Artykuły wędkarskie / Wyprawy wędkarskie
Okoń - odsłona druga
Autor: Szalona, opublikowano 2010-08-03 21:11:23
komentarze: 0, wyświetleń: 623
--
Wieczór minął przy odstraszaniu wygłodniałych komarzyc, przygotowywaniu sprzętu i zajmowaniu stanowisk. W tym momencie Paweł rozpoczął swoją szczegółową rejestrację fotograficzną. Później dzielni Panowie rozpalili grilla i wszyscy stawiliśmy się przy wypieczonych kiełbaskach i wyzłoconych kazikowych kurczaczkach. Po kolacji, dzielna dwuosobowa (damsko-męska) ekipa zajęła się transportem drewna i przy pomocy ogniska zaczęliśmy bronić się przed chłodem, który niosła ze sobą ta długa sierpniowa noc.
Nad ranem temperatura była tak niska, a wilgotność tak wysoka, że większość z nas wkładała stopy i ręce do dogasającego paleniska. Wtedy to poległa niejedna podeszwa od butów, a siostra moja - nieświadomie zaprezentowała jak z krzesełka wędkarskiego, zrobić sobie łóżko karpiowe... Tej nocy wszystkie wędki milczały jak zaklęte - najwidoczniej karpie też ukryły się gdzieś przed wszechogarniającym chłodem.
Opadająca mgła i przebijające się przez nią pierwsze promienie słoneczne skusiły Shrapdrakersów do udania się na swoje pomosty. Niestety wędki dalej milczały, pocieszające było to , że wokół także nic się nie działo... Wkrótce wszyscy uczestnicy byli już na nogach, a od zimnej nocy minęło już trochę czasu. Nadeszła pora na zmianę kreacji z jesiennych na letnie. Niektórym nie wyszło to na dobre - Patrycja i Pani Bożenka zostały zaatakowane przez wszędobylskie osy...
Wkrótce odezwały się sygnalizatory brań u naszego karpiowego guru - Kazika. Chwilę później mogłam nacieszyć się chwilą podbierania i ważenia tej ryby. To był znak - ryba weszła w łowisko i trzeba było szybko przerzucać zestawy i kombinować. Każdy z nas posłał do wody wymyślone przez siebie zestawienia smakowo-zapachowe. Po pewnym czasie jest kolejna sygnalizacja brania - oczywiście u Kazika. Jest to jak na razie największy ze złowionych karpi. W niedługim czasie Masło postanawia nie dać sobie w kaszę dmuchać i także wyciąga karpia. Ryba ta jednak nie przeskoczyła wagowo - kazikowego "potwora".
Później brania doświadcza.... Kazik, jednak rybiszon jest mniejszy od zwycięskiego, poprzednika. Szalę na swoją strone przechyla Masło - ma solidne branie, jednak wyraźnie większa ryba nie daje się do końca wyholować i wybiera wolność. Wtedy to z masłowego pomostu, po raz trzeci do wody trafia fartowny ( ten sam cały czas), namoknięty pellet zastopowany gustowną, czerwoną recepturką... Kolejna skuszona na niego ryba, niestety jest lżejsza od kazikowej.
Tak oto nasz karpiowy przywódca zostaje zwycięzcą tego spotkania, Rapa wręcza mu nagrodę, a wszyscy inni szczerze mu gratulują. W końcu wyjąć kilka ryb na bezrybiu to naprawdę duży wyczyn. Zwycięzca dzieli się wygraną z zajmującym drugie miejsce Masłem i wszyscy wspólnie pozujemy do zdjęcia grupowego. Nadchodzi pora rozjazdów i powrotów do domu. Razem z siostrą Patrycją i Rapą pozostajemy jeszcze na placu boju. Ogarniamy pozostałości po kończącej się imprezie, mając jednak nadzieję na złowienie ryby poza klasyfikacją. Niestety żaden karp nie pokusił się na oferowane przez nas przynęty.
W niedługim czasie przyjechali po nas: Mario i Masło, którzy pojechali odwieźć wcześniejszym kursem - Bysiora. Po zebraniu ostatnich rzeczy i dojśćiu do samochodu okazało się, że Masło nie ma kluczyków od swojego samochodu. Przeszukiwanie okolicy nie przyniosło efektów - zguba musiała wypaść w samochodzie Bysiora, chociaż sam poszkodowany nie był tego pewien...Na dokładkę Tomek od kilku dni nie posiadał telefonu komórkowego i nikt tak do końca nie znał dokładnego adresu zamieszkania poszukiwanego? W piątkę wsiedliśmy do samochodu Mario i w ciemno pojechaliśmy w miejsce gdzie został odwieziony bysiorowy samochód. Jakież było zdziwienie nasze i samego poszukiwanego, kiedy spotkaliśmy się akurat przy jego aucie. Po chwili okazało się, że rzeczywiście kluczyki są pod siedzeniem. Kamień wszystkim spadł z serca. Po krótkiej rozmowie koledzy odwieźli mnie i moją siostrę, po czym ponownie pojechali na podbój łowiska "Okoń"...
Informacje o autorze
Skomentuj "Okoń - odsłona druga"
Aby dodać swój komentarz musisz się zalogować!
Jeśli nie masz jeszcze konta na Shrap-Drakers.pl zapraszamy do zapoznania się z regulaminem i rejestracji na portalu!
Komentarze (0)
Ostatnio komentowane teksty
|
|
Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)skomenował: Blanek@Kaz- Dzięki Kaziu to był naprawdę fajny wyjazd
@Waldi-54 - Dzięki Waldziu, jak widzisz Twój wierszyk nam się spodobał i został zaakceptowany A i dzięki za wymyślenie WróBlanków
@ ... zobacz więcej | ||
|
|
Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)skomenował: bysiorFajne miśki Marcinku A Wróbelek co? Nic nie złapał czy dopiero w drugiej części coś złapie? ... zobacz więcej | ||
|
|
Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)skomenował: waldi-54"Wróbel i Blanek dwaj przyjaciele, obaj razem to są Wró - Blanki, dziś takich mało, albo nie wiele, to przyjaciele od wędki i szklanki" Brawo ![]() ![]() Blaneczku, fajnie się czy ... zobacz więcej | ||
|
|
Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)skomenował: KazBlanku moje gratulacje wspaniale połowiliście i przy okazji pobite rekordy życiowe -super tak trzymać koledzy.Relacyjka super napisana Marcin. ![]() ![]() ![]() ![]() ... zobacz więcej | ||
|
|
Biebrza - dzika rzekaskomenował: krysko131Pawlaczku, wielkie dzięki za obecność Waszej ekipy na naszych włościach i myślę, że to nie ostatni raz. Zapraszam przeserdelecznie na następny wypad na Biebrzę bardziej typowo wędkarski. Nie chcąc pow ... zobacz więcej | ||
|
|
Biebrza - dzika rzekaskomenował: PawełŚwietna sprawa taka "przejażdżka" po Biebrzy
Do tego towarzystwo przednie, czego chcieć więcej? No może kilku jeszcze rybek i odrobinę lepszej pogody...
Ale to zapewne do nadrobienia w przyszł ... zobacz więcej | ||
|
|
Boleniowa majówka 2012skomenował: KazZa artykuł ![]() ![]() :oklasky:za rybki ![]() ![]() -super Pawełku ... zobacz więcej | ||
|
|
Biebrza - dzika rzekaskomenował: KazDziękuję wszystkim uczestnikom i Tobie Pawełku za wspaniały artykuł o naszej wyprawie .Wspaniała i dzika rzeka, trele słowików a może ich wzajemne przekomarzanie się wniosły sporo w tem jak wspaniały ... zobacz więcej | ||

@Waldi-54 - Dzięki Waldziu, jak widzisz Twój wierszyk nam się spodobał i został zaakceptowany
A i dzięki za wymyślenie WróBlanków
@ ...