Wędkarstwo Moją Pasją!

Artykuły wędkarskie / Metody i triki

Kilka słów o metodzie Drop Shot

Autor: cinek, opublikowano 2010-08-04 08:41:53
komentarze: 1, wyświetleń: 2165

--

Słów kilka, bo przyznam się, że nie mam na tyle dużego doświadczenia, aby silić się na artykuł będący poradnikiem, a bardziej zależy mi na przyczynku do dyskusji, która poszerzy moją wiedzę i innych użytkowników portalu. Nowo-moda, szumnie zwana metodą Drop Shot przyszła do nas z USA, ale Amerykanie nie byliby sobą, gdyby choć trochę nie pomogli im w tym Japończycy. W moim przypadku zaczęło się niefortunnie - film o połowie bassów na Youtube sprawił, że nie mogłem się nadziwić jakie to proste i na pierwszy rzut oka, wydawało się skuteczne. Przejdźmy jednak do konkretów.

Spinning

Posługiwałem się kijami jakie miałem, czyli WC Tango 1-10 gr., oraz WC Turbo 7-21 gr., oba o długości 2,70 metra. Pierwsze próby z Tangiem okazały się bardzo pomyślne, mimo, że delikatna wklejanka, moim zdaniem nie jest najlepszym wyborem, ale trzeba przyznać, że z obciążeniem 5 gr. można sobie śmiało poradzić. Drugi kij okazał się o niebo lepszy, z uwagi na szybszą akcję, co wprawiało przynętę w lepsze drgania, ale o tym za chwilę... Są to chyba spinningi na tyle znane, że o różnicach między nimi nie ma sensu więcej się rozwodzić.

Przynęta

Generalnie można powiedzieć, że mamy spory wybór, ale dla zobrazowania charakterystyki pracy posłużmy się umownym podziałem. Otóż, są dwie główne techniki (reszta to fantazja wędkarza), które można dopasować do upodobań ryb - delikatny opad z lekkim szarpaniem, nieco przypominający metodę Finnese, oraz szczególnie skuteczne na okonie - jednostajne prowadzenie z długimi przerwami i wprowadzaniem przynęty w drgania samym ruchem nadgarstka. Poza wielkością , przynęty różnią się kształtem ogona i wreszcie chyba sprawa najważniejsza - wysokością prowadzenia. Przyjrzyjmy się zdjęciom.

Na pierwszym Lunker City Fin-S Fish z ogonem w kształcie litery V. Taka geometria pozwala na bardzo powolny opad bez dodatkowej pracy przynęty. Gumka pracuje jak pikujący w dół latawiec, szczególnie skutecznie przy zatrzymaniu ściągania i pracy samego nadgarstka. Jak się już pewnie domyślacie powinna być idealna na chimerycznie żerujące, jesienne sandacze, preferujące o tej porze roku wolne prowadzenie, pod warunkiem, że takowe w wodzie jeszcze pływają. Dla wygody zarzucania dość sporym wabikiem, polecałbym raczej krótszy trok z ciężarkiem np.ok.30-40 cm. Ku mojemu zdziwieniu, przy takiej zabawie trafiłem również bolenia na głębokości 5 metrów ! Przy długości przynęty od 4'' polecam raczej hak offsetowy, choć bywają z nim problemy w rzecznym nurcie.

Na fotce drugiej przykład przynęty - Skinny Bear Eye Shad - z ogonem w formie spłaszczonej, delikatnej witki i nam w to graj, bo trudno o lepsze drażnidełko dla okoni! Szczególnie sobie upodobałem ten rodzaj gumki, bo przynosi niesamowite efekty w wodzie, gdzie zawodzi nawet boczny trok. Prowadzę ją bardzo delikatnie, wykorzystując podskakujący po dnie ciężarek, przenoszący wibracje wprost na ogon i korpus, uwierzcie mi, to potrafi ruszyć najbardziej wybrednego okonia, a te lubimy najbardziej. Równie dobrze sprawuje się zwykły twister, ale to już nie ta sama zabawa. :)

Zestaw, ciężarek i hak

Celowo nie wspominam o wiązaniu zestawu, bo jest już sporo info na ten temat w sieci, natomiast podpowiem Wam jeszcze , że nie warto kupować za chore pieniądze ciężarków ze spłaszczonym zatrzaskiem, bo zwyczajne kółko od krętlika można w ten sam sposób zagiąć obcążkami i równie dobrze trzyma linkę bez węzła. Mi najbardziej sprawdził się kształt zbliżony do kuli, wszelkie laski itp. nie były tak dobre.

Do zbrojenia małych przynęt używam haków Owner z oczkiem, w rozmiarze 4 lub 2, powszechnie dostępnych w naszych sklepach. Zapinam za pysk jak małego żywca i to w zupełności wystarczy. Większa naturalność pracy przynęty powoduje, że brania są mocniejsze niż np. przy bocznym troku. Małe okonie, atakujące gumkę w granicach 2,5'' potrafią spaść, ale nie są one atrakcyjne z wędkarskiego punktu widzenia i lepiej niech tak pozostanie. Na zagranicznych serwisach aukcyjnych można znaleźć specjalne haki fikuśnie powyginane, stabilizujące poziomo przynętę, ale moim zdaniem to zbędny gadżet. Gumki w granicach 10'' można zbroić dwoma hakami uzyskując ten sam efekt, np. tak jak na rysunku, mniejszych chyba nie ma sensu. No i nie zapominajmy jeszcze o hakach offsetowych.

Zależności i jak to jest w praktyce - czyli wujek dobra rada :)

Zauważyłem, że bardzo ważna jest sztywność zestawu. Wspominałem już o akcji Fast kija , natomiast nie mniej ważna jest linka i sam przypon. Zdecydowanie polecam cieniutką plecionkę połączoną z przyponem z fluorocarbonu. Dlaczego fluorocarbon? Żyłka ma to do siebie, że przy podskakującym po dnie ciężarku, jej rozciągliwość zgasi nam w pewnym stopniu pracę ogonka przynęty, bywa, że im wolniej nawijamy linkę tym lepiej, a całą robotę robi nam obciążenie. Tym bardziej jest trudniej, jeśli odległość między ciężarkiem a gumką jest większa. Inaczej sprawa się ma jak drgamy nadgarstkiem, ale zbytni chaos potrafi okonia wystraszyć, zresztą sami wiecie jaka to ryba - czasami wystarczy pozostawić przynętę bez ruchu w toni...

Dodatkowy atut fluorocarbonu to odporność na szczupacze zęby. Utarło się przekonanie, że z cienkim przyponem szczupak sobie radzi bez problemu i trzeba stosować grube przekroje. I ja miałem takie doświadczenia, dopóki nie dostałem od kolegi kilka metrów linki Seaguard i już wiedziałem co sprzedaje się w naszych sklepach. Może to i przypadek, ale jakość jest nieporównywalnie lepsza i co najważniejsze, wystarczyła mi średnica 0,16 mm.

Poza tym, rytm i jeszcze raz rytm! Nie da się tego przelać na papier, po kilku próbach z gramaturą ciężarka i współgraniu tego wszystkiego z kijem, na pewno zobaczycie pięknie drgającą przynętę.

I tak jeszcze na koniec. Znane jest powszechnie wędkarzom zjawisko przemieszczania się warstw cieplejszej wody w cyklu nocy i dnia, więc spróbujcie o świcie, szczególnie w te chłodniejsze dni , gdy woda paruje, pobawić się drobną gumką wśród oczkujących rybek pod powierzchnią wody. Oczywiście z ciężarkiem podskakującym po dnie ! Okonie najczęściej stoją w toni, tuż pod drobnicą i bywa, że boczny trok wtedy jest bezradny. :)

Informacje o autorze

cinek

...

Więcej informacji znajdziesz na blogu cinek

Skomentuj "Kilka słów o metodzie Drop Shot"

Aby dodać swój komentarz musisz się zalogować!

Jeśli nie masz jeszcze konta na Shrap-Drakers.pl zapraszamy do zapoznania się z regulaminem i rejestracji na portalu!

Komentarze (1)

Skomentował Kryskon, 2011-09-22 19:22:19

No dobra, tekst zajefajny, a gdzie fotki?Zly

--
Jesli chcesz byc szanowany to i Ty miej szacunek dla innych!



Ostatnio komentowane teksty

Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)

skomenował: bysior

Fajne miśki Marcinku Hura Oklasky Oklasky A Wróbelek co? Nic nie złapał czy dopiero w drugiej części coś złapie? Oczko ...
zobacz więcej

Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)

skomenował: waldi-54

"Wróbel i Blanek dwaj przyjaciele, obaj razem to są Wró - Blanki, dziś takich mało, albo nie wiele, to przyjaciele od wędki i szklanki" BrawoOklaskyOklaskyOklasky Blaneczku, fajnie się czy ...
zobacz więcej

Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)

skomenował: Kaz

Blanku moje gratulacje wspaniale połowiliście i przy okazji pobite rekordy życiowe -super tak trzymać koledzy.Relacyjka super napisana Marcin.OklaskyOklaskyOklaskyOklaskyOklasky ...
zobacz więcej

Biebrza - dzika rzeka

skomenował: krysko131

Pawlaczku, wielkie dzięki za obecność Waszej ekipy na naszych włościach i myślę, że to nie ostatni raz. Zapraszam przeserdelecznie na następny wypad na Biebrzę bardziej typowo wędkarski. Nie chcąc pow ...
zobacz więcej

Biebrza - dzika rzeka

skomenował: Paweł

Świetna sprawa taka "przejażdżka" po BiebrzyHura Do tego towarzystwo przednie, czego chcieć więcej? No może kilku jeszcze rybek i odrobinę lepszej pogody... Ale to zapewne do nadrobienia w przyszł ...
zobacz więcej

Boleniowa majówka 2012

skomenował: Kaz

Za artykułOklaskyOklaskyOklasky:oklasky:za rybki OklaskyOklaskyOklasky -super PawełkuOkok ...
zobacz więcej

Biebrza - dzika rzeka

skomenował: Kaz

Dziękuję wszystkim uczestnikom i Tobie Pawełku za wspaniały artykuł o naszej wyprawie .Wspaniała i dzika rzeka, trele słowików a może ich wzajemne przekomarzanie się wniosły sporo w tem jak wspaniały ...
zobacz więcej

Biebrza - dzika rzeka

skomenował: waldi-54

Tak na dobrą sprawę to dopiero dzisiaj wróciłem z wyprawy do domu bo prosto od Kaza z Radomia już w niedzielę razem z nim pojechaliśmy na działkę aby powetować sobie te szczupacze niepowodzenia z ...
zobacz więcej