Artykuły wędkarskie / Łowiska
Borowe tylko w części wschodniej otoczone jest polami, a droga dojazdowa w Gutach biegnie tuż przy samym brzegu. Można z niej zjechać na trawiasto - piaszczystą plażę. Pozostałe brzegi porasta gęsty las sosnowy i mieszany. Skarpy są miejscami strome, zaś samo zejście do wody urwiste. Ławica przybrzeżna czasem jest tak stroma, że uniemożliwia wędkowanie nawet w woderach.
Moje pierwsze spotkanie z tym akwenem było nader emocjonujące. Skusił mnie pewien równie dobrze jak ja stuknięty kolega,. A głównie dlatego, że musiał gdzieś pojechać na wczasy z żoną i córką. Znalazłem go w południe sterczącego na pomoście naprzeciwko ośrodka campingowego w Gutach. Dwie wędki gruntowe zarzucone, sokoli wzrok utkwiony w szczytówki, postawa wyczekująca. Ławica przybrzeżna w tym miejscy opada bardzo gwałtownie i po krótkim instruktażu wiedziałem już, że kulki zanętowe najlepiej jest wystrzeliwać z procy, gdyż niuans polega na tym, że zasadzając się na naprawdę potężne leszcze, z których słynie Borowe, należy w tym właśnie miejscu wykonywać bardzo dalekie rzuty, a następnie ściągać zestaw tak, aby ulokować go na stoku. One właśnie wędrują wokół całej tej niecki.
Najlepsza przynętą miała być kukurydza. Ukryłem haczyk w dwóch ziarenkach i pod okiem "instruktora" wykonałem wszystkie niezbędne czynności konieczne do leszczowych żniw. Aliści przez godzinę nic się nie działo, więc udaliśmy się na małe co nie co. Kiedy po kolejnej godzinie postanowiłem sprawdzić co dzieje się z moją wędka, którą uprzednio oparłem o barierkę pomostu, okazało się, że leży przewrócona przez wiatr. Tak mi się przynajmniej wydawało. W Pewnej chwili zobaczyłem jednak, że wędzisko wędruje po pomoście... Wybrałem luz i zaciąłem. Zestaw stanął w miejsc, szczytówka wykonała dwa, trzy skłony i już wiedziałem, że na haku siedzi coś znacznie większego niż małe co nie co.
Jednakże złośliwość sytuacji polegała na tym, że kiedy trzykilowa patelnia pokazała się pod powierzchnią , jakby domyśliła się, że mam zbyt cienką żyłkę aby zaryzykować forsowny hol, a w dodatku wyszło na jaw, że nikt nie pomyślał o podbieraku nawet wtedy gdy rozwrzeszczałem się, że potrzebuję ekipy ratunkowej. Skończyło się tym, że mój kolega wędkarz dyrygował orkiestrą, to znaczy manewrował rybą tak, aby podprowadzić ją bez szwanku na płyciznę, a ja sterczałem na tej płyciźnie po pas w wodzie i nęciłem leszcza do rąk własnych. Piękny był, złocisty, niemal czarny na grzbiecie.
Borowe dzieli się na trzy wyraźne plosa. Najgłębsze jest południowo wschodnie, z wyspą Łabędzią. I tu właśnie zima można zapolować na sieje. Ale obecność sielawy w jeziorze, która według informacji dzierżawcy Henryka Krajewskiego, po kilkakrotnym zarybieniu przystępuje już sama do tarła, sprawia, że w Borowym doskonałe warunki bytowania znalazł węgorz. Miejscowi twierdzą , że prawdziwe pyty można złowić w głęboczkach powyżej wyspy, ale także w drugim plosie, bliżej północnego brzegu.
W Borowym nie ma imponujących szczupaków, ale warto na nie zapolować na stromych stokach, za to jest wszędobylski okoń, który wiosną i latem doskonale bierze na fosforyzujące białe rippery. Osobiście polecam Borowe miłośnikom wielkich linów. Przez kilka dni obserwowałem dwóch wędkarzy, którzy wyprawiali się na jezioro o świcie i wracali po godzinie. Nie brali ze sobą wędek tylko wypełnione zanętą wiaderka. Pewnego razu popłynąłem łodzią za nimi, trzymając się w etycznej odległości. Mieli oznakowane bojką miejsce przy końcu drugiego plosa. Tu pozwolę sobie na uwagę, że przebrnięcie przez przejmę jest dosyć trudne, szczególnie przy niskim stanie wody. Dno tu muliste, a ciasny przesmyk zarośnięty trzciną i trzeba użyć wioseł gdyż na elektrycznym silniku manewr ten jest bardzo trudny do wykonania.
Następnego poranka wybrali się już z wędkami więc czym prędzej ruszyłem ze spinningiem za nimi. Ustawiłem się w odpowiedniej odległości i przez dłuższy czas obserwowałem prawdziwy koncert. Piękne, co najmniej póltorakilowe i większe ciemnooliwkowe liny lądowały w saku. Sceneria była bajkowa. Lekka mgła unosiła się nad wodą, wokół absolutna cisza i całe to misterium miało w sobie wszystko, co można nazwać wyprawą na ryby.
Przedarcie się na trzecie ploso jest bardzo trudne, gdyż przejma latem zarasta wysoką trzciną, ale tam właśnie znajduje się wypływ rzeczki Święcek, która wpada do jeziora Roś koło Pisza. Jest to kolejne miejsce na Borowym, w którym można zapolować nie tylko na liny i leszcze, ale także na karpie i karasie.
Dzierżawca Henryk Krajewski twierdzi, że Borowego nie zarybia specjalnie karpiem, gdyż chciałby aby w tym akwenie wędkarzy przyciągały głównie liny i leszcze oraz sieja, którą jezioro jest regularnie zarybiane:
Na karpia zapraszam na Dybowskie, drugie moje jezioro, kilka kilometrów od Gut. Ja w ogóle nastawiam się na wędkarzy i nie prowadzę przemysłowego odłowu ryb. Mam kilka stawów, w których sam hoduję narybek, a potem przenoszę go do jezior.
Nad brzegami Borowego jest wiele pomostów wędkarskich. Do niektórych można dojechać samochodem, ale większość dostępna jest tylko z marszu. Dlatego polecam pieszy zwiad wokół akwenu aby dobrze zorientować się w topografii. Niektóre fragmenty brzegów są bagniste i płycizny przy nich można obłowić jedynie z łodzi. Na początku drugiego plosa znajduje się jeszcze jedna wyspa z kilkoma pokracznymi drzewami. Niektórzy miejscowi nazywają ją wyspą Sukcesu. Nie wykluczone, że to prawda. Tam gdzie po stronie zachodniej i wschodniej zaczynają się gwałtowniejsze spadki, amatorzy okoni mogą mieć swoje pięć minut. Na płycizny bowiem bardzo często zapuszcza się drobnica i garbusy ścigają ją nie bacząc, że wpływają na zaledwie metrowa płyciznę. Widywałem jak w popłochu umykały na głębię.
A trzeba wiedzieć, że wody jeziora Borowego zaliczane się do pierwszej klasy czystości. Ci, którzy zdecydują się na wyprawę nad ten malowniczy akwen, nie będą mieli żadnych problemów z zakwaterowaniem. W Gutach, nad samym brzegiem jeziora działa ośrodek Szanta, w którym można wynająć domek campingowy, kupić licencję, a także wypożyczyć łódź. Jest na miejscy sklep i coś na kształt mini baru. To tam właśnie, przy małym co nie co, można czekać na branie potężnego leszcza.
Informacje o autorze
Skomentuj "Jezioro Borowe"
Aby dodać swój komentarz musisz się zalogować!
Jeśli nie masz jeszcze konta na Shrap-Drakers.pl zapraszamy do zapoznania się z regulaminem i rejestracji na portalu!
Komentarze (11)
Skomentował pawel-k-ce, 2011-06-29 17:48:01
Skomentował bysior, 2011-06-29 17:56:03
Skomentował pawel-k-ce, 2011-06-29 19:24:51
|
|
Powiem Ci tak, z czego wiem artykuł jest z 2003r , a w tych latach to było apogeum tego co wyrabiał pan K. O tych pieniądzach to była ironia. Napiszę cos jak wróce z borowego. Pozdro |
Skomentował bysior, 2011-06-29 20:49:15
|
|
Być może jest z 2003. Czy było apogeum? Ja tego nie wiem. Czekam na nowszą relację Twojego autorstwa Paweł - odśwież opinię o tym jeziorze jeśli możesz to zrobić obiektywnie! |
Skomentował Wozik77, 2011-06-29 22:52:59
Skomentował Robson, 2011-06-30 10:25:53
Skomentował Robson, 2011-06-30 10:29:45
|
|
Przepraszam zatoka zachodnia i północny brzeg!! -- |
Skomentował pawel-k-ce, 2011-06-30 18:00:11
Skomentował dabi1990, 2011-06-30 20:04:47
Skomentował borowka, 2012-05-13 17:32:34
Skomentował morouk, 2012-05-13 19:30:14
|
|
Ciężko się nie zgodzić z przedmówcą .... -- |
Ostatnio komentowane teksty
|
|
Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)skomenował: bysiorFajne miśki Marcinku A Wróbelek co? Nic nie złapał czy dopiero w drugiej części coś złapie? ... zobacz więcej | ||
|
|
Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)skomenował: waldi-54"Wróbel i Blanek dwaj przyjaciele, obaj razem to są Wró - Blanki, dziś takich mało, albo nie wiele, to przyjaciele od wędki i szklanki" Brawo ![]() ![]() Blaneczku, fajnie się czy ... zobacz więcej | ||
|
|
Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)skomenował: KazBlanku moje gratulacje wspaniale połowiliście i przy okazji pobite rekordy życiowe -super tak trzymać koledzy.Relacyjka super napisana Marcin. ![]() ![]() ![]() ![]() ... zobacz więcej | ||
|
|
Biebrza - dzika rzekaskomenował: krysko131Pawlaczku, wielkie dzięki za obecność Waszej ekipy na naszych włościach i myślę, że to nie ostatni raz. Zapraszam przeserdelecznie na następny wypad na Biebrzę bardziej typowo wędkarski. Nie chcąc pow ... zobacz więcej | ||
|
|
Biebrza - dzika rzekaskomenował: PawełŚwietna sprawa taka "przejażdżka" po Biebrzy
Do tego towarzystwo przednie, czego chcieć więcej? No może kilku jeszcze rybek i odrobinę lepszej pogody...
Ale to zapewne do nadrobienia w przyszł ... zobacz więcej | ||
|
|
Boleniowa majówka 2012skomenował: KazZa artykuł ![]() ![]() :oklasky:za rybki ![]() ![]() -super Pawełku ... zobacz więcej | ||
|
|
Biebrza - dzika rzekaskomenował: KazDziękuję wszystkim uczestnikom i Tobie Pawełku za wspaniały artykuł o naszej wyprawie .Wspaniała i dzika rzeka, trele słowików a może ich wzajemne przekomarzanie się wniosły sporo w tem jak wspaniały ... zobacz więcej | ||
|
|
Biebrza - dzika rzekaskomenował: waldi-54Tak na dobrą sprawę to dopiero dzisiaj wróciłem z wyprawy do domu bo prosto od Kaza z Radomia już w niedzielę razem z nim pojechaliśmy na działkę aby powetować sobie te szczupacze niepowodzenia z ... zobacz więcej | ||


na niezbyt dużym jeziorze będącym przez cały rok ( nawet całe długie lata ) obstawionym sieciami ( nie jedną/dwiema ale nawet kilkunastoma) i nie narzekam...
Z tego co pozostało jeszcze w pamięci to krystalicznie czysta woda.
...
...