Wędkarstwo Moją Pasją!

Artykuły wędkarskie / Wyprawy wędkarskie

Szybki wypad ...

Autor: morouk, opublikowano 2011-04-23 10:29:05
komentarze: 23, wyświetleń: 1715

--

Nieplanowany wypad na ryby. Decyzja zapada ... o 5:15 rano, kiedy obudziłem się i nie mogłem zasnąć. Za oknem chmury, nie obłoczki, lecz granatowe chmury. Nie zachęca to do wyjazdu. Ale skoro już wstałem ... Nie mam czasu na wypad daleko, wiadomo święta, więc w grę wchodzi jedynie krótki wypad gdzieś, gdzie mam najbliżej - na znany Drakersom odcinek Wkry w B. Pomacham kilka razy kijem, pooddycham świeżym powietrzem i szybko wrócę - myślę sobie.

Szybka kawa i do samochodu.

10 minut jazdy i jestem na miejscu, a tu - pochmurno. Ma się wypogodzić, więc nie pękam. Nawet kurtki przeciwdeszczowej nie wziąłem ze sobą :/

W drugiej miejscóweczce branie, które o mało nie wyrwało mi kija z ręki. Srebrzysty kształt pod wodą. Rybka dzielnie walczy, a hamulec w moim Procasterze po raz pierwszy w tym sezonie cicho skrzeczy raz po raz. Rybka uspokaja się i ... widzę pięknego jazia, który z pewnością jest moim rekordem życiowym!

Brzeg to burtka więc gramolę się po niego powoli zsuwając się w dół. Podebranie za kark i mam go! Szybkie mierzenie na trawie pełnej rosy miarką Drakersową ze zlotu w 2009 r. - 42,5 cm ! :)

Jaż - 42, 5 cm - mój rekordowy

Jaż - 42, 5 cm - mój rekordowy



Jasiek chwilkę dosłownie odpoczywał w wodzie i dziarsko odpłynął w nurty Wkry. Chwilkę odpoczywam po emocjach gapiąc się na wodę :) Z pewnością moje słoniowe gramolenie wypłoszyło ryby w promieniu kilometra, więc po chwili zmieniam miejsce.

Kolejna miejscóweczka jest bardzo podobna do poprzedniej - burtka, krzaczory, rynienka. Kilka woblerków i nic. Jednego z nich odprowadził taki 30 - stak kleniowy. A więc tu są :)

Chwilka przerwy, niech woda nieco odpocznie i zmiana wobka na ręcznie robionego, przypominającego strzeblę, woblerka z Ciechanowa.

W drugim rzucie potężne uderzenie, które o mało nie wyrwało mi kija z ręki. Procaster znów gra. Tym razem przeciwnik jest większy. Gdy trzęsie głową pod wodą, czuję, że jest silny. Luzuję nieco hamulec, wprawdzie jestem pewny żyłki, którą nawinąłem (0,16 Dragon HM 69), ale nie chce stracić ryby i rozsądek zwycięża.

Pod powierzchnią pokazuje się ... wielki kleń! Mój rekord absolutny! W przypływie emocji, w obawie przed stratą takiej ryby, luzuję jeszcze hamulec o 1 stopień. Kleń walczy wspaniale, miejsce jest trudne, bo zewsząd zwisają gałęzie i niedaleko w dół są krzaczory zwisające nad wodą. Oczywiście kleń wykorzystując nurt momentalnie wjeżdża mi pod te krzaki. W ostatniej chwili zdołałem go powstrzymać przed schowaniem się w dołku za krzakiem. Niestety żyłka zaplątała się w gałęziach krzaczora zwisających do wody. Kleń juz nieco zmęczony stoi pod krzakami. Delikatnie schodzę w dół po burtce i napinam żyłkę, chwytam ją ręką i ściągam do siebie. Udało się chwycić gałąź! Ciągnę ją w moim kierunku... Chwytam za woblera i w tym momencie pęka żyłka! na szczęście kleń jest już mój, teraz tylko wygramolić się z tej skarpki, zmierzyć rybkę i trzasnąć fotkę :)

Taaaak, jasne, ciekawe jak to zrobić... Ślisko jak nie wiem co na tej burcie, rosa nie ułatwia sprawy... Prawą ręką wrzucam spina na brzeg i kombinuję jak tu się wgramolic na górę.

Zajmuje mi to 3 sekundy. O tę 1 sekundę za dużo, niestety... Gdy już wydaje mi się, że mam opracowaną koncepcję powrotu na górę, kleń dziarsko macha ogonem i ... chlup - wskakuje do Wkry wyślizgując mi się z rąk! Jakoś tam jeszcze próbuję go łapać w locie, ale na tyle oczywiście nieudolnie i komicznie jak sądzę, że moje usiłowania pozostają rzecz jasna nadaremne. Moczę się tylko niemal po łokcie w wodzie....

Chwilę tkwię tak sobie, w zamoczonej bluzie i gapię się w miejsce gdzie nastąpiło przed chwilą CHLUP... Oczywiście że go juz tam nie ma, popłynął sobie, więc nie ma co się gapić tylko trzeba wyłazić – myślę nieco zawiedziony. Gramolę się jak słoń na górę... Jakoś udało się. Patrzę na pole po bitwie: wędka leży gdzieś w gałęziach, ja - stoję w woderach umorusanych w błocie, z zamoczonymi rękawami. Patrzę na dłonie, które jakoś dziwnie mnie pieką - poparzone pokrzywami. Dopiero teraz to zauważyłem.

Zdjęcia klenia nie było. Był znacznie większy od jazia i grubaśny. Sądzę, że miał około 50 cm. Ile dokładnie, nie dowiem się juz nigdy. Ironia losu - mój drugi rekord życiowy tego dnia i ... nigdy nie będę wiedział czy (jeśli oczywiście będzie mi to dane) udało mi się go pobić czy też nie.

Wygrzebuję spinning z gałęzi, przeplatam żyłkę przez przelotki. Ale nie chce juz mi się wędkować... Cóż mnie może jeszcze spotkać ekscytującego tego dnia na rybach? Raczej niewiele. Żeby uspokoić emocje chwilkę spaceruję na pobliskiej łączce... Uffff, trzeba uspokoić oddech i zmniejszyć ilość adrenaliny we krwi!

Postanawiam sprawdzić czy kołowrotek nie ucierpiał podczas rzutu zza skarpy :) Puszczam w nurt wobka i kręcę. Oczywiście szumi łożysko na rolce, więc to już definitywny znak, że pora kończyć wędkowanie.

W domu trzeba gruntownie wyczyścić i nasmarować tę rolkę.

I poświęcić koszyczek ze święconką.

Pora wracać ...

Informacje o autorze

morouk

Najczęściej można mnie spotkać ze spinningiem w garści przemierzającego brzegi Wkry na odcinku od Strzegowa do Jońca. [attachment=13] Zaglądam również nad Narew w rejony od Różana aż do Modlina oraz nad Wisłę w rejonie Nowego Dworu Mazowieckiego. [attachment=14] Rzadko zdradzam spinning na rzecz innych metod wędkowania. Niekiedy, gdy spinningu mam przesyt, lubię posiedzieć z ...

Więcej informacji znajdziesz na blogu morouk

Skomentuj "Szybki wypad ..."

Aby dodać swój komentarz musisz się zalogować!

Jeśli nie masz jeszcze konta na Shrap-Drakers.pl zapraszamy do zapoznania się z regulaminem i rejestracji na portalu!

Komentarze (23)

Skomentował Paweł, 2011-04-23 10:54:17

I to jest piękne rozpoczęcie Świąt Wielkiej NocyOklaskyOklaskyOklasky

Skomentował bysior, 2011-04-23 10:55:25

Morouk po pierwsze gratuluję jaziowego rekordu życiowego! Piękna ryba!!! Oklasky Oklasky Z niemałymi emocjami przeczytałem drugą część relacji o kleniu potworze! Gratuluję pięknej ryby i wspaniałej przygody, którą na pewno długo zapamiętasz!!! Usmiech A do tego ten mały niedosyt po ucieczce rozbójnika... no wiesz, dwie życiówki na zdjęciu jednego dnia to trochę za dużo Figiel A teraz będziesz miał dodatkową motywację, żeby wrócić nad wodę i skubańcowi zrobić tą fotkę Aparat

Wspaniała przygoda!!! Hura

PS. Twój malowniczy i oddziałujący na wyobraźnię opis "Figielo bitwie" - znam go z autopsji, podobnie wyglądały sytuacje ze wszystkimi moimi życiówkami ROTFL

--
V Puchar Shrap-Drakers.pl - już 2 czerwca Haha

Skomentował hapnik, 2011-04-23 11:02:26

Gratulacje pięknego jazia. Szkoda, że kleń nie dał się sfotografować i zmierzyć... Może go spotkasz jeszcze raz Usmiech

Skomentował tymon, 2011-04-23 11:07:18

HuraHuraHuraOklaskyOklaskyOklasky
Mam nadzieję, że tegoroczny wypad nad Wkrę będzie owocny, bo z tego co widzę, to piękne rybska tam pływają. Zieleń pięknie soczysta. Szkoda, że kleń zwiał, ale czasem tak bywa. Jakbyś był złym wędkarzem, to zamiast rzucić wędką za siebie, walnąłbyś kleniem. Za to należą się jeszcze raz ogromne Oklasky

--
Życie zaczyna się nad Wisłą Oczko

Skomentował pawiozo, 2011-04-23 11:16:57

Gratuluję udanego wypadu! Nieplanowane wędkowanie jest jak spontaniczna impreza - z reguły jest co wspominać przez lata. Kleń podrośnie to wtedy zrobisz mu zdjęcie. Miarka na pewno pokaże dwucyfrowy wynik z 5-tką z przodu.

Skomentował ela, 2011-04-23 11:20:35

Morouk moje gratulacje Oklasky

--
Warto mieć marzenia i uśmiechem witać nowy dzień Oczko

Skomentował krzyko, 2011-04-23 12:18:42

No Michale zaczynasz sezon z wysokiego pułapu Okok.Jazior piękny jak malowany a kleń około 50tak to też ryba trafiająca się nie często Oklasky.Oj chyba TY nam pokażesz w tym roku jak się jazie i klenie poławia.Gratulacje i czekam niecierpliwie na następne relacje Oko.

Skomentował Wozik77, 2011-04-23 12:41:31

No Panie Michale !!! OklaskyOklasky Pod koniec dopiero doczytałem że to o dzisiejszy dzień chodzi. Pięknie, poprostu pięknie. Taka świąteczna niespodzianka. Oklasky Jasiek przepiękny, a klenia widzę oczyma wyobraźni. Gratuluję i szczerze po wędkarsku zazdroszczę. Jak tak zaczynasz sezon, to mus że to będzie dobry rok. Tego Ci Panie Michale życzę !!!!! Oklasky

PS. 2011, 1:0 w spotkaniu KLEŃ-MOROUK. Kwadr Uczucie straty życiówki też znam. Kiedyś straciłem przy podbieraku życiowego szczupaka. Jednak piękne jest to, że to uczucie zawodu szybciutko mija, a nad wodę ciągnie nas nadzieja, że może to znów spotkamy się z naszym przeciwnikiem i wtedy to my będziemy górą.

--
"...mam swoją pasję, która pozwala mi na świat patrzeć jaśniej..."

Skomentował morouk, 2011-04-23 13:00:18

Krzysiek, to nie jest kwestia moich umiejętnosci, bo te to są akurat takie sobie, raczej po prostu miałem Dzień Konia, który trafia się jak slepej kurze ziarnko raz na jakiś czas Usmiech Klenia bardzo mi szkoda, to znaczy jego fotki. Ale rybka zaliczona, bo już trzymałem ją temi ręcami Usmiech Jeno spod obiektywu się wywinęła Oczko

--

Skomentował elpojo, 2011-04-23 14:22:21

Gratki, wiosenne podchody klenio-jaziowe mają w sobie urok. Już za kilka dni rozpocznie się gonitwa za centkowanym, bolkiem, za miesiąc sandacz i wielu z Nas zapomni o szumie małej urokliwej rzeczki...

Skomentował garbus, 2011-04-23 15:13:50

Moruk gratuluję spontanicznego wyjazdu i pięknych rybek i muszę przyznać że opis całej sytuacji zasługuję na portalowego pulicera. Jeszcze raz gratulacje.

--
Pozdrawiam
GARBUS
garbus@shrap.pl
GARBUS-FISHING

Skomentował radekg, 2011-04-23 21:24:28

Oklasky p. Michale Usmiech
chciałbym mieć choć troszeczkę tyle zaparcia co TY Usmiech
mnie osobiście juz granatowe chmury by wystraszyły i pewnie skończyło by się w łóżku Usmiech
może po przeczytaniu Twojego artykułu coś się u mnie zmieni i pierwsza myśl zwycięży u mnie nie raz i nie będę się załamywał nie sprzyjającą pogodą Usmiech
a jazio naprawdę fantastyczny Oklasky
a i klen też na pewno taki był ale się zmył Usmiech
jak nie teraz to innym razem się do niego dobierzesz i jeszcze mu jakąś Aparat pstrykniesz Usmiech
jeszcze raz wielkie OklaskyOklaskyOklaskyOklaskyOklasky
a poparzone ręce pokrzywami, w kamuflażu z błota i wody - czy to nie jest piękne po takiej adrenalinie Usmiech

Skomentował bysior, 2011-04-23 23:03:35

Michał, wybacz dygresję:

Już widzę, Pijawko Figielfigielek.giffigielek.giffigielek.gif jak się z rana z łóżka zerwiesz Figielfigielek.giffigielek.gif

--
V Puchar Shrap-Drakers.pl - już 2 czerwca Haha

Skomentował garbus, 2011-04-23 23:08:04

Michał - pokaż na co Cię stać - i wedle powiedzenia - kto rano wstaje temu woda dajeHaha

--
Pozdrawiam
GARBUS
garbus@shrap.pl
GARBUS-FISHING

Skomentował bysior, 2011-04-23 23:14:47

Ale to do Radka dygresja była figielek.gif Gdzie jest relacja z jakiegoś Pucharu... Figiel

--
V Puchar Shrap-Drakers.pl - już 2 czerwca Haha

Skomentował garbus, 2011-04-23 23:24:49

Radek - pokaż na co Cię stać - i wedle powiedzenia - kto rano wstaje temu woda daje - i już poprawione HahaHahaHahaWysmiewacz

--
Pozdrawiam
GARBUS
garbus@shrap.pl
GARBUS-FISHING

Skomentował bysior, 2011-04-23 23:39:17

HahaHahaHaha HuraHuraHuraZacieszaczZacieszaczZacieszacz

--
V Puchar Shrap-Drakers.pl - już 2 czerwca Haha

Skomentował Wozik77, 2011-04-24 09:19:20

Przeczytałem sobie jeszcze raz, a co !!! Kwadr Widzę że Bolęcin Michale jest dla Ciebie łaskawy,bo o ile pamiętam rok temu też miałeś ciekawe tam przygody. Ty lubisz Tą Rzekę a ona lubi Ciebie. Kwadr

--
"...mam swoją pasję, która pozwala mi na świat patrzeć jaśniej..."

Skomentował Blanek, 2011-04-24 09:12:43

Świetna relacja! Gratulacje wyników!
Paradoksalnie kleń swoją ucieczką zapisał się na stałe w Twojej historii. Po latach będziesz go wspominał z nostalgią. Będzie rósł w miarę Twoich sukcesów. Czasem brak odniesienia ma swoje zalety. I chyba to w wędkarstwie jest najpiękniejsze. Jestem pod urokiem tej przygody.
Wesołych Świąt!

--
"Spokojem wykończysz wszystkich - nerwami samego siebie"

Skomentował morouk, 2011-04-24 19:24:51

Wozik,a namawiałem Cie w zeszłym roku na łowy klenio - jazi Oczko Jestem pewien, że spodobałoby Ci się Usmiech

--

Skomentował adam-z82, 2011-04-24 21:42:13

Spontaniczny wypad nad wodę,zaowocował pięknymi rybkami:hura:Super przygoda.
OklaskyOklasky:oklasky:Moje gratulacjeOkok

--
C&R

Skomentował Wozik77, 2011-12-03 19:37:31

Chyba zima się zbliża bo do starych artów coraz częściej zaglądam. Wiosenne klenio-jaziowanie coraz bliższe z tej perspektywy się robi Okok

--
"...mam swoją pasję, która pozwala mi na świat patrzeć jaśniej..."

Skomentował nema44, 2011-12-24 12:38:15

To też bardzo mi się podoba Usmiech. A z dużym kleniem to przeżyłem największą chyba w swej wędkarskiej karierze porażkę. Sceneria była podobna, ale skutki - o wiele efektowniejsze, że tak się wyrażę Usmiech. Kiedyś o tym napiszę, jak znajdę wolną chwilę. Pozdrawiam.



Ostatnio komentowane teksty

Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)

skomenował: Blanek

@Kaz- Dzięki Kaziu to był naprawdę fajny wyjazd Haha @Waldi-54 - Dzięki Waldziu, jak widzisz Twój wierszyk nam się spodobał i został zaakceptowany Oko A i dzięki za wymyślenie WróBlanków Okok @ ...
zobacz więcej

Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)

skomenował: bysior

Fajne miśki Marcinku Hura Oklasky Oklasky A Wróbelek co? Nic nie złapał czy dopiero w drugiej części coś złapie? Oczko ...
zobacz więcej

Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)

skomenował: waldi-54

"Wróbel i Blanek dwaj przyjaciele, obaj razem to są Wró - Blanki, dziś takich mało, albo nie wiele, to przyjaciele od wędki i szklanki" BrawoOklaskyOklaskyOklasky Blaneczku, fajnie się czy ...
zobacz więcej

Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)

skomenował: Kaz

Blanku moje gratulacje wspaniale połowiliście i przy okazji pobite rekordy życiowe -super tak trzymać koledzy.Relacyjka super napisana Marcin.OklaskyOklaskyOklaskyOklaskyOklasky ...
zobacz więcej

Biebrza - dzika rzeka

skomenował: krysko131

Pawlaczku, wielkie dzięki za obecność Waszej ekipy na naszych włościach i myślę, że to nie ostatni raz. Zapraszam przeserdelecznie na następny wypad na Biebrzę bardziej typowo wędkarski. Nie chcąc pow ...
zobacz więcej

Biebrza - dzika rzeka

skomenował: Paweł

Świetna sprawa taka "przejażdżka" po BiebrzyHura Do tego towarzystwo przednie, czego chcieć więcej? No może kilku jeszcze rybek i odrobinę lepszej pogody... Ale to zapewne do nadrobienia w przyszł ...
zobacz więcej

Boleniowa majówka 2012

skomenował: Kaz

Za artykułOklaskyOklaskyOklasky:oklasky:za rybki OklaskyOklaskyOklasky -super PawełkuOkok ...
zobacz więcej

Biebrza - dzika rzeka

skomenował: Kaz

Dziękuję wszystkim uczestnikom i Tobie Pawełku za wspaniały artykuł o naszej wyprawie .Wspaniała i dzika rzeka, trele słowików a może ich wzajemne przekomarzanie się wniosły sporo w tem jak wspaniały ...
zobacz więcej