LD 1060i - karpiowy Mega Baits

gruncik 2013-02-22 Testy sprzętu

...
W gruncie rzeczy jestem gruntowcem – grunciarzem, jak mawia się nad wodą. Na szczęście daleko mi do gumofilca, gdyż w moich stronach to określenie ma negatywny wydźwięk, przylepia się je każdemu wędkarzowi, który nie jeździ „na ryby”, a „po ryby” i w dodatku rozwój jego wędkarskich umiejętności zatrzymał się na poziomie bambusa.

Trochę rozpisałem się o tym aspekcie, a to dlatego, że strasznie mnie mierzi ogałacanie naszych łowisk z ryb. Dzieje się to w zastraszającym tempie i szykuje nieciekawą przyszłość. Mam także kilka wędzisk spinningowych i łowię kilka gatunków ryb: boleń, brzana, szczupak, mniejszy sum, okoń, sandacz.

Łowieniem karpi nieco poważniej zainteresowałem się rok temu, wcześniej też łowiłem karpie, ale to były połowy gruntowe i rzadko kiedy nastawiałem się na karpie. Bardziej interesował mnie szeroko pojęty białoryb ciężki, lub na delikatnie: płoć, karaś, leszcz.
Więc do łowienia tych karpi używałem wędzisk i kołowrotków gruntowych. W końcu kupiłem wędzisko karpiowe i kołowrotek karpiowy.
Wybór jest duży, więc łatwo pogodzić chęci z możliwościami finansowymi, ale niełatwo dokonać wyboru konkretnego kołowrotka. Postanowiłem, na roczną próbę, kupić LD Carp Mega Baits Dragona. Mój zamysł jest taki: przez sezon wypróbuję, a jeśli mi podejdzie, to dokupię jeszcze 2 sztuki + 2 wędziska i zostanę karpiarzem jak się patrzy.

Nad wodą widziałem sporo tych kołowrotków, ale w Internecie jest opisów tego kołowrotka jak na lekarstwo, więc postanowiłem dołożyć swoją cegiełkę w tej wirtualno-praktycznej materii.

Kołowrotek


Kołowrotek jest ciężki, pamiętam to wrażenie jeszcze ze sklepu podczas oglądania i przyznam, że zrobiło to dobre wrażenie. Skoro ciężki, to musi być sporo metalu. Gdy wczytałem się w opis katalogowy, to okazało się, że tę wagę nie robi obudowa i rotor, bo zrobione są z grafitu. Wynika z tego, że ciężar powoduje szpula aluminiowa i duża przekładnia z mosiądzu, plus stalowa korbka. To już brzmi poważnie i dobrze rokuje kołowrotkowi.
Szpula wykonana z aluminium jest płytka i przystosowana do dalekich rzutów (Long Distance).

Szpula wykonana z aluminium jest płytka i przystosowana do dalekich rzutów (Long Distance). Pojemność szpuli jest użyteczna, żyłki 0,30 mm można nawinąć 350 m, 0,35 mm – 270 m, 0,40 mm – 200 m. Jak na moje łowiska, to aż nadto. Na tym zdjęciu można ocenić układanie plecionki, moim zdaniem robi to całkiem dobrze. Przez cały sezon ani razu nie miałem żadnego problemu z nawija-niem czy splątywaniem, nawet wtedy gdy z plecionką nawinąłem na szpulę glony, źdźbła uschniętej trawy. Na szpuli mam nawiniętą plecionkę karpiową Carp Mega Baits 0,20 mm.
Na wierzchu złotego pierścienia widać kołnierz, otacza on gniazdo pokrętła hamulca.

Na wierzchu złotego pierścienia widać kołnierz, otacza on gniazdo pokrętła hamulca. Być może to element zdobniczy, ale może też chroni przed wciąganiem linki w pokrętło hamulca. Na ten element zwróciłem uwagę pewnego razu przez przypadek, gdy plecionka oparła się o kołnierz.
Na samym dole w podobny sposób kończy się szpula, takim samym kołnierzem.

Na samym dole w podobny sposób kończy się szpula, takim samym kołnierzem. Myślę, że to jednak element praktyczny, a nie zdobniczy.
Korbka jest składana, stalowa i jak na razie nie złapała luzów.

Korbka jest składana, stalowa i jak na razie nie złapała luzów. Usztywnia się ją śrubą po drugiej stro-nie korpusu. Uchwyt dla ręki jest bardzo wygodny, duży i naprawdę dobrze się holuje dużą rybę (albo pniak lub konar). Oś dla uchwytu jest długa i bez problemu można holować w rękawicach lub mając naprawdę potężne dłonie.
To jest kołowrotek baitfeeder – posiada sprzęgło wolnego biegu szpuli, a tu na zdjęciu chcę pokazać pokrętło do jego regulacji.

To jest kołowrotek baitfeeder – posiada sprzęgło wolnego biegu szpuli, a tu na zdjęciu chcę pokazać pokrętło do jego regulacji. Jest szerokie, ma średnicę 2,5 cm, posiada gumową karbowaną wstawkę-pasek, dzięki któremu mokre palce nie ślizgają się po pokrętle. Zakres regulacji jest dość duży. Docisk – najlżejszy docisk sprawia, że szpulę z łatwością obraca nie tylko karp, ale nawet mały leszcz. Na najmocniejszym docisku szpulę pociągnie karp, sum, amur, tołpyga. Człowiek palcami bez trudu obraca szpulą w tym ustawieniu.
Przełącznik do sprzęgła wolnego biegu szpuli zrobiony jest solidnie, bardzo łatwo go odnaleźć palcami.

Przełącznik do sprzęgła wolnego biegu szpuli zrobiony jest solidnie, bardzo łatwo go odnaleźć palca-mi podczas szaleńczego holu silnej ryby. Do przełączenia trzeba użyć wyczuwalnej w palcach siły i słychać działający zatrzask-zapadkę. Podczas brania ryby wystarczy lekki obrót kabłąkiem, aby bez problemu wyłączyć wolny bieg. Ruch w dół – włącz, ruch do góry – wyłącz. Piszę o tym, ponieważ miałem kiedyś kołowrotek gruntowy, który działał odwrotnie i doprowadzało mnie to do szaleństwa, zawsze się myliłem.
Widok na rotor, kabłąk i gniazdo szpuli.

Widok na rotor, kabłąk i gniazdo szpuli. Ta część jest dobrze wyważona, nie odczuwam żadnych bić podczas szybkiego obracania szpulą. Kabłąk na razie nie odkształcił się, natomiast jeśli chodzi o jego sprężynę, to jest tak: chcąc go otworzyć – w pierwszej fazie idzie bardzo lekko (dla mnie zbyt lekko) i pojawia się mocny opór na ok. 70 stopniach otwarcia, z dużym oporem i słyszalnym klikiem pokonuje zapadki i dość głęboko się otwiera (to jest dobre). Kiedyś wypadła mi plecionka z rolki i oparła się na kabłąku, wskutek czego kabłąk został niemal otwarty – szybko zadziałałem, więc problemu nie było.
Chcę jeszcze pochwalić za ergonomiczną stopkę, którą bardzo dobrze się trzyma.

Chcę jeszcze pochwalić za ergonomiczną stopkę, którą bardzo dobrze się trzyma. Posiada także ogranicznik (ten plastikowy szary dziubek), który chroni palce przed uderzeniem bądź co bądź masywnego rotora. Te udogodnienia nie przeszkadzają dłoni w rękawiczkach.

Rok minął...


Cóż, dodam jeszcze, że dotychczas nie smarowałem kołowrotka ani nie rozkręcałem. Rolka dobrze działa, na drugiej szpuli (też aluminiowa) mam roczną karpiową żyłkę i na szczęście nie jest skręcona.
W sklepach cena oscyluje od 320 do 365 zł.
Używałem kołowrotek do łowienia sumów rzecznych i szczupaków na martwą rybkę. Na sumach się sprawdza, ale na szczupaka jest za duży, bo u mnie na łowiskach nie ma specjalnie dużych okazów.

Ogólnie jestem zadowolony z tego kołowrotka, ale jeszcze nie podjąłem decyzji o zakupie 2 kolejnych. Jestem raczej na „tak”, ale muszę przemyśleć wybór wędzisk, dodatkowego oprzyrządowania, a to wszystko kosztuje. Jest nad czym myśleć, bo być może dokupię tylko jeden komplet.

Pozdrawiam Drakersów!

gruncik

...

Informacje o Autorze już niebawem...

zobacz profil Autora

Komentarze (4)

bysior, 2013-02-23 08:27:24
Piszesz że jesteś karpiarzem, a w podsumowaniu piszesz, że kołowrotek był używany do sumów i szczupaków na rzece. To jak to w końcu jest? :mysli: :mysli: :mysli: Do karpiarza mi raczej daleko, ale zastanawiałem się od tamtego sezonu nad kołowrotkiem z wolnym biegiem... Głównie pod suma na Narwi. A przyda się i na sandacza parę razu w sezonie kiedy przyjdą leniwe dni i nie będzie się chciało machać spinningiem Generalnie to zastanawiałem się nad większym Slummerem 560 - tką, ale ten Dragon to ciekawa alternatywa :mysli:
gruncik, 2013-02-23 15:55:58
Przede wszystkim jestem gruntowcem i jako gruntowiec łowię wiele gatunków ryb, jeziorowych i rzecznych. Karpiarstwem zająłem się "na poważnie", czyli zakupiłem wędzisko i kołowrotek karpiowy plus zestawy końcowe, przypony włosowe, leadery itd. i robiłem zasiadki tylko karpiowe, od roku. Spodobało mi się to, więc będę i karpiarzem, i grunciarzem. Chętnie doposażyłbym się w sprzęt tylko sumowy, ale to wszystko kosztuje i niestety muszę się liczyć z wydatkami. Co do kołowrotka LD Mega Baits - ja mam starszą wersje, lecz są już nowe wersje, może są jeszcze lepsze, ale tego nie wiem. pozdrawiam
bysior, 2013-02-23 16:42:13
Luz Tak tylko się zastanawiałem... Mam pytanie co do sumów i rzeki, jak się sprawuje ten kołowrotek na rzece i przy sumach? Daje radę? I czy nie ma problemów przy biegu wstecznym, nic nie przeskakują zębatki na przykład przy zacinaniu po roku użytkowania? Btw. świetne zdjęcia :okok:
gruncik, 2013-02-25 09:09:13
bysior - dziękuję za pochwałę w sprawie zdjęć, uczę się dopiero. Staram się wykorzystać domowe sposoby do robienia zdjęć drobnych rzeczy. A wracając do spraw sumowych. Kołowrotek LD 1060 służył mi jako drugi zestaw, gdyż mój podstawowy gruntowy składa się z wędziska do 200 g Jaxon Favorite (dałem 100 zł) i kołowrotka Eclipz 65 Okuma. To w przystępnej cenie i ciężki sprzęt, ale wąsatego utrzyma w nurcie Wisły. Ten kołowrotek Eclipz to podobno tańsza wersja Saliny Okumy, ale nie jestem w stanie wypowiedzieć się na ten temat. Karpiowy LD radzi sobie z rzeką i sumami, nie holowałem kolosów ponad 30 kg, więc trudno mi zaopiniować jego pracę pod dużym sumem. Podczas holowania postępuję wg starej szkoły: holuję wędziskiem, więc odciążam kołowrotek. Smutne jest tylko to, że większość czasu sumowych łowów kołowrotek był bezrobotny, więc nie jestem w stanie zaopiniować jego wytrzymałości w czasie, po wyholowania x sumów. Dużym plusem tego LD 1060 jest bardzo wygodna korbka, której konstrukcję docenia się pod ciężką rybą. Jeśli chodzi o sprawność techniczną blokady biegu wstecznego i sprzęgła wolnego biegu, żadnych problemów. Gdyby przytrafił mi się przeskok na zapadkach lub nieregularna praca blokad, to natychmiast wysłałbym to w ramach reklamacji.