Usmiech Albo Kacice, albo przejadę na drugą stronę o ile znajdę dojazd bo słyszałem , że coś tam się chyba pozmieniało...

Myślę , że łowiąc w tak dużej rzece jak Narew , gdzie nurt mimo wszystko jest spory ( żeby utrzymać koszyk w miejscu zakładamy 80g minimum) ciężko jest " przekarmić " ryby.  Woda cały czas wypłukuje to co podamy . Poza tym , takie stado leszczy jak wpłynie w łowisko może dość szybko odkurzyć dno Mniam .
Dlatego też pisałem , że takie bombardowanie kulami z glina i robactwem jest metodą na dłuższe zasiadki z tego względu , że można narobić sporo szumu . Noi tak dociążona mieszanka ma tą zaletę , że długo uwalnia swoje smakołyki Usmiech
Ja się staram sprawdzać co jakieś 15-20 minut , no chyba że płynie kupa syfu , wtedy naturalnie częściej w miarę potrzeby .
Odpowiedz
#12
Jest tu na forum jeszcze jeden specjalista który czasami się odzywa. Pisze nawet dla WW.
Mam nadzieję że się nie obrazi za zdjęcie jego sztuki z tego roku. Może go wywołam w ten sposób do tablicy Pfftt
   
"Czasem więcej uczy cudza głupota niż własny rozsądek"
Odpowiedz
#13
Wywołaj wilka z lasu Usmiech Na forum jest również jeszcze jeden specjalista od połowów nie tylko gruntowych - ale pisze dla WŚ chyba Oczko Chyba że Ty i ja myślimy o Pawle Oczko
Odpowiedz
#14
(25-05-2018, 10:44)bysior napisał(a): Wywołaj wilka z lasu Usmiech Na forum jest również jeszcze jeden specjalista od połowów nie tylko gruntowych - ale pisze dla WŚ chyba Oczko Chyba że Ty i ja myślimy o Pawle Oczko

O widzisz pomyliłem gazety Pfftt Haha
"Czasem więcej uczy cudza głupota niż własny rozsądek"
Odpowiedz
#15
Co do odprowadzania leszczy to według mnie jest to prawda nawet jeżeli chodzi o łowienie z brzegu, bo czasem leszczowa rynna przebiega 5m, 4m, a czasem nawet i 3 metry od brzegu. Kilkukrotnie zdarzyło mi się, że wyciągnąłem kilka sztuk, jedna się spięła z haczyka i koniec brań. Jeżeli chodzi o temat glinki, to moje zdanie jest takie. Jak najwięcej zapachu, a śladowe ilości jedzenia. Rybka musi szukać, a nie przychodzić jak do stołówki i się najadać Pfftt Ja przy zasiadkach stosuję duuuuuużą ilość gliny (najlepiej z miejsca łowika, a jak nie ma to kopana gdziekolwiek) trochę płatków, otręby pszenne, bo ładnie smużą w wodzie i oczywiście zapach, duuuuużo zapachu (tutaj pełna dowolność). Robaków nie daję, bo rozwalają kule.... Chyba, że je wcześniej uśmiercę np: sparzając je gorącą wodą, o którą czasem trudno nad wodą Pfftt Kwestia kleju do zanęty wrzucanej do koszyka. Kasza kukurydziana nadaje się do tego idealnie Usmiech sposób przygotowania (najlepiej zrobić to w domu) gotujemy litr wody, gdy woda będzie wrzała wrzucamy kaszę i mieszamy, aż stanie się gęsta. Później musi wystygnąć i wrzucamy do zanęty Usmiech Plusy takiego rozwiązania, jest tańsza niż glina, ładnie smuży w wodzie, ryba może to zjeść, niektórzy mówią, że pachnie ładnie pod leszcza (nie wiem leszczem nie jestem Pfftt). Minusy, zanęta po przestaniu dwóch dni z kaszą kukurydzianą potrafi skwaśnieć....
Odpowiedz
#16
Sad 
(25-05-2018, 11:06)Bucek napisał(a):
(25-05-2018, 10:44)bysior napisał(a): Wywołaj wilka z lasu Usmiech Na forum jest również jeszcze jeden specjalista od połowów nie tylko gruntowych - ale pisze dla WŚ chyba Oczko Chyba że Ty i ja myślimy o Pawle Oczko

O widzisz pomyliłem gazety Pfftt Haha

Przez brak czasu ostatnio tak rzadko zaglądam na forum, że dopiero od Bucka dowiedziałem się o wątku i zdjęciu. Do specjalistów to mi baaaardzo daleko, tym bardziej, że nierzadko mogę obserwować ludzi, którzy mimo tego, że podobno nie ma ryb to potrafią pięknie połowić w dużej ilości narwiańskich leszczy czy porządnych mazurskich okoni. Ja to tylko dzielę się tym co obserwuję nad wodą Oczko

Co do samych narwiańskich leszczy to to jest temat... rzeka. Nie ma reguł bo łowi się te ryby w rynnach, na wypłyceniach, na napływach główek czy na środku płytkiego nurtu. Bardzo dużo zależy od warunków typu stan czy temperatura wody. Bo np. w upalne dni leszcze potrafią stać na środku szybkiego nurtu, bo tam mają najwięcej tlenu. Wiosną będę brały w ciągu dnia na płytkich zakolach ze stojącą wodą, bo tam mają cieplejszą wodę, której będą szukać o tej porze roku.

Tak samo pora dnia. Na takich niżówkach jaka za chwilę nam się szykuje, to leszcze przestawiają się na nocny żer. Przynajmniej w pobliżu brzegów i odwiedzanych przez wędkarzy miejsc, tak jakby za dnia bały się ruchu i hałasu na brzegu. Za to np miałem z kolegą sezon, że latem 90% tego co łowiliśmy to brało od południa do pory obiadowej, w upalne lato, tyle że w tamtym czasie szła Wisłą i Narwią naprawdę duża woda.

Ja też łowię na te przynęty co stosuje zdecydowana większość ludzi. Białe i czerwone robale, pęczak, kuku z puszki (także a może przede wszystkim czymś dopachniona) ale czasem też zdarza się że sprawdzają się pęczki przynajmniej kilkunastu pinek na cienkim haczyku (w Łubienicy tak łowiłem) albo nocą rosówa.

Leszcze to oczywiście feeder. Wszyscy zalecają dawać koszyki najlżejsze jakie utrzymają się na danym uciągu. Moim zdaniem niekoniecznie, bo lechy lubią porządnie przytrzymane w nurcie zestawy, dla mnie 100-120 gram to norma, przy niżówce i wolnej wodzie oczywiście odpowiednio sporo mniej. I ja łowię z długimi przyponami 70 - 80 cm, choć jest szkoła kombinowania z długością przyponu to ja na krótkie zdecydowanie mam mniej brań.

A najfajniejsze w leszczach to jest to, że jeszcze ich trochę jest i jeśli trochę się przyłożyć i pomyśleć, to jeszcze można nacieszyć się tymi rybami Usmiech
Odpowiedz
#17
Ja miałem wielkie plany na tegoroczne leszcze już właśnie w czerwcu - ale teraz brakuje mi czasu. Jednak pozostawię czerwiec drapieżnikom w 100%. Ale Paweł pamiętam, że chciałeś wpaść na kuter w lipcu? Usmiech Ja feederki mam już przygotowane Usmiech
Odpowiedz





Shrap-Drakers.pl - Wszelkie prawa zastrzeżone © 2018.

W celu zachowania najwyższej jakości usług wykorzystujemy informacje przechowywane w plikach cookies. Zmiany zasad korzystania z plików cookies można dokonać w ustawieniach przeglądarki.

Polskie tłumaczenie © 2007-2018 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2018 MyBB Group, theme by VIKINGSOFT.

Projekt i realizacja: VIKINGSOFT