Kołowrotek QUICK Contrast firmy DAM

bysior 2020-03-03 Testy sprzętu

...
Kilka słów o kołowrotku QUICK Contrast firmy DAM. Jest to kołowrotek z serii budżetowej, nie za miliony. Czy warto się nim zainteresować i czy sprawdzi się nad wodą?


Na początku odpowiem na pytanie czy można kupić bez obawy straty pieniędzy. Śmiało można kupić – będziecie zadowoleni. Bardzo dobry kołowrotek za małe pieniądze. Łowiłem nim od sierpnia do grudnia na woblery i gumy. Trzeba zaznaczyć, że łowię nie raz na dwa tygodnie w weekend, ale 5-6 razy w tygodniu.


Gramatura główek nie była wielka, od 7 do 15 gramów plus waga przynęty czasami dochodząca do 30 gramów. Woblery średnio ważyły około 10-15 gramów. W szybkim skrócie najważniejsze informacje: plecionka się nie plątała, rzuty świetne, hamulec się sprawdził w holach i przy betonowaniu podczas łowienia sandaczy, ładne ryby wyholowane – największa to sandacz 91 cm, po sezonie jakość pracy taka sama jak przed rozpoczęciem łowienia, nic nie puka i nic nie trzeszczy.


Model, na który łowiłem w sezonie 2019 to 430FD. Mniejsze modele śmiało mogą się sprawdzić przy okoniach lub kleniach. Waży 276 gramów i za tą cenę jest to bardzo dobra waga, kołowrotki innych firm z tej samej półki potrafią ważyć sporo ponad 300 gramów.


Body jest małe i zgrabne, kolorystyka odbiegająca nieco od wędkarskich standardów, można powiedzieć, że kontrastowa, dobrze wychodzi na zdjęciach, pasuje właściwie do każdej wędki.


W pudełku znajdziemy dodatkową szpulę, co prawda grafitową, ale pamiętajmy że to kołowrotek z dolnej półki cenowej, więc i tak jest dobrze, że dodatkowa szpula w ogóle jest.


Na szpulę zmieścimy 175m linki o śrenicy 0.30. Na jakość nawinięcia nie można narzekać. Ja łowiłem na plecionkę SpiderWire 0.17, nawijaną z dużej szpuli, więc dokładnie nie wiem ile metrów się nawinęło, ale mogę śmiało powiedzieć, że nawinęło się dużo. Miałem okazję przekonać się o tym w zimę, jak zrobiła mi się jakaś pętla w połowie plecionki i musiałem wypuścić woblera w nocy...


Kołowrotek kręcił się przez te miesiące bardzo często, 5-6 razy w tygoniu, po co najmniej 3 godziny, kręcił też w temperaturach w okolicy 0.


Śmiga ciągle elegancko, na pewno będzie kręcił się przy spinningu kolejny sezon – w planach przy nowym kiju boleniowym, na sandaczówkę wlatuje w tym sezonie do testów QUICK 3000 o którym postaram napisać kilka słów pod koniec czerwca i później na koniec sezonu.

bysior

...

Informacje o Autorze już niebawem...

zobacz profil Autora

Komentarze (0)

Ten artukuł nie ma jeszcze komentarzy, skomentuj pierwszy!