Artykuły wędkarskie / Sprzęt
Spro Red Arc - oczami zwykłego wędkarza
Autor: bysior, opublikowano 2010-12-01 18:32:20
komentarze: 16, wyświetleń: 6780
--
Było to kilka lat temu. Po kołowrotek pojechałem do Bassa na warszawskiej Woli. Na moje szczęście jeden egzemplarz stał na półce, akurat taki jak chciałem - 10400! Kosztował z tego co pamiętam około 330 pln, co było dla mnie wtedy bardzo dużym wydatkiem. Pokręciłem nim chwilę przy ladzie - i cóż - nie powstrzymałem się. Red Arc firmy Spro wylądował w moich rękach.

Warto wskazać kilka szczegółów, które charakteryzują nasz kołowrotek. Waga Red Arca wielkości 4000 to 310 gr., pojemność szpuli to 150 metrów żyłki 0.33, dodatkowo w komplecie dostajemy zapasową szpulę z aluminium - identyczną jak ta założona na starcie. Red Arc posiada 10 łóżysk, w tym jedno oporowe które ma za zadanie blokować wsteczny bieg. Korbka Red Arca jest zrobiona z jednego elementu aluminium a prowadząca plecionkę rolka ma wyprofilowane wgłębienie, które ma na celu zmniejszanie ryzyka skręcania linki.

Worm Shaft czyli ślimakowy system posuwu szpuli daje nam pełen komfort pracy kołowrotka oraz dodatkowo zapewnia idealne układanie żyłek na szpuli. Kilka tarczy przedniego hamulca ma zapewnić pełne bezpieczeństwo w trakcie holu ryby. I zapewnia!
Oprócz wspomnianej wyżej aluminiowej szpuli, w komplecie dostajemy również gumową nakładkę na rączkę szpuli - co późną jesienią i zimą bywa bezcenne! Wielkie brawa należą się producentowi - że pomyślał o takim - można by pomyśleć - błahym szczególe. Kolejnym jest specjalna dziurka w obu szpulach - która pomaga dobrze przyczepić początek plecionki i żyłki. Eliminuje to częsty problem suwania się mokrej plecionki na szpuli, zwłaszcza w niskich temperaturach. To tak zwany Line Clip.
Tak, tak. Wielu z Was powie, że Red Arc przypomina bardzo Ryobi Zaubera, pod względem budowy i wyglądu zewnętrznego. Ale czy na pewno? Nie wiem i nie będę tego roztrząsać. Tą kwestię pozostawię Wam, abyście mogli pomyśleć o tym przy ciepłej kawie w zimowe wieczory. A teraz przejdźmy do bardziej życiowych spraw, bo chcę Wam przedstawić ten kołowrotek oczami zwykłego wędkarza.
Minęły prawie 4 sezony, od kiedy Red Arc towarzyszy mi nad wodą. Wiele wycierpiał - nie należę do osób które w wyjątkowy sposób szanują sprzęt. Po łowieniu nie wkładam go do pokrowca, tylko razem z wędką wrzucam do bagażnika samochodu. Przed łowieniem nie czyszczę każdego zakamarka, tylko biorę go w garść i zaczynam łowić. Nie smaruję na zimę i nie dolewam oleju. Red był ze mną na szwedzkich Szkierach, gdzie sól była wszędobylska... i niby nie jest odporny. A cały czas działa bez zarzutu. Nie dbam o sprzęt, bo się na tym nie znam. Po prostu łowię.

To nie znaczy, że jestem niewdzięczny! Po prostu - od momentu brania, poprzez zacięcie ryby i początek holu - wyzwalają się we mnie ogromne ilości adrenaliny! Zapominam wtedy o wszystkim - liczy się tylko przeciwnik - ryba. Często po skończonym holu - rzucam wędkę na bok, żeby nie przeszkadzała. I wtedy Red ląduje w wodzie, w piasku, w błocie, w krzakach.... i innych dziwnych miejscach w których normalny kołowrotek nie powinien być. Może podświadomie chciałem kupić sobie jakiś nowy model moim zachowaniem? Ale nie dane mi było....

Łowiąc kijem do 60 gram na rzece, nie oszczędzam sprzętu. Co prawda nie podbijam przynęt "z kołowrotka" - choć czasami mi się to zdarza - ale kołowrotek ma ciężką dolę. Dwudziestokilku gramowe główki - plus ciężkie i duże przynęty stanowią duży opór w płynącej wodzie. Red się nigdy na to nie skarżył. Ale to tylko przed smak. Uwady były tym - czym zdał egzamin. Siedmiometrowa pychówka, dwie osoby na pokładzie, nurt i kotwica w postaci 10 kg kamienia. I uwada. Mocna wędka i na maksa zakręcony hamulec Red Arca - łódka przesuwała się pod prąd, metr po metrze. Potrafiłem przeciągnąć się tak ponad 30 metrów w górę rzeki!

Wszystkim moim rybom - tym godnych uwagi - towarzyszył Red Arc. I wielu z nim zrobiłem zdjęcie - dzięki temu kołowrotkowi. Co więcej - zakładałem go nie tylko do spinningu - często służył mi za kołowrotek gruntowy, żywcowy, karpiowy - jedyne co mu się nie udało - że nie dał rady przy połowie na muchę :)
W sytuacjach kryzysowych zawsze działał bez zarzutu i nigdy nie straciłem ryby z powodu nieprzewidzianych kłopotów z tym kołowrotkiem.
Znalazłem jedną. Po 3 sezonach urwała mi się jedna część. Właściwie nie urwała, tylko odpadła. Plastikowa kopuła chroniąca śrubę dokręcającą korbkę. Plastik się wyrobił.


Przykręciłem śrubę kombinerkami - przez kolejny sezon nawet się nie ruszyła o milimetr i kołowrotek wyciągnął kilka następnych piękny ryb. Nie wspominając, że przez tydzień czasu walczył z dość słonymi wodami w Szwecji.
Tak. Bez dwóch zdań. Łowiłem w między czasie na inne kołowrotki, które rozpadły się po 3 miesiącach. A cenowo były tylko ciut tańsze. Wiec podsumowując - polecam. Szczerze. Nie mam żadnych minusów w głowie, które mógłbym przytoczyć. W tej cenie - nie ma dla mnie lepszego kołowrotka. Kupię jeszcze jeden model na zapas, bo warto mieć dodatkowy, chociażby by to aby stał w wędkarskiej szafie na czarną godzinę.
Informacje o autorze
bysior
[attachment=105] Moim łowiskiem jest głównie [b]Narew[/b] w okolicach [b]Pułtuska[/b], wędkarstwo sposobem na życie. Fascynują mnie [b]sandacze[/b] i to im poświęcam większość czasu spędzanego na wodą. ...
Więcej informacji znajdziesz na blogu bysior
Skomentuj "Spro Red Arc - oczami zwykłego wędkarza"
Aby dodać swój komentarz musisz się zalogować!
Jeśli nie masz jeszcze konta na Shrap-Drakers.pl zapraszamy do zapoznania się z regulaminem i rejestracji na portalu!
Komentarze (16)
Skomentował Novis, 2010-12-21 20:10:51
Skomentował bysior, 2010-12-21 20:57:53
Skomentował tom76, 2010-12-21 22:15:55
Skomentował Blanek, 2010-12-22 11:55:30
Skomentował bysior, 2010-12-22 15:16:22
Skomentował kaczy, 2010-12-23 12:22:15
Skomentował Paweł, 2010-12-23 21:29:44
Skomentował czermin, 2010-12-25 23:19:23
|
|
Powiem szczerze, że dzięki tej recenzji zamówiłem sobie ten właśnie młynek w rozmiarze 300 do kijka 240/28. Mam nadzieję, że po czterech latach też będę mógł napisać to samo! |
Skomentował batuch, 2011-01-04 18:35:30
|
|
3000 mam pierwszy sezon i daje radę właśnie z podobnym kijem jak kolega czermin. Z czystym sumieniem można polecić |
Skomentował bysior, 2011-01-04 18:52:16
Skomentował Krystek, 2011-01-05 01:31:15
Skomentował andrew, 2011-01-07 11:01:04
Skomentował czermin, 2011-01-12 16:44:20
Skomentował adam-z82, 2011-01-30 12:04:41
Skomentował Peter, 2011-02-13 22:36:48
|
|
mojemu kumplowi zajechał się posów szpuli a drugiemu sprężyna kabłąka, nie mieliście czegoś takiego? |
Skomentował bysior, 2011-05-05 15:42:37
|
|
Ja nie miałem żadnych usterek przez tyle czasu łowienia i nie przewiduję ich również na ten rok, bo mojego Red Arca przykręcam niedługo do nowej sandaczowej wędki! |
Ostatnio komentowane teksty
|
|
Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)skomenował: Blanek@Kaz- Dzięki Kaziu to był naprawdę fajny wyjazd
@Waldi-54 - Dzięki Waldziu, jak widzisz Twój wierszyk nam się spodobał i został zaakceptowany A i dzięki za wymyślenie WróBlanków
@ ... zobacz więcej | ||
|
|
Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)skomenował: bysiorFajne miśki Marcinku A Wróbelek co? Nic nie złapał czy dopiero w drugiej części coś złapie? ... zobacz więcej | ||
|
|
Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)skomenował: waldi-54"Wróbel i Blanek dwaj przyjaciele, obaj razem to są Wró - Blanki, dziś takich mało, albo nie wiele, to przyjaciele od wędki i szklanki" Brawo ![]() ![]() Blaneczku, fajnie się czy ... zobacz więcej | ||
|
|
Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)skomenował: KazBlanku moje gratulacje wspaniale połowiliście i przy okazji pobite rekordy życiowe -super tak trzymać koledzy.Relacyjka super napisana Marcin. ![]() ![]() ![]() ![]() ... zobacz więcej | ||
|
|
Biebrza - dzika rzekaskomenował: krysko131Pawlaczku, wielkie dzięki za obecność Waszej ekipy na naszych włościach i myślę, że to nie ostatni raz. Zapraszam przeserdelecznie na następny wypad na Biebrzę bardziej typowo wędkarski. Nie chcąc pow ... zobacz więcej | ||
|
|
Biebrza - dzika rzekaskomenował: PawełŚwietna sprawa taka "przejażdżka" po Biebrzy
Do tego towarzystwo przednie, czego chcieć więcej? No może kilku jeszcze rybek i odrobinę lepszej pogody...
Ale to zapewne do nadrobienia w przyszł ... zobacz więcej | ||
|
|
Boleniowa majówka 2012skomenował: KazZa artykuł ![]() ![]() :oklasky:za rybki ![]() ![]() -super Pawełku ... zobacz więcej | ||
|
|
Biebrza - dzika rzekaskomenował: KazDziękuję wszystkim uczestnikom i Tobie Pawełku za wspaniały artykuł o naszej wyprawie .Wspaniała i dzika rzeka, trele słowików a może ich wzajemne przekomarzanie się wniosły sporo w tem jak wspaniały ... zobacz więcej | ||

Co do Blacka - zobaczymy niebawem, póki co się nie wypowiadam. Ps. Piotruś, na priva podeślę tymczasową, bo 504 aktualnie niedostępna.

! Ja też niedawno miałem w planach bliższe przyjrzenie się Red Arcowi, ale... rapa przekabacił mnie na te swoje Daiwy:haha:Ale wszystko przede mną jeszcze
!
www.miedzianaryba.pl.tl
A i dzięki za wymyślenie WróBlanków