Artykuły wędkarskie / Wyprawy wędkarskie
Moja nowa życiówka
Autor: bysior, opublikowano 2010-09-20 08:54:18
komentarze: 12, wyświetleń: 1727
--

Hol Sandacza
Kilka krótkich odjazdów, dwa wejścia pod łódkę i już widzę mojego sandacza. Już wiem, że mam na wędce swoją życiówkę. Dostrzegam jak jest zapięty - pół gumy wystaje z pyska, zapięty jest za sam koniec szczęki. Chwila luzu i spadnie, więc decyduję się na dość siłowy hol. Nie przesadzając, żeby nie wyrwać mu gumy z pyska. Na szczęście Xenodon do 60 gr. ma akcję raczej paraboliczną i miękką więc po kilku chwilach udaje mi się złapać sandacza gripem. Jest piękny!

Sandacz
I potem doświadczam najprzyjemniejszego uczucia - zapiętego jeszcze za grip sandacza wkładam na rękach do przyjemnie chłodnej wody mojej ukochanej rzeki. Jest zmęczony, powoli rusza pokrywami skrzelowymi odpoczywając na moich rękach. Po kilku chwilach czuję że nabrał sił, odpinam gripa i czekam aż spłynie z moich dłoni. Niesamowita chwila! I wtem powoli zsuwa się w ciemną wodę Narwi...

Sandacz wraca do wody
Wydaje się, że lipiec nie jest najlepszym miesiącem na drapieżniki. Przez wiele sezonów ten wakacyjny miesiąc rzeczywiście nie był najlepszy, ale tegoroczne anomalie pogody sprawiły, że było wręcz odwrotnie.

Lipcowa Narew
Adam, kolega który od wielu lat trzymał kartę wędkarską w szufladzie, po wielu namowach z mojej strony, poprzedniego sezonu zaczął chodzić na ryby. W tym sezonie kupił łódkę i silnik. Wcielając się w rolę nauczyciela spinningu - wiele razy pływaliśmy jego pychówką po Narwi w okolicach Pułtuska. I łowiliśmy ryby - jak na wakacyjny miesiąc szło nam całkiem nieźle. Nie były to może wielkie sztuki, ale regularne brania i sandacze do 55 cm były normą przy każdym wypłynięciu. I Adam zaliczył pierwszego sandacza na spinning - w dodatku nocnego na gumę z dna. Co jak wiecie nie jest codziennością w dzisiejszych czasach - zwłaszcza dla początkujących spinningistów. Ja również połapałem sporo małych sandaczy. Miałem również na wędce naprawdę dużą rybę - zdarzenie opisałem na swoim blogu.
Ryb szukaliśmy tak jak przystało na lato - nocami na blatach. Wybierałem miejsca, w których blaty miały w bliskiej okolicy głębsze rynny lub ciekawsze struktury dna. Problem tegorocznych połowów sandaczy stanowił brak białej ryby. W poprzednich sezonach - sandacze w lato można było namierzyć na skrajach stad leszczy - gdzie zapewne polowały na drobnicę trzymającą się z boku. W tym roku - leszczy w wodzie nie było - a jeśli to pojedyncze małe stada. Ale to temat na inny artykuł.
Tak więc pływaliśmy wieczorami łowiąc na płytkiej wodzie. Zazwyczaj wypływaliśmy o szarówce - na pierwszych miejscówkach byliśmy na skraju lub już po zachodzie słońca.

Wyprawa na sandacze
Na jednym z wypłynięć, Adam trafił na dużą gumę dość dużego bolenia. 12 cm Relax rzucony przy filarze, szybki opad, dwa przekręcenia korbką i bach!

Boleń Adama
To były piękne chwile spędzone nad wodą, okraszone dobrymi połowami. I dziękuję Adamowi za zabierania mnie na łódkę - inaczej ten lipiec byłby jak każdy inny...
Informacje o autorze
bysior
Moim łowiskiem jest głównie [b]Narew[/b] w okolicach [b]Pułtuska[/b], wędkarstwo sposobem na życie. Fascynują mnie [b]sandacze[/b] i to im poświęcam większość czasu spędzanego na wodą. ...
Więcej informacji znajdziesz na blogu bysior
Skomentuj "Moja nowa życiówka"
Aby dodać swój komentarz musisz się zalogować!
Jeśli nie masz jeszcze konta na Shrap-Drakers.pl zapraszamy do zapoznania się z regulaminem i rejestracji na portalu!
Komentarze (12)
Skomentował Paweł, 2010-09-20 13:56:24
Skomentował tymon, 2010-09-20 14:26:01
Skomentował Bondarenki, 2010-09-20 16:28:49
|
|
Fajnie to opisałeś Bysior , gratulacje |
Skomentował Aneta-Bondarenki, 2010-09-21 07:27:50
|
|
Gratulacje, piękny sandacz -- |
Skomentował Kaz, 2010-09-21 18:47:49
|
|
No Bysiorku!!! jesteś jednym z.... kolei koleszką pretendentem do miana mistrza i pogromcy Sandaczy!!!!!!!!! Brawo!!! -- |
Skomentował colednik, 2010-09-22 14:07:22
|
|
Bysior słuchy mnie doszły, że to ten z rybnego |
Skomentował krzyko, 2010-09-22 17:10:16
Skomentował Wozik77, 2010-09-26 22:06:08
Skomentował gusto, 2010-09-28 19:41:09
|
|
-- |
Skomentował bysior, 2010-09-30 23:47:20
Skomentował adam-z82, 2011-01-30 19:11:26
Ostatnio komentowane teksty
|
|
Presja wędkarska, czyli jak się rodzi egoizm...skomenował: Wozik77Dzięki za miłe słowa. No tak chodził ten aspekt wędkarskiej samotnośći po głowie od jakiegoś czasu więc postanowiłem ubrać to w słowa
Widzę, że temat nie jest Wam obcy.
Mam nadzieję, że za ... zobacz więcej | ||
|
|
Jeden taki w Internecieskomenował: gustoNasz poeta Waldi,wiersze kleci co nas wszystkich bardo cieszy czytamy je z wypiekami,nieraz łza poleci,ale w sercu radości wielka i przyjemność nie pisana każdy niecierpliwie czeka,co nam Waldi ... zobacz więcej | ||
|
|
Jeden taki w Internecieskomenował: BlanekWaldek wierszem Shrap-a promuje, gdy zima go do przemyśleń skłania. Bo lubi pisać gdy rzadko wędkuje, a Shrap docenia te rymowania! Do wędkowania
Blanek ... zobacz więcej | ||
|
|
Presja wędkarska, czyli jak się rodzi egoizm...skomenował: Król TarchoPiotrek jak zawsze wspaniały,przemyslany tekst.Każdy z Nas ma w głebi takie pragnienia.Zyczę Ci abys ponownie odnalazł swoją krainę ciszy i spokoju. ... zobacz więcej | ||
|
|
Jeden taki w Internecieskomenował: waldi-54Nie wiem Tomek, czy mam się bać już teraz?
A tak na poważnie to Wielkie, wielkie dzięki.
Pozdrawiam waldi-54 ... zobacz więcej | ||
|
|
Jeden taki w Internecieskomenował: bysiorWalduś pojawiłeś się również na Facebooku - http://www.facebook.com/ShrapDrakers ... zobacz więcej | ||
|
|
Jeden taki w Internecieskomenował: krzykoWaldi nic dodać nic ująć, w kilku zwrotkach zawarłeś cały sens naszego portalu.Mimo że komercja pcha się w nasze progi na siłę niosąc ze sobą wiadome zagrożenia, chyba jestem spokojny że damy radę utr ... zobacz więcej | ||
|
|
Jeden taki w Internecieskomenował: waldi-54Dziękuję serdecznie za dobre słowa, cieszą tym bardziej, że są od Was, czyli mistrzów słowa pisanego.
Raz jeszcze dziękuję z całego serca
Pozdrawiam waldi-54 ... zobacz więcej | ||

A już się przestraszyłem, że kolejnego sanadcza wyholowałeś, tego bym nie zniósł

Ale fajnie sie czyta takie relacje, aczkolweiek.... nadal brak mi informacji, ile ta bestia miała centymetrów!




.Podważyłeś teorię którą wszem i wobec głoszę że sandacze w rzece żerują w nocy w płytkiej wodzie.Ale to jest cały urok wędkarstwa bo nie ma stałych szablonów i człowiek uczy się całe życie.Gratuluję i czekam na większego jeszcze o 5kg.Powyżej dychy mogę nie wytrzymać 
Tak czy siak tamtego jeszcze raz Ci gratuluje i zyczę, byś na kolejnego zbyt długo nie czekał.
Niestety to nie jest kolejny duży smok - ale opisana wyprawa kiedy ten był złowiony. I mam nadzieję wielką, że spierdzielił gdzieś w głęboki dół, gdzie nikt go nie sięgnie... Piękny sandacz, piękna płetwa grzbietowa, piękny ogon, pięknie odpływał - szanujmy je. To są piękne ryby!
Pozdrawiam waldi-54
...
Pozdrawiam waldi-54