Wywiad z firmą Daiwa

bysior 2010-11-08 Aktualności

...
Korzystając z Dni Otwartych firmy Daiwa-Cormoran mieliśmy okazję porozmawiać o nowościach sprzętowych przygotowanych na przyszły sezon i kierunku rozwoju firmy na Polskim rynku. Zapraszamy!

Chcielibyśmy podziękować, że poświeciliście nam czas na rozmowę. Jest nam bardzo miło przeprowadzać wywiad z jednym z największych producentów sprzętu wędkarskiego na świecie.

Witamy, my również cieszymy się mogąc udzielić wywiadu Waszemu portalowi.

Zmieniło się logo firmy... czy możecie powiedzieć coś więcej na ten temat?

Daiwa jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek w branży wędkarskiej na świecie, ale wszystko musi się dalej rozwijać. Od ponad 50 lat jesteśmy nieustającym znakiem najwyższej jakości i innowacyjności gdziekolwiek nasz sprzęt był sprzedawany, kupowany czy używany. Teraz nadszedł czas aby przygotować się do roli lidera na nadchodzące 50 lat. Z zupełnie nowymi artykułami sportowymi, popartymi sloganem FEEL ALIVE i nowym rewolucyjnym stylem logo, który perfekcyjnie do nowych topowych produktów Daiwa XXI wieku, chcemy wprowadzić sport wędkarski do nowej ery i rozwinąć wędkarstwo jako hobby na całe życie. Nasze innowacyjne i kreatywne pomysły z pewnością wniosą do tego sportu nowe i ekscytujące elementy. Z naszym nowym logo zmieniliśmy nasz wizerunek.

Nowe Logo Daiwa


Trzymamy kciuki! Macie bardzo bogatą ofertę produktów, na pewno nie uda nam się zapytać o wszystkie nowości. Wiemy, że lubicie najnowsze technologie - czym zaskoczycie wędkarzy w roku 2011?

W tym roku przygotowaliśmy coś zupełnie kosmicznego! Skorzystaliśmy... z patentu stworzonego przez NASA! Z dumą prezentujemy nową serię kołowrotków CERTATE! Ta nowa seria kołowrotków kryje w sobie najnowsze, rewolucyjne rozwiązania techniczne - wszystkie opierające się na sensacyjnym magnetycznym oleju MAG SEAL stworzonym przez NASA, aby ułatwić transportowanie paliwa do promów kosmicznych. Olej ten jest wytwarzany w trudnym i skomplikowanym procesie, zawarty w nim tlenek żelaza, który jest odpowiedzialny za działanie magnetyczne, ma średnicę 1/100.000 mm - jedna drobinka to w przybliżeniu 1/10 wielkości wirusa grypy! Molekuły tego oleju poddane działaniu magnetycznemu zmieniają się i tworzą płynne uszczelnienie! Zmodyfikowany w ten sposób olej jest nieziemsko mocny, uszczelnienie praktycznie nie wywiera tarcia i do tego perfekcyjnie izoluje, zapobiega nawet przedostaniu się najmniejszych drobinek kurzu.

Certate


Design Certate jest oparty na koncepcji utrzymania wody z dala od wnętrza kołowrotka. Perfekcyjna izolacja ramy nośnej kołowrotka to tylko jedna z zalet. Zwiększona jest również płynność i czułość kołowrotka. Specjalnie dla tego został zaprojektowany nowy Air Rotor. Ogromne siły przechodzące z żyłki przez rolkę prowadzącą na rotor zostały lepiej rozłożone, dzięki temu został zmniejszony nacisk na jego poszczególne elementy. Dodatkowo nowy rotor jest 15% lżejszy od zwykłych modeli redukując wibracje, a niżej położony środek ciężkości zwiększa dodatkowo płynność obrotów. Zrobiliśmy przełomowy krok w produkcji kołowrotków.

Doszły nas słuchy, że w sezonie 2011 zobaczymy nową plecionkę Daiwy?

Tak, jesteście dobrze poinformowani! Faktycznie, na nowy sezon przygotowaliśmy nie lada niespodziankę - nową, równo i gęsto plecioną linkę Shinobi. Produkujemy ją w Japonii w 100% z najlepszych włókien Dyneema. Powleczona jest cienką, specjalną powłoką która zapobiega wchłanianiu brudu i bardzo mocno redukuje ścieranie. Dodatkowo powłoka zmniejsza tarcie na przelotkach umożliwiając dużo dłuższe rzuty i zapewnia cichsze spinningowanie redukując charakterystyczny świst. Jest dostępna w standardowym ciemnozielonym kolorze, ale również przygotowaliśmy wersję fluo. Okrągły splot o średnicy 0.16 mm ma wytrzymałość 30lbs! Jesteśmy pewni, że to będzie hit wśród plecionek na naszym jak i również globalnym rynku.

Plecionka Shinobi


Zauważyliśmy na stoisku dużo nowych wędek kierowanych do spinningistów i karpiarzy...

Tak, spinningiści na pewno będą zadowoleni. Wprowadziliśmy nową serię wędzisk Team Daiwa Spinning przeznaczonych specjalnie do połowów gumami. Zastosowane włókna węglowe HVF sprawiają, że kije są cienkie i lekkie a przy tym posiadają stosunkowo dużą twardość, która umożliwia idealne wyczucie prowadzonej przynęty i każdej nierówności dna. Sztywny blank pozwala również na skuteczne zacinanie ryb z dużych odległości. Kolejną propozycją są uniwersalne kije z serii R`Nessa z włókna węglowego SVF. Pojawiła się też zupełnie nowa seria wędzisk Sweepfire. Do łowienia pionowego przedstawiamy Team Daiwa Vertical, następnie specjalne kije Team Daiwa Dropshot - ich nazwa mówi sama za siebie. Do tego dochodzi jeszcze wiele nowości z oferty Cormorana...

Co do karpiarzy - oni też powinni być zadowoleni. Zgodnie z japońskimi standardami skonstruowaliśmy wędzisko Tournament BASIAIR Carp - smukły, wyjątkowo szybki blank, Super SVF Graphite i materiał 3DX w połączeniu z najlepszymi japońskimi komponentami - stanowi prawdziwą rewolucję. Dodatkowo jest dostępna nowa seria kultowych wędek Tournament AKN, których karpiarzom nie trzeba przedstawiać. Wprowadziliśmy też nową serię EMBLEM CARP. Nowości jest naprawdę dużo, jest w czym wybierać!

W poprzednim sezonie hitem na mazowieckich rzekach były gumowe przynęty Cora-Z, przeznaczone do łowienia metodą Drop-Shot, zbrojone w standardowe główki jigowe. Jaki będzie spinningowy hit sezonu 2011?

W tym roku chcemy przedstawić przynęty i zbrojenia do metod Texas Rig i Carolina Rig. System Texas to jeden z najskuteczniejszych metod połowu okoni i sandaczy. Lekko podszarpywany Texas Rig wydaje ciche, wabiące dźwięki gdy szklana perełka stuka o ciężarek a luźno zamocowany Bullet Weight zapewnia szybkie opadanie zestawu na dno i ułatwia połknięcie przynęty atakującemu drapieżnikowi.

Zestaw Texas Rig


Metoda Carolina Rig jest również niesamowicie skuteczna na sandacze i okonie. Na tym zestawie nieobciążona przynęta opada powoli, nie stawiając żadnego oporu dla połykającego jej drapieżnika.

Zestaw Carolina Rig


Wprowadziliśmy również szereg innych przynęt takich jak woblery Team Cormoran, których oferta pozwoli zaspokoić najwybredniejsze gusta oraz umożliwi złowienie każdego gatunku drapieżnika. Kolejną nowością jest między innymi Me-Ra Shad S. Jest to nie posiadający steru, realistycznie naśladujący białą rybę Swimbait. Podczas jerkowania pokazuje całą swoją wszechstronność - odbija w niekontrolowany sposób we wszystkich kierunkach prowokując tym wiele ryb do agresywnego ataku.

Shad S Swimbait


Wasza odzież cieszy się dużą popularnością. Na co powinniśmy zwrócić uwagę w przyszłym sezonie?

Szczególnie polecamy Tournament® Black GORE TEX®. Odzież jest produkowana w U.K. z najwyższej jakości materiałów i membran GORE-TEX®. Posiada nie tylko innowacyjny design zewnętrzny sygnowany naszym nowym logo, ale jest również idealna na każdą pogodę, do tego niesamowicie lekka i wygodna. Komfort o najwyższym standardzie. Cena nie jest najniższa, ale jesteśmy zdania że na tak ważnych rzeczach nie warto oszczędzać - a w tym wypadku otrzymujemy wręcz kosmiczną jakość odzieży.

Tournament® Black GORE TEX®


Natomiast w ofercie Cormorana ukazało się nowe obuwie Astro Thermo z zamszu i Rib-Stop Nylon. Posiadają solidną, stabilną cholewę pewnie wspierającą stopę oraz grubą i profilowaną kauczukową podeszwę dla optymalnej pewności stawianych kroków. Ogromnym powodzeniem cieszą się nasze kombinezony pływające Team Daiwa które testowaliście w Szwecji, postanowiliśmy na razie nie wprowadzać żadnych innowacji w tej dziedzinie.

Obuwie Astro Thermo


Co nowego przedstawiliście dla wędkarzy morskich?

Przede wszystkim powinna zainteresować ich nowa Saltiga. To prawdziwa perełka japońskiej sztuki konstruowania kołowrotków. Została stworzona z myślą o największych obciążeniach takich jakich potrafią dostarczyć na przykład tuńczyki żółtopłetwe. Oczywiście świetnie sprawdzą się do połowu dużych dorszy i halibutów w Norwegii czy Islandii. Dodatkowo zastosowanie mechanizmu MAG SEALED zapobiega dostawaniu się kryształków soli przez oś do mechanizmu, rotor Air Metal redukuje masę i zapewnia płynną pracę.

Saltiga


Nowością jest również bez przelotkowa Team Daiwa Linear Interline na blanku konstruowanym w Japonii.

Wielu producentów sprzętu wędkarskiego przeniosło produkcję do Chin, co oczywiście ma wpływ na cenę, ale niestety również na jakość produkowanego sprzętu. Skąd pochodzą wyroby produkowane przez Daiwę i jak oceniacie ich jakość?

Mamy fabryki na całym świecie. Nasz sprzęt produkujemy w Japonii, Chinach, Wietnamie, Szkocji, Tajlandii a nawet Wielkiej Brytanii! Warto zaznaczyć, że są to nasze własne fabryki, a nie wynajmowane czy tylko wykorzystywane do produkcji. Jeśli chodzi o Chiny, to produkuje tam cały świat, nie tylko sprzęt wędkarski. To całkowicie normalna sprawa w naszej globalnej rzeczywistości. Utrzymujemy wysoką jakość naszych produktów, niezależnie w której fabryce powstają gdyż personel przechodzi specjalistyczne przeszkolenie.

Czy planujecie otworzenie serwisu sprzętowego w Polsce?

W tym momencie nie, serwis dla Polski pozostanie w Niemczech. Natomiast poprawiliśmy wymianę sprzętu - na pewno będzie sprawniej, lepiej i przede wszystkim szybciej. Dodatkowo wprowadziliśmy możliwość zamówienia wszystkich części! Można na przykład zamówić jedno łożysko albo korbkę do kołowrotka, podając jego kod z instrukcji sprzętu - dotrze do Was pięknie zapakowane - i będziecie mogli je szybko wymienić sami. Oczywiście należy pamiętać, że jeśli klient sam naprawia sprzęt niestety traci gwarancję.

Siedzibę w Polsce macie od 2006 roku. Brakuje nam dostępu do informacji na temat działania firmy jak i samych produktów. Czy zamierzacie otworzyć polską wersję strony internetowej?

Tak, oczywiście polska wersja strony internetowej jest w naszych planach na przyszły sezon. Chcielibyśmy zamieścić na niej pełen katalog produktów, newsy o działalności naszej firmy, filmy wędkarskie, złowione okazy, wywiady i teksty najpopularniejszych wędkarzy świata. Mamy wiele pomysłów i mam nadzieję, że się Wam spodobają!

Nasz portal promuje ideę Catch & Release. Jaki jest Wasz stosunek do C&R?

Idea Catch and Release staje się coraz bardziej popularna, cieszymy się że coraz więcej ludzi w Polsce zwraca rybom wolność. Nasza firma bezapelacyjnie wspiera C&R dlatego też w naszej ofercie znajdziecie wiele sprzętu, który pomaga wędkarzom dbać o łowione ryby. Nowością na przyszły sezon jest pompowana mata Infinity, która pozwala bezproblemowo odhaczać nawet bardzo duże okazy. W ofercie Cormorana proponujemy worki karpiowe ze specjalnej siatki nie kaleczącej ryb, szczypce do odhaczania wyposażone w system Soft Touch, wypychacze z powłoką Powder Coated, rozwieracze z uchwytem antypoślizgowym, podbieraki De Lux, worki do bezpiecznego ważenia ryb. Polecamy również specjalne wypyhacze Team Cormoran, które pozwalają delikatnie wyczepić głęboko połkniętą przynętę. Mamy nadzieję, że nasz sprzęt będzie coraz częściej pomagał szybko zwracać rybom wolność.

Daiwa - Catch and Release


Dziękujemy za spotkanie i życzymy Wam kolejnych 50 lat sukcesów w branży wędkarskiej!

bysior

...

Informacje o Autorze już niebawem...

zobacz profil Autora

Komentarze (14)

sacha, 2010-11-08 22:20:43
Ciekawe czy wspomniana Certate jeszcze jest robiona w Japonii czy już nie jest? Nie mam nic do produkcji z innych krajów niż Japonia bo sam mam 2 Daiwy "made in Thailand".
rapa, 2010-11-09 00:59:32
Certate była i jest Made in Japan :D mam dwie sztuki i 2500 będzie moim pewniakiem na 2011 rok zastępując GS 8 :cwaniak: Na sucho kręci fenomenalnie :oklasky:
, 2010-11-09 17:50:05
Niby we wszystkich fabrykach wysoka jakość, ale najdroższe modele tradycyjnie (dziwnym zbiegiem okoliczności) robią w Japonii i Szkocji. :oczko:
sacha, 2010-11-09 18:37:02
Obawiam się że ani w Szkocji a tym bardziej w Japonii nie znajdziesz pracownika do fabryki za ok.100-150$/miesięcznie.A jeszcze 6-7 lat temu to była połowa tego. Znajomy niedawno był,chleb ok.10plz,1kg wędliny od 70 do 150plz ale to pryszcz bo 1 pomidor (JEDEN!!!)ok.13plz zresztą podobnie jak jabłko,banan ok.10plz-taniocha.
Wozik77, 2010-11-09 21:13:58
Będąc młodym wędkarzem firma Daiwa kojarzyła mi się z mega drogim asortymentem zupełnie dla mnie niedosyępnym. Wędek czy kołowrotków nawet nie brałem do ręki w wędkarskim sklepie bojąc się że coś zepsuję :D. Był to dla mnie taki Mercedes wśród wędkarskich firm. Póżniej ten Mercedes gdzieś zniknął, a teraz od jakiegoś czau powraca. Będę z zainteresowaniem śledził ich produkty i kto wie czy nie znajdą we mnie kolejnego swojego klienta :kwadr: Ciekawy wywiad. :oklasky:
rapa, 2010-11-10 18:34:38
Oprócz drogich wędek i kołowrotków w Japonii produkują również żyłki, plecionki, woblery, haczyki i kotwice :tak: Jak Tanacomów 750 jest na całą Europe 20szt. to nie opłaca się przenosić produkcji do Tajlandi ale jak crossfire x jest 2000 to już warto ot cała tajemnica :D Jakby Tanacomy były kupowane tak często jak crossfire x też by je w Tajlandi robili :cwaniak:
bysior, 2010-11-10 18:42:18
Ja swoją przygodę z firmą Daiwa i Cormoran - zacząłem poznając Rafała. Wcześnie miałem dość sceptyczne podejście... ale je zmieniłem zaczynając łowić korzystając z ich produktów. Co prawda nie znalazłem jeszcze w ich ofercie sandaczowej wędki, z której byłbym zadowolony, ale pozostały sprzęt, zaczynając od odzieży a kończąc na agrafkach - jest świetny. Oby tak dalej
, 2010-11-10 22:05:09
Mój pierwszy kontakt z wyrobami Daiwa to 1991 r. Właściwie jeszcze jako dzieciak z podstawówki za skrzętnie odłożone kieszonkowe kupiłem w firmowym sklepie wędkę Daiwy o nazwie CosmoAce (he, he), jakiś (bardzo ładny) kołowrotek z 1 ball bearing i żyłkę Shinobi. Wędka okazała się lejącym się, ale sympatycznym kijkiem o c.w. 3-15 g z którego nie schodziły mazurskie okonie, ale zacięcie szczupłego było niemożliwością, natomiast kołowrotek zaczął po sezonie cykać jak radziecki zegarek a po powrocie z pseudo serwisu "miła" pani sprzedawczyni poinformowała mnie, że to tani kołowrotek a wogóle to za miesiąc gwarancja się kończy więc, czego ja chcę i ma prawo cykać. Ech ten polski, dziki kapitalizm... Pewnie Daiwa miała zerowy wpływ na politykę gwarancji w tym sklepie, ale uraz pozostał.
, 2010-11-15 14:54:42
Dziędobry, dziędobry, Jako znany kompinator (niektórzy użytkownicy WCWI pewnie kojarzą...)), pozwolę sobie wlać łyżeczkę dziegciu...)) Cyt.: "Czy planujecie otworzenie serwisu sprzętowego w Polsce? W tym momencie nie, serwis dla Polski pozostanie w Niemczech. Natomiast poprawiliśmy wymianę sprzętu - na pewno będzie sprawniej, lepiej i przede wszystkim szybciej. Dodatkowo wprowadziliśmy możliwość zamówienia wszystkich części! Można na przykład zamówić jedno łożysko albo korbkę do kołowrotka, podając jego kod z instrukcji sprzętu - dotrze do Was pięknie zapakowane - i będziecie mogli je szybko wymienić sami. Oczywiście należy pamiętać, że jeśli klient sam naprawia sprzęt niestety traci gwarancję." No i nic dodać nic ująć... Albo się nie opłaca naprawiać, bo produkt jest tak taniusi w produkcji, że można spokojnie dać "nowy", albo jak se zamówiłeś urwaną korbkę, to "pocałuj nas w cztery literki" i bujaj się dalej sam...)) A jakoś dziwnie, te "stare" wyroby, nieskażone technologiami z NASA i z Księżyca jakoś obywały się bez wymian, serwisów, a kartę gwarancyjną można było sobie zalaminować, żeby wnukom pokazywać jako miły acz zupełnie niepotrzebny dodatek do sprzętu...)) Pan Camry napisał, że mu (nie wiem w czym) cykało... Może być, bo i w najwyższego sortu Tournamentach i innych takich też cykało, obecnie cyka i jeszcze bardzo długo będzie cykać... I NIC WIĘCEJ..:D Jedyne przetestowane w ciężkich bojach lekarstwo na cyknięcia w skrajnych położeniach szpuli, to sporo smaru, który skutecznie tłumi ten odgłosik... A o najnowszym "kosmicznym" Certate, jeśli kto ciekawy, to mogę mu opisać co się prawdopodobnie jako pierwsze urwie i co Niemiecki serwis wymieni w całości bo jest to olement "nierozbieralny"..:D:D;P
bysior, 2010-11-15 17:58:37
Ciekawy post Zorro I ja jestem ciekawy którą część będzie trzeba wymienić - jestem kompletnym laikiem jeśli chodzi o grzebanie w kołowrotkach. Jak coś mi nie pasuje w kręciołku - kupuję po prostu nowy...
rapa, 2010-11-15 19:25:21
Ja jednak jestem za postępem technologicznym w każdej dziedzinie życia a więc i w wędkarstwie. Ale z ciekawości zapytam co mi się urwie jako pierwsze?
, 2010-11-18 18:24:03
No dobra, tylko żeby potem nie było na mnie, że macie "krzywe kluski" z Daiwą-Polska...:wysmiewacz: Otóż mianowicie, gdy się często używa wajchy od załączania i wyłączania "wstecznego biegu" czyli "ożyska" oporowego, to pęka, nazwijmy to "uszko" wystające z owego łożyska... W "starej" ceracie nazywało się to CLUTH CAM, było zrobione ze stali i było częścią "niezależną" (na schematach nr. 41) i siłą rzeczy całkowicie "niedozepsucia". W nowej-kosmicznej ceratce cały ten "interesik" jest plastikowy, zintegrowany z "obudową" rolek łożyska oporowego. Na dodatek, wystające ze stalowego kielicha łożyska, uszko jest cieńsze w miejscu gdzie styka się z "kielichem" i na dodatek tam się ociera... No i widziałem "na własne oczy" już takie urwane uszko, a o drugim donióśł kolega Karolus, a nawet rok nie minął jak nabyli te "rewolucyjne nowinki techniczne"... No i całe łożysko (pomimo MAG SEALED) jest do wymiany...:ROTFL: Jakoś stare rozwiązania były lepsze, a te nowe, pewnie tańsze w produkcji...
, 2010-11-18 18:37:10
Acha... Panie Rafałku, też jestem za postępem technologicznym, ale tym prawdziwym. Bo jeśli to jest tylko PODSTĘP "technologiczny", który ma mi wytłumaczyć dlaczego za tańszy w produkcji szajs mam zapłacić więcej, to "dziękuję uprzejmie", jakoś przeżyję "na starociach"...:P
rapa, 2010-11-18 21:35:07
W sumie ciekawe ale ja tej "wajchy" używam raz po wyjęciu kołowrotka z pudełka :figielek: Żeby tak robili Saltige 2500 to byłbym w wniebowzięty bo ma pernamentną blokadę ale nie ma takich małych :bezradny: Inna sprawa że kołowrotki zmieniam co sezon albo co dwa więc nie mają za bardzo szansy się zużyć. Chyba to choroba ale ilekroć widzę napis "nowość" muszę sobie kupić bez względu na to czy to wędka, kołowrotek, żyłka itd...