Opinia - Dragon Guide Select Executor

chojny83 2014-06-25 Testy sprzętu

...

Tekst bierze udział w konkursie "Zostań Testerem Dragona!"



Dlaczego piszę ten tekst? Wszystko za namową naszego forumowego kolegi Bysiorka, którego serdecznie zapraszam w moje strony. Troszkę aby rozwiać wątpliwości tych, którzy nie mieli do czynienia z serią wędek Guide Select Dragona.

Od zawsze wkurzał mnie "marketing" firmy Dragon. Swojego czasu na wielu forach wciskano tylko i wyłącznie Dragona. W sklepach gdy pytałem o dobry kij słyszałem "Dragon". Jednocześnie na forach pojawiały się głosy, że tandeta, że blanki kijowe, łamliwe. Mimo to postanowiłem nabyć kijek z serii Dragon Guide Select. Podobał mi się ich wygląd, opis serii też do mnie przemawiał. W momencie zakupu szukałem kijka pod sandacza z naciskiem na uniwersalność połowu z łódki i brzegu. No i stało się, zostałem posiadaczem kija Dragon Guide Select Executor. Kijek z drugiej ręki bo cena, za którą można było go nabyć była według mnie za wysoka.

Mój kijek ma długość 2,45m i ciężar wyrzutowy 7-28, opisany jest jako x-fast. Po dwóch intensywnych sezonach z Executorem mogę stanowczo stwierdzić, że długość nie przeszkadza w łowieniu z łódki i pozwala na połów z brzegu. Jeżeli chodzi o ciężar wyrzutowy to moim zdaniem dolną wartość producent określił poprawnie, górna jednak jest zaniżona. Kijek bez problemu miota gumkami 2,5" na 35 gramowych główkach. Duże woblery też nie stanowią rzutowych problemów. Akcja kija to według mnie fast i mimo to bez problemu zatniemy sandacza.
Producent chwali serię Guide Select za system rezonansu. Czy słusznie? Moim zdaniem kijek jest czuły ale nie bardziej niż inne kije, które posiadam (seryjne i te z pracowni) Czy blanki są kruche, łamliwe? Mój stanowczo nie! Targam wędkę po krzakach i chaszczach, często kładę ją na kamieniach i nic jej nie dolega. Jedyną internetową opinię jestem w stanie poprzeć w 100%. Kij jest ciężko wyważyć. Przy kołowrotku o masie 265-290gr. kijek "leci na pysk" Czy jest to istotna wada? Dla łowiącego powyżej pięciu godzin myślę, że tak. Zmęczenie gwarantowane.

Teraz chyba najważniejsze, czy po upływie dwóch sezonów używam tej wędki tylko i wyłącznie do połowu sandaczy? Wędką skutecznie łowię warciane bolenie:

I tu zaznaczę, że kij bez problemu wyciągnął bolenia 84cm:

Kijek dobrze radzi sobie również ze szczupakami:

A wyciągał szczupaki pod dziewięćdziesiąt centymetrów i miał przyjemność z największym kaczorem jakiego widziałem. Na oko, z kolegą po kiju, stwierdziliśmy, że miał ok. 120cm. Wędka podczas holu spisywała się rewelacyjnie i gdyby nie nasz błąd (nie wyciągnięcie cumy, w którą się zaplątał) ryba pozowała by do zdjęcia, a tak zostały tylko zdjęcia z holu:

Faktem jest, że nie jest to typowy kij szczupakowy i trzeba uważać na "świece" bo w tym przypadku istniej możliwość straty ryby.

Jeżeli chodzi o sandacze, to kijek spisuję się rewelacyjnie i bez problemu daję pieskom w "pysk" Nie zauważyłem aby w tej kwestii odstawał od innych kijów. Nie mam na koncie przerażających sandaczy ale z osiemdziesiątką poradził sobie bez zająknięcia:

Poniżej dla zainteresowanych dwa filmiki z holu nie najmniejszych szczupaków:







A jak kijek wygląda po dwóch sezonach wędkowania. Zauważyłem dwie rzeczy, a mianowicie: zniknął lakier przy uchwycie kołowrotka i przy niektórych przelotkach popękał lakier. Przelotki Fuji Alconite spełniają swoje zadanie i mimo używania wyłącznie plecionki nie zauważyłem ich zużycia.

Najważniejsze cechy:



Na plus:
- uniwersalność (rzeki-jeziora, sandacz-boleń-szczupak)
- duży zakres obsługiwanych przynęt (gumy na główkach 7-35gr, obrotówki nr 3-5, duże woblery np. Perch 12)
- dobrej jakości komponenty Fuji (uchwyt bez defektów, przelotki jak nowe)
- wystarczający zapas mocy do holu dużych ryb
- ciekawy design
- wytrzymały blank

Na minus:
- problemy z wyważeniem kija
- słabej jakości lakier (starty lakier na uchwycie, popękany lakier na omotkach)
- cena nowego kija (chyba, że ma to być jedyny kij, który posiadamy wtedy cenę można zaakceptować)

Podsumowując. Mam nadzieję, że powyższy tekst pomoże rozwiązać wszelkie wątpliwości potencjalnym kupcom i nie był "suchym marketingowym bełkotem". Biorąc pod uwagę szeroką gamę oferty wędzisk z serii Dragon Guide Select myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie.

Pozdrawiam Was serdecznie i do zobaczenia nad wodą!
Chojny83

chojny83

...

Informacje o Autorze już niebawem...

zobacz profil Autora

Komentarze (0)

Ten artukuł nie ma jeszcze komentarzy, skomentuj pierwszy!