Finlandia - czysta jak łza

Robson 2011-06-02 Wyprawy wędkarskie

...
Nadszedł wreszcie dzień wyjazdu. Pomimo tego, że czasu na przygotowanie nie było zbyt wiele, udało się chyba... mam nadzieję wszystko kupić, pożyczyć i zabrać. Ruszamy ok. 14:00 z Łomianek, zajeżdżamy jeszcze po piątego uczestnika – Roberta do Stanisławowa i dalej wg planu w stronę Suwałk. .... Oby przez Polskę...

Czas i kilometry ubywały i o godz. 19:00 meldujemy się na granicy. Szybkie zakupy tytoniowo alkoholowe .Przestawiamy zegarki o godzinkę do przodu aby czasem się na prom nie spóźnić i w drogę poprzez staro-polskie tereny Litwa a dalej Łotwa i Estonia. Litwa żegna nas zachodem słońca.
zdj.1

Talin za to wita jeszcze piękniejszym wschodem
zdj.2

W Talinie jesteśmy przed czasem... coś na rozgrzewkę dla tych co mogą i na prom.
zdj.3

zdj.4

zdj.5

Po 2 godzinach witają nas Helsinki. Urzekający port, umocnienia, małe wysepki.... Skandynawia !!!!
zdj.6

zdj.7

Pozostało nam ok. 350km do bazy. Tak jak Mirek zaplanował tak też się stało ok. 15:00 meldujemy się u właściciela. Przywitanie z Juką – naszym gospodarzem, pobieżne rozpakowanie maneli. Zbroimy wędki i na wodę!!!!!!!!!!!
zdj.8

Do dyspozycji mamy dwie łodzie z silnikami trzykonnymi. W pierwszej ja, Paweł i Darek. W Drugiej natomiast ekipa bywalców – Mirek i Robert. Robimy kilkugodzinny rekonesans.

Chłoniemy pełnym gardłem nieskazitelnie czystą „Finlandię”.

Pierwszego szczupaka trafia Paweł (57cm) Ubarwienie ryb jest niesamowite – są miedziano – czarne. Wynika to z ciemnej wody jaką posiada jezioro oraz pobliskie bystrza (Koski). Tego wieczora trafiamy po kilka kaczych w przedziale od 55-60 cm. Trafiamy na białe noce. Słońce zachodzi ok. 23:00 aby wzejść ok. 2:00 czasu miejscowego. Nie przeszkadza nam to porządnie się wyspać i ok. 6:00 zameldować się w łodziach. Humory dopisują i czekamy coraz większe ryby.

Nasze jezioro ma powierzchnię 916 ha, otoczone jest ze wszystkich stron świerkowym lasem. Brzegi porośnięte są trzcinami. Niestety jeszcze zeszłorocznymi ich resztkami. Występują przy nich rozległe płycizny. Dno jest dość płaskie, mało urozmaicone. Przeciętna głębokość wynosi 6 m, a maksymalna dochodzi do 26 m. Jezioro ma połączenie z bystrzami na których również połapaliśmy. W wodach jeziora żyje spore stado sandaczy, a miejscowi reklamują je także jako łowisko grubego szczupaka, co i my potwierdzamy.

Podczas kolejnych dwóch dni zaliczamy wspólnie po kilkadziesiąt szczupaków. Podczas troligownia padają większe 90, 80, i kilka w przedziale 70-80. Ryby najchętniej zagryzają Pike Jaxona łamańca ale nie gardzą również gumami Jenzi oraz Agliami nr 4-5.
zdj.8.1

Pod wieczór wpływamy na wiosłach w małą rzeczkę. Poprzez dżunglę i plątaninę roślinności docieramy do małego rozlewiska zakończonego bystrzem. Posyłam swojego longa w spowolnienie... nic. Kolejny rzut wykonuje tam Darek... potężne uderzenie i rozpoczyna się hol... nie wiemy co kozaczy na kiju ale nie jest to mała ryba. Po kilku minutach ryba daje się podprowadzić pod łódź i pokazuje się na ułamek sekundy. Wiemy już że jest to potężny szczupak, który w tym momencie wykonuje kilkunasto metrowy odjazd. Ryba słabnie i udaje się ją sprawnie podebrać. Miarka wskazuje równe 90 cm – a więc życiówka Dareczka
zdj.8a

Mina mówi sama za siebie.....
zdj.9

Łapiemy jeszcze po kaczym ale mnie ciągnie na brzeg aby zobaczyć co jest w górę rzeczki... Przedzierając się przez las mam wrażenie że nikt wcześniej nie szedł tą stroną i a okolica wygląda jak ulubione miejsce odpoczynku niedźwiedzi. Na szczęście spotkania nie było. Jak się później okazuje w rozmowie z właścicielem nie pomyliłem się bo „Ursusy” – niedźwiedzie są tam często widywane. Koski okazują się tak piękne, że decydujemy się na całodniową wyprawę, następnego dnia, brzegami tego bystrza. Pomysł okazuje się trafiony w dziesiątkę. Nurt rzeczki raz przyspiesza aby znów zwolnić. Szerokość nie przekracza kilkunastu metrów. Woda jest brunatna ale na tyle przejrzysta że widać jak ryba wychodzi do ataku z pod kamieni i krzaków!! Bajka!!
zdj.10

zdj11

zdj.12

zdj13

zdj14

Łapiemy po kilkanaście szczupłych w przedziale od 45-75cm. Szczęśliwi wracamy do domku, ale w głowach już jest następne koski po drugiej stronie jeziora.
zdj15

zdj17c

zdj16

zdj17

zdj17a

zdj17b

zdj17d

Kolejny dzień, kolejne emocje. Pomimo prób z woblerami i blaszkami typowo pstrągowymi nie udaje mi się przechytrzyć żadnego kropka Ale wiem że z tym nastawieniem wrócę tu w przyszłym roku. Licencja na pierwsze bystrze kosztuje 6 euro za rok natomiast na drugie 5 euro za 24h ( tu żyje duże pogłowie pstrągów i lipieni. W okolicach jest również jedno z bardziej znanych koski w Finlandii (typowo pstrągowe) koszt to 20 euro za 24h, ale na nie już się nie decydujemy.

Na kolejne dwa dni planujemy polowanie na pieski oraz troling. Udaje nam się przechytrzyć kilka mętnookich murzynków w przedziale 40-50cm! Odnajdujemy wiele ciekawych miejscówek usianych drobnym żwirem i kamykami. Niestety sandacze są jeszcze przed tarłem więc nie współpracują zbyt dobrze ale jest tu ich na pewno duża populacja!
zdj18

zdj19

Ostatni dzień rano kolejne szczupaki i ostatnie chwile na wodzie. Paweł zakłada dużego woblera Salmo zakupionego od Mariano Italiano przed wyjazdem. Podczas trolingu ma potężne uderzenie ... udaje się rybę podholować pod łódź. Ryba pokazuje się nam przy łódce... ma grubo ponad metr!! Wobler zaczepiony jest za końcówkę dzioba.

Krokodyl majestatycznie potrząsa łbem a wobler wypina się. Cisza ... musimy spływać. Wiemy że za rok będziemy tu na 1000%!! Złapaliśmy łącznie ponad 200 szczupaków 40-90cm kilka sandaczy i kilkadziesiąt okoni.... to jaki byłby wynik jesienią?
zdj20

Robson

...

Informacje o Autorze już niebawem...

zobacz profil Autora

Komentarze (11)

gusto, 2011-06-02 11:45:30
Tylko pogratulować wyprawy,towarzystwa no i wspaniałych wyników:hura: ,pomyślcie ile będzie miał za rok ten Pawłowy metrowiec :krzyk:co się wypioł.:oklasky::oklasky::oklasky:
Mariano, 2011-06-02 13:19:32
Wspaniała wyprawa Robson.Zdjęcia napewno w pełni nie oddają piękna tej przyrody ale widać,że klimat jest bajkowy.Te szczupaki super ubarwione.Ciesze się,że wobek którego zakupiłes ode mnie okazał się szczęśliwy.Oby słuzył Wam dobrze i łowił same metrówki:okok:
huberto, 2011-06-02 15:05:34
Super wyprawa ! Bardzo fajnie napisane a zdjęcia przepiękne ! Gratulacje
Kaz, 2011-06-02 18:44:40
Koledzy duże brawa za tak wspaniale zorganizowaną wyprawę do gościnnej Finlandi i za wspaniałe rybki (szczupłe mają rzeczywiście superanckie barwy)-BRAWO!!!!:oklasky::oklasky::oklasky::oklasky:
Wozik77, 2011-06-02 21:09:03
Robson. Ogromniaste gratulacje takiego fajnego wypoczynku :oklasky::oklasky::oklasky::oklasky: Już sama droga w tamtą stronę, jest nielada przygodą. Szczupaki przepięknie ubarwione. Najbardziej zazdroszczę Ci że miałes możliwość połowienia sporych ryb w tej rzeczce o której piszesz. Bajka akwen, bajka krjobraz wokoło no i niezmącona cisza ! Nie dziwię się, że już myślisz o powrocie w ten zakątek. I tego Ci życzę !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :oklasky:
Robson, 2011-06-03 08:24:09
Dzięki Panowie! Klimat panujący w tamtejszej okolicy jest naprawdę wyjątkowy. Podróż jest dość wyczerpująca lecz to co spotykamy na miejscu wynagradza nam jej trudy!! Piotrek myślę ze poszalałbyś na tych bystrzach. Szczupaka jest tam nieograniczona ilość. Niekiedy jedna miejscowka potrafiła obdarzyc 3-4 zębatymi
bysior, 2011-06-04 17:07:25
Super relacja! Jakże mi miło widzieć Wozikową Shrapową naszywkę w dalekiej Finlandii! Piękne widoki, piękne ryby i jak widać rewelacyjnie spędzony czas! Mi najbardziej podoba się ta dumna mina na zdjęciu z sandaczem :aparat: :hura: :oklasky:
tymon, 2011-06-05 08:08:07
Takie wypraw należy opisać tylko jednym słowem - SUPER.
pablitos, 2011-06-11 12:10:24
Robson,gratuluje rybek i fajnych fotek ! :-) szczegolnie podoba mi sie ubarwienie tych zebatych ! jak znajde czas w weekend to wrzuce fotki ze swojej wyprawy na szkiery
Wozik77, 2011-11-23 20:42:56
Robson. Jeszcze raz przeczytałem relację z Finlandii. Świetna przygoda, pogratulować potwórnie :oklasky::oklasky:
nema44, 2011-12-14 17:20:51
Zazdroszczę :beczy:. Ja też chcę na taką wyprawę!!!