Artykuły wędkarskie / Wyprawy wędkarskie
Moje ostatnie wędkowanie
Autor: rapa, opublikowano 2010-08-03 21:01:33
komentarze: 0, wyświetleń: 605
--
O 9:00 rano ruszamy z centrum Warszawy w trzyosobowym składzie: Paweł, Michał i ja. Do pokonania mamy około 30km z przystankiem na zakup białych robaczków, które wydają się być najlepszą przynętą na "okoniowe" pstrągi. Nieźle sprawdza się również stynka i krewetka koktajlowa. Przynęty normalnie zabronione przy połowie pstrągów tu są dozwolone. Przebijamy się przez warszawskie korki i zajęci rozmową dojeżdżamy do Janówka. Na miejscu okazuje się że świąteczna atmosfera niezbyt dobrze wpłynęła na przygotowany przez nas sprzęt. Ja zapomniałem spodni więc dupsko mi zmarznie, Paweł nie zabrał ocieplanych butów no i zapomnieliśmy kupić robaki. Zwykle na łowisku można zaopatrzyć się w białe i czerwone ale jesteśmy jedynymi klientami tego dnia i nikt nie obsługuje sklepiku z przynętami i bufetem dla wędkujących. Nie szkodzi mamy spinningi i całe łowisko dla siebie. Opłacamy wejściówkę i kierujemy się na upatrzone pozycje. W zeszłym tygodniu mieliśmy tam wspaniałą zabawę łapiąc po kilkanaście pstrągów.
Okazuje się że na łowisku jest jeszcze jeden wędkarz polujący na pstrągi. On łapie na białe my zdecydowaliśmy się na spinning. Zanim rozłożyliśmy sprzęt we znaki dało się zimno, a miało być na 0.
Z mojej miejscówki mam dobry widok na trzciny gdzie spodziewam się ładnych pstrągów.
Zanim zajmę się pstrągami muszę przetestować swój gwiazdkowy prezent. Daiwa Viento to mój pierwszy krok w świat castingu. Niestety nie doczekała się jeszcze docelowego kija także do testów posłużył uniwersalny Dragon.
Pierwsze rzuty uczą pokory bo okazuje się że nie jest to dziecinnie proste. Wszyscy trzej próbujemy swoich sił i niekwestionowany prym wiedzie Paweł. Po kilku rzutach opanował posyłanie slidera na satysfakcjonujące odległości.
Niestety wodzik w Daiwie sypie śniegiem jak kostkarka do lodu co chwila wymagając wyskrobywania lodu. Temperatura uniemożliwia dalszą zabawę. No cóż poczekamy aż się ociepli.
Michał ostro testuje nowe wędzisko. Cormoran Tipmaster 2-15g jest pstrągowym pogromcą. Częste zmiany kolorów obrotówek przynoszą skutek. Słyszymy radosne jest i z odrobiną zazdrości udajemy się na jego stanowisko.
Rzeczywiście jest. Może nie okaz ale kij rozdziewiczony. Skuteczną przynętą okazała się matowa miedzianka D.A.M w rozmiarze 3. Rybka szybko wraca do wody.
Wracamy na stanowiska i próbujemy dalej. Przelotki bezlitośnie zamarzają i co rzut musimy oczyszczać je z lodu.
W między czasie zmieniając obrotówkę zauważam nieproszonego gościa w mojej torbie. Śliczny gryzoń dobrał się do karpiowych kulek walających się na dnie torby jednak nie potrafił pokonać wodoodpornych ścian torby. Robie jeszcze jedną fotkę zdziwionego pyszczka i przechylając torbę na bok zawracam malcowi wolność.
Nie zdążyłem się nacieszyć spotkaniem a Michał znowu sygnalizuje branie. Tym razem musi sobie pomagać hamulcem walki. Mimo trzaskającego mrozu wędka gnie się niemiłosiernie i ryba po raz drugi oddala się od pomostu. Ryba gwałtownie zawraca i kieruje się pod pomost. Tam w gałęziach skończy się walka. W ostatniej chwili pstrąg omija pomost. Michał podciąga go do góry i ryba ląduje na przybrzeżnej tafli lodu.
No - podsumowuje Michał. Bałem się że kij trzaśnie na tym mrozie albo żyłka się przetrze. Na szczęście udało się dodaje z uśmiechem. Nieźle, waga wskazuje 1,3 kg czyli całkiem przyzwoicie choć w zeszłym tygodniu trafiały się dwójki.
Mimo szczerych chęci pogoda zmusza nas do powrotu. Pakując się widzimy wędkarza wracającego z 3 sztukami pstrągów. Małe a łapał na robaki czyli skuteczniejszą metodą. Słabsze dni też się trafiają. Tego się nie przeskoczy nawet na łowisku pełnym ryb.
Informacje o autorze
rapa
Na Shrapie jestem od 2008 roku choć wydaje mi się że znacznie dłużej :) Interesują mnie przede wszystkim drapieżniki ale gdy tylko mam możliwość zasiadam przy karpiówkch. [attachment=107] Szwedzka majówka. [attachment=108] Spotkanie Team-Rapa. Wędkarstwo to dla mnie ucieczka od codzienności. [attachment=106] W wolnej chwili wraz z kolegami testujemy sprzęt wę...
Więcej informacji znajdziesz na blogu rapa
Skomentuj "Moje ostatnie wędkowanie"
Aby dodać swój komentarz musisz się zalogować!
Jeśli nie masz jeszcze konta na Shrap-Drakers.pl zapraszamy do zapoznania się z regulaminem i rejestracji na portalu!
Komentarze (0)
Ostatnio komentowane teksty
|
|
Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)skomenował: bysiorFajne miśki Marcinku A Wróbelek co? Nic nie złapał czy dopiero w drugiej części coś złapie? ... zobacz więcej | ||
|
|
Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)skomenował: waldi-54"Wróbel i Blanek dwaj przyjaciele, obaj razem to są Wró - Blanki, dziś takich mało, albo nie wiele, to przyjaciele od wędki i szklanki" Brawo ![]() ![]() Blaneczku, fajnie się czy ... zobacz więcej | ||
|
|
Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)skomenował: KazBlanku moje gratulacje wspaniale połowiliście i przy okazji pobite rekordy życiowe -super tak trzymać koledzy.Relacyjka super napisana Marcin. ![]() ![]() ![]() ![]() ... zobacz więcej | ||
|
|
Biebrza - dzika rzekaskomenował: krysko131Pawlaczku, wielkie dzięki za obecność Waszej ekipy na naszych włościach i myślę, że to nie ostatni raz. Zapraszam przeserdelecznie na następny wypad na Biebrzę bardziej typowo wędkarski. Nie chcąc pow ... zobacz więcej | ||
|
|
Biebrza - dzika rzekaskomenował: PawełŚwietna sprawa taka "przejażdżka" po Biebrzy
Do tego towarzystwo przednie, czego chcieć więcej? No może kilku jeszcze rybek i odrobinę lepszej pogody...
Ale to zapewne do nadrobienia w przyszł ... zobacz więcej | ||
|
|
Boleniowa majówka 2012skomenował: KazZa artykuł ![]() ![]() :oklasky:za rybki ![]() ![]() -super Pawełku ... zobacz więcej | ||
|
|
Biebrza - dzika rzekaskomenował: KazDziękuję wszystkim uczestnikom i Tobie Pawełku za wspaniały artykuł o naszej wyprawie .Wspaniała i dzika rzeka, trele słowików a może ich wzajemne przekomarzanie się wniosły sporo w tem jak wspaniały ... zobacz więcej | ||
|
|
Biebrza - dzika rzekaskomenował: waldi-54Tak na dobrą sprawę to dopiero dzisiaj wróciłem z wyprawy do domu bo prosto od Kaza z Radomia już w niedzielę razem z nim pojechaliśmy na działkę aby powetować sobie te szczupacze niepowodzenia z ... zobacz więcej | ||

...
...