Artykuły wędkarskie / Wyprawy wędkarskie
W sobotę rano wstałem z wielką radością. Nadszedł dzień wyprawy na Warszawski odcinek Wisły. Zastanawiałem się chwilkę nad strojem, przecież w piątek było tak ciepło i słonecznie... myślałem nawet o szortach ale myśl o Wiślanych komarach ostudziła me zapędy. Warszawska Wisła. Ludzie nie lubią tu łowić, mówią że brudno śmierdzi. Po części się z nimi zgadzam ale tyczy się to stwierdzenie tylko tej części lewo brzeżnej gdzie tysiące litrów nieczystości wpada wprost do Wisły.

Kolektor ściekowy
Po przybyciu nad wodę nadal łudziliśmy się że pogoda się poprawi, ale jak zawsze weekend okazał się do bani. Cały dzień wiał bardzo silny wiatr, który powodował "balony" na plecionce, falę oraz dokuczliwe zimno. Dwukrotnie łapał nas również deszcz. Dobrze że mieliśmy kurtki bo chwilami było by krucho.

Most Północny
Płynęliśmy w górę rzeki, by później cichutko napłynąć rybskom na karki. Wzięliśmy po dwa zestawy, by w pełni dostosować się do warunków nad wodą.


Brakujące przęsło.
Po drodze mijaliśmy główki,opaski lecz nigdzie nie widzieliśmy śladów żerowania ryb. Nie widzieliśmy również by ktoś inny ryby holował. Wiatr nie wypłoszył tylko ptaków z nad wody.


Cały czas śledziłem wzrokiem ekran echosondy, szukaliśmy jakiegoś głębokiego dołu w którym ryby mogły się schronić przed wiatrem i zimnem.

Praca z echem

Mariano Italino

Ja
Echo cały czas trzymało się wartości ok 2 metrów.

echo
Trafiliśmy w końcu na miejsce gdzie było ok 6 m wody i dość mocno pofałdowane dno. Zaczęła się ciężka Wiślana orka. W ruch poszły duże wobki SDR oraz ripery na 35gr główkach. Wszelkie skoki, szurania po dnie nie przynosiły upragnionych efektów. Nawet ukleje RH ryby miały w nosie.

Następnie udaliśmy się na piękną rafę. Głazy, wartki w tym miejscu nurt dawał nam szansę na wszystkie wielkorzeczne ryby. Rynny między głazami miały do 2.5 metra. dno twarde żwirowe. Szukaliśmy boleni, później kleni i jazi, następnie brzan...cały czas bez brania. Wiatr nie dawał na ani chwili wytchnienia. Łowiliśmy w kurtkach brrr...






Oczywiście na rafie też nic się nie dzieje. A napłynęliśmy po cichutku na wiosełkach uważając by nie spłoszyć ryb mogących stać na napływie lub między kamieniami. Zmiany przynęt nic nie wnosiły nowego.


Chwilka przerwy

Maniek jak zawsze pełen uśmiechu!

Ciągła praca z przynętami
Nie strudzenie szukamy nowych miejsc i ryb. Słońce co chwilę to chowa się to świeci nam w twarz, jedynie wiatr jest trwały w swych uczuciach do nas i nie opuszcza nas nawet na chwilę. Oczywiście pływanie na wiosłach na dłuższych odcinkach nie wchodzi w grę. Silnik odpalamy co kilka minut zmieniając ustawienia.

Przykosy
Znajdujemy ładne przykosy głębsze, płytsze. To tu widzimy w końcu pierwszego bolenia który uderzył dosłownie raz za drobnicą. Oczywiście natychmiastowy desant i już po chwili w nurcie tańczą piękne boleniowe wobki. Efekt wiadomy. Boleń pewnie uciekł gdzie pieprz rośnie widząc na środku rzeki dwóch wariatów w taką pogodę. Po kilku godzinach na wodzie Mariusz zasiada na dębowym tronie.

Król Tarchomina
Wygląda na prawdziwego Króla Tarchomina. Spływany jeszcze obok słynnego kolektora by zerknąć jak toto ustrojstwo wygląda. Długo nie wytrzymujemy. Fekalia i resztki pańskiego stołu powodują u nas obrzydzenie. Spływamy do miejsca startu kończąc tą nie równą walkę z rybami, wiatrem i deszczem. Tym razem bez skubnięcia ale jak zawsze w super humorach.
Tak jak pisałem na wstępie... nawet gdy ryby nie biorą, zimno i wiatr przeszywa nas na wskroś, dobry kompan pozwala to jakoś wytrzymać!
Do następnego razu Mariano!
Informacje o autorze
bandzior
Wędkarstwem zaraził mnie ojciec. [attachment=41] To pod jego opieką stawiałem pierwsze kroki nad rzeką. Dziś gdy dzielą nas kilometry często wracam myślami i wspomnieniami do tamtych pięknych chwil gdy razem siedzieliśmy nad rzeką wpatrzeni w krążące spławiki... Wędkarstwo jest właśnie odskocznią od codzienności mozołu życia w pełnym biegu i stresie. Jest ogromną czę...
Więcej informacji znajdziesz na blogu bandzior
Skomentuj "Król Tarchomina"
Aby dodać swój komentarz musisz się zalogować!
Jeśli nie masz jeszcze konta na Shrap-Drakers.pl zapraszamy do zapoznania się z regulaminem i rejestracji na portalu!
Komentarze (12)
Skomentował pablitos, 2011-06-26 22:41:41
Skomentował hlehle, 2011-06-27 01:40:08
Skomentował pablitos, 2011-06-27 08:49:11
Skomentował bysior, 2011-06-27 09:48:56
|
|
Wyprawa super Panowie, mimo że bez tych mega wiślanych ryb |
Skomentował Król Tarcho, 2011-06-27 10:38:03
Skomentował Wozik77, 2011-06-27 19:40:23
Skomentował bandzior, 2011-06-27 19:52:37
|
|
Tron był tylko korony nie miałem by Go ukoronować -- |
Skomentował bysior, 2011-06-27 20:42:10
|
|
Jeszcze jeden mój komentarz. |
Skomentował tymon, 2011-06-27 21:51:57
|
|
Przemku, super. -- |
Skomentował hlehle, 2011-06-28 00:16:17
|
|
p.s. Nie pisałem tego w nerwach po prostu smutno mi ja patrzę na to co dzieje się z Królową |
Skomentował tymon, 2011-06-28 09:20:05
|
|
Daniel, nie tylko Tobie jest smutno -- |
Skomentował bysior, 2011-08-06 21:14:45
|
|
Królu Tarcho - składam pokłony |
Ostatnio komentowane teksty
|
|
Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)skomenował: bysiorFajne miśki Marcinku A Wróbelek co? Nic nie złapał czy dopiero w drugiej części coś złapie? ... zobacz więcej | ||
|
|
Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)skomenował: waldi-54"Wróbel i Blanek dwaj przyjaciele, obaj razem to są Wró - Blanki, dziś takich mało, albo nie wiele, to przyjaciele od wędki i szklanki" Brawo ![]() ![]() Blaneczku, fajnie się czy ... zobacz więcej | ||
|
|
Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)skomenował: KazBlanku moje gratulacje wspaniale połowiliście i przy okazji pobite rekordy życiowe -super tak trzymać koledzy.Relacyjka super napisana Marcin. ![]() ![]() ![]() ![]() ... zobacz więcej | ||
|
|
Biebrza - dzika rzekaskomenował: krysko131Pawlaczku, wielkie dzięki za obecność Waszej ekipy na naszych włościach i myślę, że to nie ostatni raz. Zapraszam przeserdelecznie na następny wypad na Biebrzę bardziej typowo wędkarski. Nie chcąc pow ... zobacz więcej | ||
|
|
Biebrza - dzika rzekaskomenował: PawełŚwietna sprawa taka "przejażdżka" po Biebrzy
Do tego towarzystwo przednie, czego chcieć więcej? No może kilku jeszcze rybek i odrobinę lepszej pogody...
Ale to zapewne do nadrobienia w przyszł ... zobacz więcej | ||
|
|
Boleniowa majówka 2012skomenował: KazZa artykuł ![]() ![]() :oklasky:za rybki ![]() ![]() -super Pawełku ... zobacz więcej | ||
|
|
Biebrza - dzika rzekaskomenował: KazDziękuję wszystkim uczestnikom i Tobie Pawełku za wspaniały artykuł o naszej wyprawie .Wspaniała i dzika rzeka, trele słowików a może ich wzajemne przekomarzanie się wniosły sporo w tem jak wspaniały ... zobacz więcej | ||
|
|
Biebrza - dzika rzekaskomenował: waldi-54Tak na dobrą sprawę to dopiero dzisiaj wróciłem z wyprawy do domu bo prosto od Kaza z Radomia już w niedzielę razem z nim pojechaliśmy na działkę aby powetować sobie te szczupacze niepowodzenia z ... zobacz więcej | ||


Ale sama przyjemność popływania po wodzie w doborowym towarzystwie i odpoczynek przy poszukiwaniu ryb to chyba to co lubimy najbardziej 

Jest na forum tak wielu dobrych wędkarzy,że ja muszę sie jeszcze sporo od nich nauczyć.Wisełka dopiero powoli zaczyna odkrywac przedemna swoje ostatnie skarby.Kolejna wyprawa wkrótce...




(
