Artykuły wędkarskie / Wyprawy wędkarskie
Vastervik to niezbyt duże miasto położone na pograniczu szkierowych zatok dzisiaj wygląda nadspodziewanie sennie. W ogóle nie widać mieszkańców. Zwiedzamy nadbrzeże i centrum miasta a potem idziemy na lody. Po powrocie z Vasterviku decydujemy się popłynąć. Niestety niedzielne popołudnie aż do wieczora było takie same jak sobotnie. Do przynęt wychodziły wyłącznie krótkie szczupaczki. Ale tym się specjalnie nie martwię, bo niepowodzenia zawsze można na coś zwalić? Ja swoje zwalam na pogodę myślę, że tak będzie sprawiedliwie. No trudno kolejne popołudnie przeznaczone na rozpoznanie jeziora. I takie wytłumaczenie też może się przyjąć.
Po raz kolejny próbowaliśmy łowić centralnie z jeziora, ale i tutaj na głębszej wodzie nie było brań. Spillen jest jeziorem jak wszystkie w Szwecji polodowcowym. Jego kształt jest trudny do określenia bowiem charakterystyczne są dwie usłane niewielkimi zatoczkami "misy" połączone wąskim gardłem rynnowym. Powierzchnia jeziora nie przekracza 320ha. Generalnie brzegi są nie dostępne poza kilkoma wyjątkami. Jezioro otoczone jest lasem. Głębokość jeziora jest zróżnicowana z tym że pierwsza jej część jest zdecydowanie płytsza. Druga część jeziora ma wyspę i bardziej kształtną linię brzegową ale większa jej długość usłana jest głazami i z tego też powodu dostępność do brzegów jest utrudniona. Głębokość tej części jeziora jest zdecydowanie większa bowiem w najgłębszym miejscu pomiar echosondy wskazał 18m.
Opływając jezioro można się natknąć na podwodne górki, oraz na niesamowite głazowiska na które radzę zwrócić szczególną uwagę. Chwila roztropności może nas drogo kosztować na przykład uszkodzeniem łodzi. Głazowiska to integralna część jeziora, wtopione w krajobraz tworzą wspaniałe widoki. Patrząc od strony wędkarskiej druga część jeziora bardziej mi się podoba. Nie bardzo się orientuję czy ryby drapieżne mogą się przemieszczać z jednej misy jeziora oddalonej około kilometra do drugiej i na odwrót? Ale wyraźnie ta druga część jeziora jest zdecydowanie lepsza pod względem ilości brań.
Wtorek. Na wodzie jesteśmy z rana. Pływamy w pierwszej części jeziora. Ponieważ obławianie centralnie jeziora nie przynosi spodziewanych efektów postanowiliśmy wpływać do wszystkich zatoczek a także po drodze obławiać wyłącznie brzegi. W niektórych zostajemy na dłużej. Zatoki na ogół porośnięte są młodym grążelem i rdestem. Gumy poszły w odstawkę, pora na jerki. Są w końcu wyjścia do sliderów. O innych "wobkach" ze sterem można zapomnieć za dużo ziela. Głębokość około 2m czasem większa.
W dziesiątkę slidera nie trafia mi duży szczupak. Przy wyjściu robi dużo hałasu jak by ktoś cegłę do wody wrzucił. Szkoda. Wykonuję w tym kierunku jeszcze kilka rzutów w nadziei, że ryba powtórzy atak, ale bez efektu.
Do końca dnia łowimy po kilka sześćdziesiątek. Czujemy niedosyt. Na wodzie jesteśmy przeszło 10 godzin i to by było na dzisiaj tyle.
Środa. W dalszym ciągu Obławiamy zatoki jak na razie jest to jedyny pomysł na łowienie szczupaków. Wpływamy tam gdzie nie zdążyliśmy poprzedniego dnia. Niektóre zatoczki są jeszcze bardziej porośnięte zielskiem.
Tutaj slider się nie sprawdzi wiec zakładam poppera.
Częstotliwość brań podobna jak wczoraj tylko ataki szczupaków na przynęty powierzchniowe bardziej widowiskowe. Jest zabawa i to mnie cieszy. Kolejne ponad 10 godzin spędzonych na łódce. Nadal jest upalnie. Zero deszczu zero zmiany pogody. W domku wieczorem przy piwku robimy naradę. Padła propozycja jednodniowego wyjazdu do Sztokholmu. Z początku nie miałem ochoty, bo wolałem szczupaki, ale w końcu się zdecydowałem.
Czwartek. Wyjazd do Sztokholmu. Sztokholm jest przepiękny.
Piątek. Rozmawiamy z kolegami z Włocławka, którzy również tak jak my przyjechali na Spillen. Zakwaterowani Są dwa domki za nami. Za ich namową decydujemy się przenieść na drugą część jeziora. Tutaj próbujemy trolingu oraz łowimy stacjonarnie w usłanych kamieniami zatokach. Wyniki są zdecydowanie lepsze mniej drobnego a więcej grubszego szczupaka. W końcu jesteśmy zadowoleni. Grześkowi i Bartkowi chwilowo znudził się spinning, więc postanowili pod wieczór popróbować spławika. Mając do dyspozycji kilka puszek kukurydzy ściągnęli w łowisko piękne liny. Piątek był ostatnim dniem łowienia, szkoda, bo człowiek po takiej dawce adrenaliny dopiero się rozkręca.
Sobota. Od rana się pakujemy a potem sprzątamy domek. O godzinie 10:00 jedziemy do Kalskrony. W Kalskronie jesteśmy przed czasem, więc odwiedzamy jeden ze sklepów a potem muzeum marynarki.
Podróż powrotna przebiegła również bez zakłóceń i szczęśliwie docieram do domu zmęczony, ale bardzo zadowolony. Szwecja mnie zafascynowała a w szczególności pobyt nad jeziorem, będą to dla mnie niezapomniane chwile.
Na zakończenie chciałbym podziękować kolegom: Pawłowi, Bartkowi i Grzesiowi za wspólnie spędzony czas, a firmie Eventur Fishinga za pomoc w zorganizowaniu wyjazdu.
Informacje o autorze
Skomentuj "Spillen cz. II"
Aby dodać swój komentarz musisz się zalogować!
Jeśli nie masz jeszcze konta na Shrap-Drakers.pl zapraszamy do zapoznania się z regulaminem i rejestracji na portalu!
Komentarze (0)
Ostatnio komentowane teksty
|
|
Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)skomenował: Blanek@Kaz- Dzięki Kaziu to był naprawdę fajny wyjazd
@Waldi-54 - Dzięki Waldziu, jak widzisz Twój wierszyk nam się spodobał i został zaakceptowany A i dzięki za wymyślenie WróBlanków
@ ... zobacz więcej | ||
|
|
Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)skomenował: bysiorFajne miśki Marcinku A Wróbelek co? Nic nie złapał czy dopiero w drugiej części coś złapie? ... zobacz więcej | ||
|
|
Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)skomenował: waldi-54"Wróbel i Blanek dwaj przyjaciele, obaj razem to są Wró - Blanki, dziś takich mało, albo nie wiele, to przyjaciele od wędki i szklanki" Brawo ![]() ![]() Blaneczku, fajnie się czy ... zobacz więcej | ||
|
|
Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)skomenował: KazBlanku moje gratulacje wspaniale połowiliście i przy okazji pobite rekordy życiowe -super tak trzymać koledzy.Relacyjka super napisana Marcin. ![]() ![]() ![]() ![]() ... zobacz więcej | ||
|
|
Biebrza - dzika rzekaskomenował: krysko131Pawlaczku, wielkie dzięki za obecność Waszej ekipy na naszych włościach i myślę, że to nie ostatni raz. Zapraszam przeserdelecznie na następny wypad na Biebrzę bardziej typowo wędkarski. Nie chcąc pow ... zobacz więcej | ||
|
|
Biebrza - dzika rzekaskomenował: PawełŚwietna sprawa taka "przejażdżka" po Biebrzy
Do tego towarzystwo przednie, czego chcieć więcej? No może kilku jeszcze rybek i odrobinę lepszej pogody...
Ale to zapewne do nadrobienia w przyszł ... zobacz więcej | ||
|
|
Boleniowa majówka 2012skomenował: KazZa artykuł ![]() ![]() :oklasky:za rybki ![]() ![]() -super Pawełku ... zobacz więcej | ||
|
|
Biebrza - dzika rzekaskomenował: KazDziękuję wszystkim uczestnikom i Tobie Pawełku za wspaniały artykuł o naszej wyprawie .Wspaniała i dzika rzeka, trele słowików a może ich wzajemne przekomarzanie się wniosły sporo w tem jak wspaniały ... zobacz więcej | ||

@Waldi-54 - Dzięki Waldziu, jak widzisz Twój wierszyk nam się spodobał i został zaakceptowany
A i dzięki za wymyślenie WróBlanków
@ ...