Wędkarstwo Moją Pasją!

Artykuły wędkarskie / Wyprawy wędkarskie

Krótka wycieczka nad Wkrę

Autor: bysior, opublikowano 2011-04-02 22:32:01
komentarze: 4, wyświetleń: 900

--

W pierwszą sobotę kwietnia postanowiliśmy odwiedzić miejsce IV Pucharu Shrapa, umówiliśmy się nad rzeką, żeby porozmawiać o zawodach i pospacerować nad piękną, wiosenną Wkrą. Mario był już na miejscu o 7 rano, ja jak zwykle zaspałem ale kilka minut po telefonie od Mariusza pędziłem już w kierunku Ciechanowa i po godzinie znalazłem się we Wkrze.

Samochody przed zjazdem na łąki

Samochody przed zjazdem na łąki



Zaparkowałem za busem Mariusza i szybko zrobiłem zdjęcie starej chatki, którą powinni zapamiętać Ci, którzy wybierają się na zawody 7 maja - ten widok oznacza że jesteście już bardzo, baaardzo blisko!

Stara chatka

Stara chatka



Założyłem wodery, złożyłem sprzęt i pełni radości spoglądałem na dolinę Wkry skąpaną we wiosennym słońcu!

Dolina Wkry

Dolina Wkry



Widok przyrody i zapach wiosennej wody jest naprawdę bezcenny, zwłaszcza po długiej i ponurej zimie.

Wkra

Wkra



Uzbrojony w dwa kije, wklejankę Dragona i można powiedzieć kleniowego Black Stara ruszyłem na pierwszą burtę.

Mój sprzęt na Wkrę

Mój sprzęt na Wkrę



Zmieniając co chwila wędki i przynęty, przeskakując przez zapory na łąkach w postaci drutów kolczastych i podupadłych drewnianych płotków, bez brania dotarłem na super miejscówkę.

Miejscówka

Miejscówka



Na zdjęciu wygląda może niepozornie, ale... pozory mylą! Piaszczysta łacha łagodnie przechodzi w piękną rynienkę, tworzącą się pod nawisami traw. Cudo! Zatrzymałem się tutaj na dłużej - bo rybę było dosłownie czuć a ja już kombinowałem na czym ustawić aparat do zrobienia sobie fotki z kleniem. Niestety z marzeń o rybie wyrwał mnie dość szybko Mario, który zaatakował znienacka wyłaniając mi się zza pleców.

Mario

Mario



Dowiedziałem się szybko, że to ze mnie tylko taki cienki bolek! Mario złapał już klenia, jeden mu spadł i zaliczył jeszcze przyłów w postaci ryby objętej jeszcze okresem ochronnym. Trochę podniosło mi się ciśnienie, bo ja ciągle bez brania... no ale cóż... tak to jest czasami, że lepszy nie zawsze wygrywa! Mario oddał kilka ostatnich rzutów i w oddali pojawił się Piotrek. Zrobiliśmy sobie chwilę przerwy na pięknej łące i grzejąc się na słońcu jak foki gadaliśmy o majowych zawodach. Konsultacje odbywały się nawet telefonicznie.

Wozik77

Wozik77



Bardziej rozmawiając i cykając fotki niż łowiąc pokonaliśmy kolejny meander idąc w stronę zaparkowanych samochodów. Na parkingu przezbroiłem sprzęt, Mario przezbroił ubiór, Wozik uciekł już do domu. A ja ciągle byłem głodny ryby, a chociaż jednego pobicia...

Tym razem poszliśmy w górę rzeki, rozdzielając się o kilka zakrętów. Skradając się na kolanach po brzegu zobaczyłem spadającego na wodę owada. Zniknął z cmoknięciem zanim zdążył odkleić się z powierzchni! Szybka zmiana przynęty i rzut pod drugi brzeg. Czekam w napięciu a wobler wachlarzem schodzi pod mój brzeg. I nagle kleniowe kopnięcie wyostrza mi wszystkie zmysły, jednak chyba za słabo bo nie udaje mi się zaciąć ryby. Kolejny rzut, tym razem bliżej środka rzeki i bach! Siedzi, dwa mocne bujnięcie kijem, adrenalina buzuje i ryba znowu spada. Klnę pod nosem, oglądam woblera, kotwiczki... i słyszę zza zakrętu jakieś głosy, które jak się za chwilę okazało należały do dwóch kajakarzy. Przepłynęli po cichu pod drugim brzegiem, ale uprzejmość nie pomogła. Klenie zniknęły. Poszedłem kilkanaście metrów niżej i sytuacja się powtarza. Mam po kolei około 5 uderzeń, doskonale czuję ryby przez chwilę na wędce i za każdym razem spadają. Nie pomaga zmiana wobka, bo brania są tylko na tego jednego, a raczej były. A to o to ten niedoszły killer.

Killer

Killer



Zza pleców znowu wyłonił mi się Mario, wlazł do wody, narobił zamieszania i tyle żeśmy kleni widzieli!

Mario

Mario



Do następnego razu Wkro!

Informacje o autorze

bysior

[attachment=105] Moim łowiskiem jest głównie [b]Narew[/b] w okolicach [b]Pułtuska[/b], wędkarstwo sposobem na życie. Fascynują mnie [b]sandacze[/b] i to im poświęcam większość czasu spędzanego na wodą. ...

Więcej informacji znajdziesz na blogu bysior

Skomentuj "Krótka wycieczka nad Wkrę"

Aby dodać swój komentarz musisz się zalogować!

Jeśli nie masz jeszcze konta na Shrap-Drakers.pl zapraszamy do zapoznania się z regulaminem i rejestracji na portalu!

Komentarze (4)

Skomentował Kaz, 2011-04-02 22:53:02

Bysiorku bravisimo -super fotki i relacyjka jak zawsze.OklaskyOklaskyOklasky

--
Miłość to karpie , fascynacja spining .Lubię też wypady na nasze piękne morze .

Skomentował waldi-54, 2011-04-02 23:00:46

Czyli rybki były i to jest najważniejsze.Okok
Super mieliście wypad, tylko pozazdrościć,
piękne fotki. Brawo shrapowa wiaro, brawo. OklaskyOklaskyOklasky
pozdro. walsi-54Papa2

--
[życie zaczęło się w wodzie,
woda to mój żywioł]

Skomentował morouk, 2011-04-03 20:31:38

Bysior, a może Ty jazie łowiłeś i nie mogłeś ich zaciąć ... Przypatrzyłeś się uważnie? ;-) Ja miałem kiedyś podobnie - blisko 10 brań z powierzchni i żadnego zaciętego - wszystkie spadały po krótkiej chwili. A łowiłem tez na Black Stara tego do 15 g. Na moje kleń jak ciachnie w przynętę, to raczej rzadko spada.

--

Skomentował bysior, 2011-04-04 13:00:50

W wiesz co, nie widziałem dokładnie co to było... raz że nie wziąłem na drugą turę polaroidów a dwa że ryby były dość daleko... Jazia w sumie złapałem tylko jednego na spina to jak gruchnął to jak niezły sandacz... 46 cm miał. Hm... Warto byłoby to sprawdzić za tydzień HahaHahaHaha

--
V Puchar Shrap-Drakers.pl - już 2 czerwca Haha



Ostatnio komentowane teksty

Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)

skomenował: bysior

Fajne miśki Marcinku Hura Oklasky Oklasky A Wróbelek co? Nic nie złapał czy dopiero w drugiej części coś złapie? Oczko ...
zobacz więcej

Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)

skomenował: waldi-54

"Wróbel i Blanek dwaj przyjaciele, obaj razem to są Wró - Blanki, dziś takich mało, albo nie wiele, to przyjaciele od wędki i szklanki" BrawoOklaskyOklaskyOklasky Blaneczku, fajnie się czy ...
zobacz więcej

Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)

skomenował: Kaz

Blanku moje gratulacje wspaniale połowiliście i przy okazji pobite rekordy życiowe -super tak trzymać koledzy.Relacyjka super napisana Marcin.OklaskyOklaskyOklaskyOklaskyOklasky ...
zobacz więcej

Biebrza - dzika rzeka

skomenował: krysko131

Pawlaczku, wielkie dzięki za obecność Waszej ekipy na naszych włościach i myślę, że to nie ostatni raz. Zapraszam przeserdelecznie na następny wypad na Biebrzę bardziej typowo wędkarski. Nie chcąc pow ...
zobacz więcej

Biebrza - dzika rzeka

skomenował: Paweł

Świetna sprawa taka "przejażdżka" po BiebrzyHura Do tego towarzystwo przednie, czego chcieć więcej? No może kilku jeszcze rybek i odrobinę lepszej pogody... Ale to zapewne do nadrobienia w przyszł ...
zobacz więcej

Boleniowa majówka 2012

skomenował: Kaz

Za artykułOklaskyOklaskyOklasky:oklasky:za rybki OklaskyOklaskyOklasky -super PawełkuOkok ...
zobacz więcej

Biebrza - dzika rzeka

skomenował: Kaz

Dziękuję wszystkim uczestnikom i Tobie Pawełku za wspaniały artykuł o naszej wyprawie .Wspaniała i dzika rzeka, trele słowików a może ich wzajemne przekomarzanie się wniosły sporo w tem jak wspaniały ...
zobacz więcej

Biebrza - dzika rzeka

skomenował: waldi-54

Tak na dobrą sprawę to dopiero dzisiaj wróciłem z wyprawy do domu bo prosto od Kaza z Radomia już w niedzielę razem z nim pojechaliśmy na działkę aby powetować sobie te szczupacze niepowodzenia z ...
zobacz więcej