Statyw - mała, ale jakże pomocna rzecz

lukasz 2013-05-15 Metody i triki

...
Ile razy borykaliście się z problemem zrobienia zdjęcia z rybą będąc na jednoosobowej wyprawie? Ja to przerabiałem nie raz, ale jakiś czas temu znalazłem na to rozwiązanie.

Do napisania tego krótkiego teksu zainspirował mnie będący już od dawna na forum ale jakże w dalszym ciągu aktualny artykuł "Autoportret z rybą" autorstwa kolegi Pawła.

Jestem świadom że ameryki raczej nie odkryłem bo na pewno wiele osób już używa takiego sprzętu ale pomyślałem, że może komuś z Was w ten sposób pomogę uporać się z odwiecznym problemem zrobienia sobie fotki z rybą. Ów rozwiązaniem jest niewielki statyw, który bez problemu mieści się w kieszeni kamizelki o plecaku czy torbie nie wspominając.
Bez problemu mieści się w kamizelce

Dzięki swojej niebywałej giętkości (łamie się między każdym z elementów) możemy go ustawić praktycznie na każdej powierzchni. Począwszy od kamieni na opaskach czy główkach a na gałęziach towarzyszących nam na wielu łowiskach skończywszy.
Na gałęzi daje rade

Posiada on mocowanie z gwintem. Nie powiem żebym był fotograficznym Guru ale z tego co wiem to raczej jest to standardowy gwint, który jest w większości aparatów czy kamer (1/4"). Głowica obraca się w 3 płaszczyznach dzięki czemu możemy ustawić aparat w dowolny sposób i pod różnym kątem.

Ceny takich zabawek zaczynają się już od 9 zł a więc nie obciąża to zbytnio portfela natomiast zdjęcie ze zdobyczną może dla wielu z nas być bezcenne.

Kurcze tak sobie czytam to co napisałem i wygląda to trochę jak reklama ale zapewniam że nie jestem przedstawicielem producenta statywów ani tym bardziej sprzedawcą owych na znanym i lubianym portalu aukcyjnym. Ja po prostu chce żeby żyło się lepiej

A oto kilka fotek z moich ostatnich wypadów wykonanych przy pomocy ów cudu techniki:
Jasiek

Okonek

Trochę wiekszy Jasiek

Pamiętajmy jednak że dobro ryb jest najważniejsze i o ile to możliwe rozkładajmy statyw jak najszybciej się da, a jeżeli łowimy stacjonarnie nie zaszkodzi mieć go już wcześniej przygotowanego.

Mi na przykład zdarza się nosić go z już przykręconym aparatem co znacznie przyspiesza proces zrobienia fotki.

Dzięki temu nasza zdobycz jest krócej poza swoim domem i w efekcie może do niego wrócić cała i zdrowa, bo nic tak nie cieszy podczas oglądania zdjęć z wędkarskich wypraw jak świadomość że ryba z fotki pływa dalej i jest szansa na spotkanie z nią (tylko trochę większą) w tym samym miejscu i wspólne pozowanie do kolejnej fajnej fotki

lukasz

...

Informacje o Autorze już niebawem...

zobacz profil Autora

Komentarze (3)

Paweł, 2013-05-15 13:43:59
Wiele jest różnego rodzaju szczegółów, które ułatwiają nam, wędkarzom, życie. Jednym z nich na pewno jest taki mini statyw. Dlatego tekst przypominający o takim gadżecie jest bardzo przydatny. Do lustrzanki raczej się nie nadaje, ale w dobie małych aparatów kompaktowych taki statywik warto mieć ze sobą. Niedrogi, nieduży, spokojnie mieści się do kieszeni kamizelki. Tylko trzeba pamiętać, żeby nie leżał on gdzieś głęboko na dnie plecaka tylko był na wierzchu (opcja z dokręconym do niego aparatem jest niezła)…
bysior, 2013-05-16 13:50:59
Widziałem wcześniej ten statyw gdzieś w "nie dla idiotów" Fajna sprawa, kupuję
Wozik77, 2013-05-17 21:03:33
Co fakt to fakt. Kiedyś mi się wydawało że zawsze znajdzie się jakaś gałąż, kamień czy co tam żeby podeprzeć aparat. Tak łatwo jednak nie jest i nie raz nie zrobiłem fotki bo po prostu nie bardzo było jak. Taki patent jest najzwyczajniej pomocny. Dzięki za fajnie przedstawiony pomocny gadżet :oklasky::oklasky: