Wędkarstwo Moją Pasją!

Artykuły wędkarskie / Wyprawy wędkarskie

Moja nowa życiówka

Autor: bysior, opublikowano 2010-09-20 08:54:18
komentarze: 12, wyświetleń: 1982

--

Przy tym wypłynięciu ryby wyjątkowo nie brały, sporadyczne puknięcia, bardzo delikatne. Zmienialiśmy miejsca co pół godziny w nadziei, że w końcu napłyniemy na to właściwe. Adam złowił około półmetrowego sandacza, ja zaliczyłem kilka niezaciętych brań i na tym koniec. Przed północą mam delikatne branie. Zacinam najlepiej jak potrafię pomimo zmęczenia kilku godzinnym łowieniem z opadu. Siedzi! Po pięciu sekundach czuję, że nie jest to kolejny pięćdziesiątak. W końcu! Adam odkłada spinning, włącza aparat i latarkę - co pomaga w holu. Mam wolne ręce i światło, które pokazuje mi mniej więcej gdzie znajduje się ryba. Szybka analiza sprzętu - plecionka Daiwy powinna dać radę, agrafka Dragona, hak Mustada - jest dobrze, ryba nie jest aż tak wielka. Branie było dość daleko, więc ciężko mi jest wyczuć "mniej więcej" wielkość ryby. Do tego dochodzi silniejszy niż zwykle nurt Narwi, spowodowany wysoką wodą.

Hol Sandacza

Hol Sandacza



Kilka krótkich odjazdów, dwa wejścia pod łódkę i już widzę mojego sandacza. Już wiem, że mam na wędce swoją życiówkę. Dostrzegam jak jest zapięty - pół gumy wystaje z pyska, zapięty jest za sam koniec szczęki. Chwila luzu i spadnie, więc decyduję się na dość siłowy hol. Nie przesadzając, żeby nie wyrwać mu gumy z pyska. Na szczęście Xenodon do 60 gr. ma akcję raczej paraboliczną i miękką więc po kilku chwilach udaje mi się złapać sandacza gripem. Jest piękny!

Sandacz

Sandacz



I potem doświadczam najprzyjemniejszego uczucia - zapiętego jeszcze za grip sandacza wkładam na rękach do przyjemnie chłodnej wody mojej ukochanej rzeki. Jest zmęczony, powoli rusza pokrywami skrzelowymi odpoczywając na moich rękach. Po kilku chwilach czuję że nabrał sił, odpinam gripa i czekam aż spłynie z moich dłoni. Niesamowita chwila! I wtem powoli zsuwa się w ciemną wodę Narwi...

Sandacz wraca do wody

Sandacz wraca do wody



Wydaje się, że lipiec nie jest najlepszym miesiącem na drapieżniki. Przez wiele sezonów ten wakacyjny miesiąc rzeczywiście nie był najlepszy, ale tegoroczne anomalie pogody sprawiły, że było wręcz odwrotnie.

Lipcowa Narew

Lipcowa Narew



Adam, kolega który od wielu lat trzymał kartę wędkarską w szufladzie, po wielu namowach z mojej strony, poprzedniego sezonu zaczął chodzić na ryby. W tym sezonie kupił łódkę i silnik. Wcielając się w rolę nauczyciela spinningu - wiele razy pływaliśmy jego pychówką po Narwi w okolicach Pułtuska. I łowiliśmy ryby - jak na wakacyjny miesiąc szło nam całkiem nieźle. Nie były to może wielkie sztuki, ale regularne brania i sandacze do 55 cm były normą przy każdym wypłynięciu. I Adam zaliczył pierwszego sandacza na spinning - w dodatku nocnego na gumę z dna. Co jak wiecie nie jest codziennością w dzisiejszych czasach - zwłaszcza dla początkujących spinningistów. Ja również połapałem sporo małych sandaczy. Miałem również na wędce naprawdę dużą rybę - zdarzenie opisałem na swoim blogu.

Ryb szukaliśmy tak jak przystało na lato - nocami na blatach. Wybierałem miejsca, w których blaty miały w bliskiej okolicy głębsze rynny lub ciekawsze struktury dna. Problem tegorocznych połowów sandaczy stanowił brak białej ryby. W poprzednich sezonach - sandacze w lato można było namierzyć na skrajach stad leszczy - gdzie zapewne polowały na drobnicę trzymającą się z boku. W tym roku - leszczy w wodzie nie było - a jeśli to pojedyncze małe stada. Ale to temat na inny artykuł.

Tak więc pływaliśmy wieczorami łowiąc na płytkiej wodzie. Zazwyczaj wypływaliśmy o szarówce - na pierwszych miejscówkach byliśmy na skraju lub już po zachodzie słońca.

Wyprawa na sandacze

Wyprawa na sandacze



Na jednym z wypłynięć, Adam trafił na dużą gumę dość dużego bolenia. 12 cm Relax rzucony przy filarze, szybki opad, dwa przekręcenia korbką i bach!

Boleń Adama

Boleń Adama



To były piękne chwile spędzone nad wodą, okraszone dobrymi połowami. I dziękuję Adamowi za zabierania mnie na łódkę - inaczej ten lipiec byłby jak każdy inny...

Informacje o autorze

bysior

[attachment=105] Moim łowiskiem jest głównie [b]Narew[/b] w okolicach [b]Pułtuska[/b], wędkarstwo sposobem na życie. Fascynują mnie [b]sandacze[/b] i to im poświęcam większość czasu spędzanego na wodą. ...

Więcej informacji znajdziesz na blogu bysior

Skomentuj "Moja nowa życiówka"

Aby dodać swój komentarz musisz się zalogować!

Jeśli nie masz jeszcze konta na Shrap-Drakers.pl zapraszamy do zapoznania się z regulaminem i rejestracji na portalu!

Komentarze (12)

Skomentował Paweł, 2010-09-20 13:56:24

Uffffffff.......Boisie A już się przestraszyłem, że kolejnego sanadcza wyholowałeś, tego bym nie zniósłGlupekPaluszkiemHaha Ale fajnie sie czyta takie relacje, aczkolweiek.... nadal brak mi informacji, ile ta bestia miała centymetrów!Paluszkiem. Przy jesiennej relacji z holu jeszcze większego ryba (a tego Ci życzę) proszę o nie pominięcie takiej informacjiNerwus

Skomentował tymon, 2010-09-20 14:26:01

Haha podobnie jak Paweł, już sobie robiłem miejsce w głowie na kolejnego smoka. Uff, Bysior, potrafisz człowieka przestraszyć. Ale nie przejmuj się, jesienią będą większe już na twój rekord życiowy Pocieszacz

--
Życie zaczyna się nad Wisłą Oczko

Skomentował Bondarenki, 2010-09-20 16:28:49

Fajnie to opisałeś Bysior , gratulacjeOklasky

Skomentował Aneta-Bondarenki, 2010-09-21 07:27:50

Gratulacje, piękny sandaczOklasky

--
[font=Times New Roman]Aneta-Bondarenki[/font]

Skomentował Kaz, 2010-09-21 18:47:49

No Bysiorku!!! jesteś jednym z.... kolei koleszką pretendentem do miana mistrza i pogromcy Sandaczy!!!!!!!!! Brawo!!!OklaskyOklaskyOklasky

--
Miłość to karpie , fascynacja spining .Lubię też wypady na nasze piękne morze .

Skomentował colednik, 2010-09-22 14:07:22

Bysior słuchy mnie doszły, że to ten z rybnegofigielek.giffigielek.giffigielek.gif

--
http://rainko.com.pl

Skomentował krzyko, 2010-09-22 17:10:16

I ja jeszcze raz Ci pogratuluję pięknego zębatego.Muszę to zrobić żeby nie zostać posądzonym o zazdrośćBezradny.Podważyłeś teorię którą wszem i wobec głoszę że sandacze w rzece żerują w nocy w płytkiej wodzie.Ale to jest cały urok wędkarstwa bo nie ma stałych szablonów i człowiek uczy się całe życie.Gratuluję i czekam na większego jeszcze o 5kg.Powyżej dychy mogę nie wytrzymać Zly

Skomentował Wozik77, 2010-09-26 22:06:08

Kurcze. I ja myślałem że wyjatkowego farta masz w tym sezonie Tomek , że po dopiero co ustanowionym rekordzie masz już kolejnego smoka na koncie Kwadr Tak czy siak tamtego jeszcze raz Ci gratuluje i zyczę, byś na kolejnego zbyt długo nie czekał.

--
"...mam swoją pasję, która pozwala mi na świat patrzeć jaśniej..."

Skomentował gusto, 2010-09-28 19:41:09

OklaskyOklaskyOklasky

--
fan przyrody,wędkarstwa.grzybobraniaMuza

Skomentował bysior, 2010-09-30 23:47:20

Dzięki Chłopaki! Usmiech Niestety to nie jest kolejny duży smok - ale opisana wyprawa kiedy ten był złowiony. I mam nadzieję wielką, że spierdzielił gdzieś w głęboki dół, gdzie nikt go nie sięgnie... Piękny sandacz, piękna płetwa grzbietowa, piękny ogon, pięknie odpływał - szanujmy je. To są piękne ryby!

--
V Puchar Shrap-Drakers.pl - już 2 czerwca Haha

Skomentował adam-z82, 2011-01-30 19:11:26

Fajna rybka! To jest to co tygryski lubią najbardziej! Jak napisał pewien redaktor,"Nowa jakość". Pychówka, daje takie możliwości - dla mnie to wyzwanie na nowy sezon.

W sierpniu łowiłem na Narwi powyżej Pułtuska, miejscowość Brzóze. Katowałem pewną burtę,trudna woda. Złapałem dwa sandacze, 48cm, 69cm, a i jeden mi spadł "spory". Z tego drugiego jestem bardzo dumny. Nie za jego wymiary, ale za walkę, miejsce i porę połowu. Po prostu wypracowałem go sobie!

--
C&R



Ostatnio komentowane teksty

Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.2)

skomenował: Wozik77

Miałem na myśli całe wędkarskie życie OczkoOczko ...
zobacz więcej

Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.2)

skomenował: Blanek

Dzięki wszystkim za dobre słowo. Co by nie mowić to będzie jeden z tych niezapomnianych wyjazdów, który pewnie będziemy wspominać po latach. @Wozik77 - Całe życie to lekka przesada, ale bardzo ważny ...
zobacz więcej

Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.2)

skomenował: Wozik77

Blanek - widać że Karpiarstwo to nie jest w Twoim wypadku metoda wędkowania, to nie jest część Twojego życia - to jest całe Twoje życie !!!! Gratki pasji i połamania na pięknych Karpiach !!! Okok ...
zobacz więcej

Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.2)

skomenował: gusto

No to poszli panowie na rekordBoisie,a moje karpiówki od pięciu lat kurzem porastająBeczyOklaskyOklasky ...
zobacz więcej

Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.2)

skomenował: bysior

No WróBlanki Usmiech Pokazaliście jak się łowi Oklasky Oklasky Oklasky Oklasky Blanuś gratulację nowego Personal Best!!! Hura Hura Hura A Wróbelku Ty to już przechodzisz wszelkie granice Usmiech : ...
zobacz więcej

Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.2)

skomenował: Kaz

Tak wspaniale Marcin połowiliście ,super rybki aż dwa rekordy - moje gratki dla Ciebie za 15kg i dla Darka za 20,5kgOklaskyOklaskyOklaskyOklaskyOklasky ...
zobacz więcej

Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.2)

skomenował: waldi-54

Brawa i jeszcze raz brawa za piękny i rekordowy połów, oczywiście również wielkie brawa dla Darka, ten 20-sto i pół kilowy karp też jest chyba nowym jego rekordem, czy się mylę?OklaskyOklasky: ...
zobacz więcej

Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)

skomenował: Blanek

@Kaz- Dzięki Kaziu to był naprawdę fajny wyjazd Haha @Waldi-54 - Dzięki Waldziu, jak widzisz Twój wierszyk nam się spodobał i został zaakceptowany Oko A i dzięki za wymyślenie WróBlanków Okok @ ...
zobacz więcej