Artykuły wędkarskie / Wyprawy wędkarskie
Piękny październikowy weekend...
Autor: Wozik77, opublikowano 2010-10-10 20:56:38
komentarze: 23, wyświetleń: 1739
--
Nie mogłem przegapić tego podarunku przyrody i już tydzień wcześniej plan ułożyłem sobie w głowie. Pozostało przekonać żonę do wizyty na działce (w nieogrzewanym domku było to pewnym ryzykiem), co udało mi się nader łatwo i już mogłem myśleć o weekendzie z wędką. Na dodatek postanowiłem sprawdzić typowanie z mapy i rozejrzeć się nad miejscem na przyszłoroczne spotkanie Drakersów - „Rozpoczęcie sezonu Shrap-,Drakers - Wkra 2011” .. Tydzień wcześniej podczas spotkania w Zegrzu planem tym podzieliłem się Moroukiem. Nie musiałem długo go przekonywać do tego wypadu, tak więc w sobotę rano zawitaliśmy nad wodą.

Miejsce to ( jak i drugie, które tego dnia odwiedzaliśmy), gdzie stanęły nasze wodery póki co niech pozostanie tajemnicą – wszak wody te mają potencjał, aby przyjąć zlot Drakersów i zapewne wiosną 2011 podamy je do „publicznej wiadomości”.
7.30 rano , minus 3,5st. Brrr. Zatrzymujemy się przy moście skąd rozpościera się niesamowity widok.




Wkra w tym rejonie jest nieco węższa niż odcinek bolęciński, ale w zamian za to oferuje znacznie głębsze rynienki Mój aparat odmawia posłuszeństwa, ale „felietonista Morouk” czuwa i dzielnie uwiecznia atuty Wkry.




Rzeka kręci raz w prawo raz w lewo. Ja „robię” lewy brzeg, Morouk prawy.










Zauroczeni kolejnymi meandrami ani się spostrzegamy jak jest przed południem.
Wracamy. Redaktorski obowiązek nakazuje spenetrowanie odcinka od mostu w dół, co niniejszym czynimy. Znów oba brzegi. Pierwsza burta poniżej mostu, przy której tworzy się piękny, głęboki wsteczniak.

- Tu musi stać – rozmyślam w ciszy.
Posyłam biało czarne kopytko w sam środek dołka i już po chwili szczytówka Kongera rytmicznie podryguje. Szczupak walczy dzielnie. Holuje go ostrożnie. W końcu mogę poddać go statystycznemu zmierzeniu, a jego kraniec ogona wskazuje 53cm.

Chwilę później, 100 m niżej jego młodszy brat znów raduje moje wędkarskie serce. Cieszy nas to, że rybki po porannej ciszy zaczęły żerować, co znaczy także, że miejsce typowaliśmy nienajgorzej…



Mając jeszcze troszkę czasu jedziemy w górę rzeki. Tu Wkra zachwyca nas jeszcze bardziej. Szczupakiem, kleniem i jaziem pachnie na każdym zakręcie, a tych jest bez liku !!! W dodatku dostępność brzegów też jakby lepsza, a o miejsce na zlot też nie ma problemu.
Dokumentujemy wszystko i zgadzamy się wspólnie, że wrócimy tu jeszcze nie raz.
W niedzielę postanowiłem zbadać inny fragment rzeki. Wybór padł na okolice Królewa. Nad wodą jestem w momencie, kiedy słonko już dobrze przygrzewa. Na niebie żadnej chmurki. Pospiesznie chwytam wędkę w dłoń i ruszam na podbój okolicy.


Przez pierwszą godzinę kompletna pustynia. Nie martwię się tym, ale w głowie pojawia się nutka zawodu – cóż – będzie to zapewne kolejny przeciętny wędkarsko wypad. Kiedy zaczynam odczuwać na plecach wyraźne ciepło październikowego słonka dochodzę do obiecującego zakrętu. Na łuku tym trace dwa kopyta, ale to mnie nie zniechęca by opuścić to miejsce. Na wyjściu z zakrętu wyraźne „zassanie kopytka” sygnalizowane rytmicznie przyginającą się szczytówką. Lubie takie brania, bo czas na reakcję i zacięcie jest niezwykle długi. Tu poprostu nie można się spóźnić. Lekki ruch nadgarstaka i pulsujący ciężar na końcu zestawu. Rybka w prądzie walczy naprawdę ochoczo. Hamulczyk pogrywa, a ja w skupieniu holuję szczupaka pod nogi. W końcu jest. Szybka miara – 51cm. Ostrożnie wupuszczam rybę i przemieszczam się do następnego zakola. Piękna to woda, dość głęboka jak na Wkrę i bardzo spowolniona. Przy brzegu resztki grążeli, których latem zapewne jest tu mulutm. Słońce pięknie prześwietla toń, a moja wyobraźnia zaczyna pracować. To co wydarzyło się w kolejnych dwóch godzinach na długo zapadnie w mojej pamięci. W każdym miejscu, w którym się zatrzymuję mam po kilka kontaktów z rybami. Po kolei meldują się sztuki – 52, 43, 53, 46, 55, 53 cm. Wszystkie ryby biorą w sposób podobny – tak jak pierwszy pięćdziesiątak. Co więcej – atakują kopyto z niezwykłą zaciętością, pewnie zapinając się za górną szczękę. Ryby są w świetnej kondycji i są dość grube. Nietrafione branie po sekundowej przerwie w skręcaniu jest powtarzane. W tym całym amoku (i ryb i moim) nie udaje wycholować mi się 3 podobnych przeciwników – ryby wchodzą w resztki grążeli, gdzie po chwili przeciągania wypinają się. Kilku innych brań nie zacinam.

Jestem niezwykle szczęśliwy, bo tak emocjonującyh wędkarsko godzin nie miałem chyba nigdy. To był bodaj najlepszy szczupakowy dzień w mojej wędkarskiej historii !!!!!Wygląda to tak, jakby jakimś niezwykłym zbiegiem okoliczności szczupaki zebrały się w tym miejscu i do tego przez nikogo nie niepokojone od wielu dni, miały ochotę intensywnie żerować!!! Cóż z tego, że nie są to przyzwoite sześdziesiątaki, jednakże złowienie w obecnych czasach podwójnego wymiarowego kompletu w tak krótkim czasie to już powód do radości. Najwyraźniej podwyższony w tym roku stan wody dał rybom trochę spokoju, a nie przełowiony fragment rzeki zaprocentował właśnie w tym dniu. Dobrze rokuje to także na przyszłość.
Dodam jeszcze, że rybki te nadal pływają we Wkrze. Dlaczego o tym piszę? Ano dlatego, iż muszę się przyznać, że pozorna „obfitość” jaką miałem przyjemność zaznać w tym dniu kusiła, aby zabrać jednego cętkowanego, tym bardziej że ciągłe biadolenie rodziny (znów wypuściłeś ryby, przywiózł byś coś) zaczyna powodować chęć mojego ukrywania się z wypadem na ryby.
Nie roztrząsając tematu powiem tylko, iż zanim na dobre pomyślałem o tym by rybę zabrać, ostatnia sztuka odpływała machając mi ogonem... A rodzicom przy kolejnej okazji zawiozę marketowego tęczaka – i tak nie będą świadomi, iż ten we Wkrze nie występuje.


Mi pozostaje pamięć pięknego październikowego weekendu. Obym na swojej wędkarskiej ścieżce miał więcej takich chwil...Czego sobie i Wam życzę!
P.S. Morouk – dzięki za spotkanie i zdjęcia. Bez nich nie mielibyśmy materiału do przemyśleń nad przyszłorocznym zlotem.
Z wędkarskim pozdrowieniem
Wozik77
Informacje o autorze
Wozik77
Piotr Woźniak Pseudonim wędkarski: Wozik77 Lat wędkarskiego stażu: - 27 Miejsce wędkowania: Zakamarki Mazowsza oraz Kraina Wielkich Jezior Mazurskich. Ulubiona metoda: spinning, spławik. Ulubiona ryba: Szczupak, Lin. CW - czyli mój Czas Wędkarski w pigułce - lata dzieciństwa - pierwsze kontakty ze stworzeniem zwanym "yyybka" ( poprawna wymowa tego słowa to...
Więcej informacji znajdziesz na blogu Wozik77
Skomentuj "Piękny październikowy weekend..."
Aby dodać swój komentarz musisz się zalogować!
Jeśli nie masz jeszcze konta na Shrap-Drakers.pl zapraszamy do zapoznania się z regulaminem i rejestracji na portalu!
Komentarze (23)
Skomentował bysior, 2010-10-11 15:02:53
Skomentował bandzior, 2010-10-11 15:11:56
|
|
Ja również chętnie tam przyjadę!!! -- |
Skomentował morouk, 2010-10-11 15:36:13
Skomentował tymon, 2010-10-11 15:58:50
|
|
Brawo, brawo i jeszcze raz brawo. To się nazywa kunszt wędkarstwa. Już się nie mogę doczekać zlotu nad Wkrą -- |
Skomentował Salmo_Salar, 2010-10-11 18:20:15
|
|
Pytanie trochę z innej beczki. Przyszłoroczne spotkanie SD, te z zawodami odbędą się w maju czy w kwietniu jak zawsze?? -- |
Skomentował Wozik77, 2010-10-11 20:31:50
Skomentował atb69, 2010-10-11 23:17:46
Skomentował Wozik77, 2010-10-12 11:08:33
Skomentował Salmo_Salar, 2010-10-12 11:36:57
|
|
We Wkrze są bolki?? -- |
Skomentował bysior, 2010-10-12 12:33:35
|
|
Są i to ładne! Między innym ze względu na nie postanowiliśmy przenieść zawody na maj. Żeby rywalizacja była ciekawsza i nie opierała się jedynie ja kleniach, jaziach i tudzież okoniach |
Skomentował morouk, 2010-10-12 12:44:45
|
|
Bolki sa jak krowy nie przymierzając, ale z uwagi na przejrzystość Wkry są mega ostrożne. Coś o tym wiem bo juz wiele razy kapitulowalem przed nimi -- |
Skomentował Salmo_Salar, 2010-10-13 15:42:12
|
|
Spotkanie w maju to trafny pomysł. Z tymi kleniojaziami to bywa różnie, a od biedy można się przestawić na szczupaki... Może uda się przyjechać jeżeli to będzie długi weekend majowy. -- |
Skomentował bysior, 2010-10-15 15:23:29
|
|
I tu właśnie jest pewna kontrowersja i sprzeczność interesów z tym weekendem majowym. Bo albo robimy sobotę 4 maja.... albo 11 maja... I tutaj chyba będzie dużo wcześniej przeprowadzić głosowanie... |
Skomentował Salmo_Salar, 2010-10-15 16:35:32
|
|
Co??!! W środku tygodnia planujecie zawody?? Oszukany kalendarz macie -- |
Skomentował bysior, 2010-10-16 09:17:50
|
|
Ech, spojrzałem na czerwiec |
Skomentował Wozik77, 2010-10-16 09:45:30
Skomentował hlehle, 2010-10-16 21:36:58
Skomentował tomek79, 2010-10-20 17:06:11
|
|
Rzeka przecudowna, do tego idzie połapać, czego chcieć więcej... |
Skomentował radekg, 2010-10-20 22:20:10
|
|
nie no PANOWIE bez takich zdjęć proszę |
Skomentował Krystek, 2010-10-21 06:38:03
|
|
radekg jestem za spotkaniem nad wkrą -- |
Skomentował Wozik77, 2010-10-21 21:29:21
|
|
Jak znam Drakersów to wczesno-wiosenna Wkra zobaczy niejeden wędkarski wypad w mniejszym gronie -- |
Skomentował radekg, 2010-10-22 21:20:38
|
|
szkoda że w mniejszym gronie |
Ostatnio komentowane teksty
|
|
Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)skomenował: Blanek@Kaz- Dzięki Kaziu to był naprawdę fajny wyjazd
@Waldi-54 - Dzięki Waldziu, jak widzisz Twój wierszyk nam się spodobał i został zaakceptowany A i dzięki za wymyślenie WróBlanków
@ ... zobacz więcej | ||
|
|
Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)skomenował: bysiorFajne miśki Marcinku A Wróbelek co? Nic nie złapał czy dopiero w drugiej części coś złapie? ... zobacz więcej | ||
|
|
Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)skomenował: waldi-54"Wróbel i Blanek dwaj przyjaciele, obaj razem to są Wró - Blanki, dziś takich mało, albo nie wiele, to przyjaciele od wędki i szklanki" Brawo ![]() ![]() Blaneczku, fajnie się czy ... zobacz więcej | ||
|
|
Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)skomenował: KazBlanku moje gratulacje wspaniale połowiliście i przy okazji pobite rekordy życiowe -super tak trzymać koledzy.Relacyjka super napisana Marcin. ![]() ![]() ![]() ![]() ... zobacz więcej | ||
|
|
Biebrza - dzika rzekaskomenował: krysko131Pawlaczku, wielkie dzięki za obecność Waszej ekipy na naszych włościach i myślę, że to nie ostatni raz. Zapraszam przeserdelecznie na następny wypad na Biebrzę bardziej typowo wędkarski. Nie chcąc pow ... zobacz więcej | ||
|
|
Biebrza - dzika rzekaskomenował: PawełŚwietna sprawa taka "przejażdżka" po Biebrzy
Do tego towarzystwo przednie, czego chcieć więcej? No może kilku jeszcze rybek i odrobinę lepszej pogody...
Ale to zapewne do nadrobienia w przyszł ... zobacz więcej | ||
|
|
Boleniowa majówka 2012skomenował: KazZa artykuł ![]() ![]() :oklasky:za rybki ![]() ![]() -super Pawełku ... zobacz więcej | ||
|
|
Biebrza - dzika rzekaskomenował: KazDziękuję wszystkim uczestnikom i Tobie Pawełku za wspaniały artykuł o naszej wyprawie .Wspaniała i dzika rzeka, trele słowików a może ich wzajemne przekomarzanie się wniosły sporo w tem jak wspaniały ... zobacz więcej | ||

Muszę dodać, iż nie ukrywam, że relację czytałem w dużej mierze pod kątem miejscówki - którą wybraliście przecudowną
- zauroczyły mnie zdjęcia i już widzę nas tam wiosną! Brawo, brawo, brawo! 








Bo u mnie rok się zaczyna wraz z 1 czerwca





