Łowiska komercyjne

mario 2010-12-16 Wyprawy wędkarskie

...
Chcę tu przedstawić pewną alternatywę dla wód PZW. Wody nad które możemy się wybrać wędkarsko a nie musimy zrzeszać się w żadnej organizacji. Na wodach takich możemy miło spędzić czas i popróbować jak to jest z tymi rybami.

Co to są łowiska komercyjne?


Są to wody (stawy, żwirownie itp.) użytkowane przez prywatnych właścicieli a udostępnione do wędkowania po wykupieniu jednorazowego zezwolenia u gospodarza takiej wody. Jednym z takich łowisk jest znany wielu warszawskim wędkarzom OKOŃ,

położony w okolicy Nowego Dworu Mazowieckiego. Zbiornik ten ma powierzchnię ok. 6h. i średnią głębokość 10m., powstał na zalanym wyrobisku po żwirowym. Jak to na takiej żwirowni bywa zbiornik ma bardzo nieregularne dno, są wypłycenia, blaty, strome stoki i dość głębokie dołki, jednym słowem dno jest dosyć urozmaicone. Właściciele zadbali o to by łowisko było bardzo bogate gatunkowo, każdy znajdzie tu coś dla siebie. Występują tu piękne karpie, amury, wyrośnięte karasie, leszcze, jazie, szczupaki, pstrągi, okoń - ryba która jest symbolem łowiska, trafia się sum i czasami możemy złowić rybę która nie występuje w wodach PZW czyli jesiotra.





Na łowisku znajdziemy kilkadziesiąt wygodnych miejsc do wędkowania, na każdym z nich jest niewielki pomost, brzegi częściowo porasta trzcina, różnego gatunku drzewa i krzewy dzięki którym nie siedzimy nad wodą jak na tzw. patelni.





Dla osób które chciał by spróbować wędkarstwa po raz pierwszy, a nie posiadają odpowiedniego sprzętu, gospodarz przygotował wypożyczalnię. Za niewielką opłatą dostaniemy podstawowy sprzęt potrzebny do wędkowania: wędkę z zestawem, podbierak, krzesełko itp. Na miejscu możemy zaopatrzyć się w przynęty i zanętę. Na terenie łowiska znajduje się bar w którym możemy zjeść coś ciepłego i wypić herbatę lub kawę, w budynku recepcji jest też toaleta.

Na łowisku tym odbyliśmy kilka spotkań, między innymi odbyły się tu warsztaty karpiowe poprowadzone przez naszego kolegę Kaza, odbyło się też kilka spotkań Team Rapy.

Drugim takim łowiskiem jest woda w okolicy Góry Kalwarii o nazwie Całowanie leżąca w miejscowości o tej samej nazwie. Jest to woda zupełnie inna od przedstawionej wcześniej, łowisko tworzą dwa stawy z czego do wędkowania udostępniony jest tylko jeden z nich.


Średnia głębokość nie przekracza 3m. Dno jest raczej płaskie i muliste. Nie ma tu wydzielonych stanowisk wędkarskich a że wszędzie jest jednakowo to najwięcej osób spotkamy zaraz przy wejściu na łowisko.
.
Rybą dominującą w tej wodzie jest karp,


i bardzo często poławiany sumik karłowaty, raczej ciężko tu o inną rybę. Tak jak na Okoniu tak i tu jest mały barek w którym możemy coś przekąsić. Niestety jak przekonałem się kilkakrotnie nawet z wody pełnej ryb można zejść o przysłowiowym kiju. Bywają dni że brań jest mnóstwo ale bywa i tak że na kilka osób nie notujemy żadnego przez całą dobę.

Także jadąc nad taką wodę nie mamy gwarancji złowienia ryby. Łowiska takie można polecić szczególnie tym którzy chcą spędzić miło czas w towarzystwie znajomych oraz osobom które chcą spróbować jak to jest z tym wędkarstwem a nie chcą inwestować w sprzęt który być może wykorzystają tylko ten jeden raz i wybierając się nad taką wodę nie trzeba posiadać wymaganej na wodach PZW karty wędkarskiej.

fot. Paweł Popławski

mario

...

Informacje o Autorze już niebawem...

zobacz profil Autora

Komentarze (7)

Bizonik, 2010-12-16 16:41:26
Fajnie opisałeś Mariuszku łowiska komercyjne są to naprawdę alternatywne wody ale zauważam wzrost zainteresowania tymi wodami. Najprawdopodobniej jest to spowodowane brakiem czasu oraz chęcią szybkiego relaksu nad woda.
Kaz, 2010-12-16 17:47:10
Fjnie -też mi:nerwus: Paweł 4 fotki z ryba:klotnia: ja 1 i to prawie nago!!!!!!!!!!!!!!!:wysmiewacz:.Ale artykulik Mariuszku super mimo tych kilku wad.:oklasky:
rapa, 2010-12-16 18:36:50
Warto było przeczytać choćby Kaziu dla twojego zdjęcia w gatkach :dokuczacz: Ja zawsze parę weeknedów spędzam w Okoniu dobry poligon dla sprzętu choć nie zawsze jak pisze mario jest kontakt z rybą :bezradny: Pozatym nie mam skrupułów jeśli potrzebuję świeżego fileta na kolację :mniam:
, 2010-12-16 20:15:38
Z przyjemnością kiedyś wpasłbym na Okonia w dni z niedużą presją. Fajne łowisko jak wnioskuje ze zdjęć i rybne.
Paweł, 2010-12-16 21:34:13
O rany! Mariusz, ale mnie załatwiłeś:szok:! To ja tu opowiadam ciągle jak to po trapersku po mojej Wiśle wędruję w poszukiwaniu dzikich sandaczy, a Ty mi tak nóż w plecy? Z fotek do Twojego artykułu wygląda jakbym dzień i noc na łowisku komercyjnym siedział:yyyy:!!!! A tak poważnie: Łowiska specjalne są, moim zdaniem potrzebne. I będzie ich coraz więcej. Szczególnie takie łowiska jak Okoń są mile widziane. Głębokie, urozmaicone….. Całowanie już mniej ciekawe jest. Mariusz, fajny tekst przybliżający te dwa łowiska…:oklasky:
Blanek, 2010-12-17 11:04:41
Okoń ma swój klimat. Pomosty, wiaty, miejsca na ognisko, oświetlenie i zarośnięte brzegi dające choć trochę intymności i czystość. Lubię tam spędzać czas. A z rybami jak wszędzie - raz lepiej, raz gorzej.
bysior, 2010-12-20 14:59:32
Łowiska komercyjne odkryłem właśnie dzięki towarzyskim spotkaniom. Osobiście wolę spędzać czas nad rzeką - ale czasami lubię pojechać do Okonia z przyjaciółmi - żeby odpocząć i czasami zgubić klapki podczas biegu do wędki :D