Drakersi na ''Okoniu''

kojoto 2012-02-12 Wyprawy wędkarskie

...
W kilka osób spotkaliśmy się na "Okoniu". Pogoda i spotkanie rewelacyjne. Rybki bardzo długo nie dopisywały. Po jakimś czasie Sacha poszedł do grupy wędkarzy dowiedzieć się co i jak. Jak tylko odszedł jego wędka spadła z wiaderka Podskoczyłem do niej... krotki hol, Sacha ile sił w nogach dobiegł i w tym momencie pękła żyłka. Kołowrotek z tych "tanich" żyłka cieniutka i jak twierdził Sacha badziewna i tak to się skończyło.

Pogadaliśmy , pośmialiśmy się, przyjechała Ela potem pojechała po Tomka i tak leciał dzień. Słońce przepiękne i cieplutko mimo mrozu.

Marcist i ja przenosimy się na już opuszczoną miejscówkę, gdzie dwóch wędkarzy wcześniej połowiło pstrągi. Wiercimy nowe dziury i już po kilku dosłownie sekundach Marcist ma branie. Po chwili Marcin woła mnie, że i na mojej wędce mam branie.

Dobiegam i we dwóch holujemy ryby. Oczywiście, jak już co poniektórzy znają mojego odwiecznego pecha, ryba się zrywa a Marcin wyciąga pięknego około 40taczka. Po chwili zostawiona Ekipa już jest koło nas i razem podziwiamy zdobycz. Dobrze jest - myślimy sobie, na zero nie będzie. Zatracamy się przez chwilę w podziwianiu rybki. Szkoda, że trzeba ją zabrać...

Niestety po chwili Ela z Tomkiem meldują, że już muszą jechać. Tomek lekko mówiąc nie był przygotowany do łowów podlodowych bo w Nowym Dworze był w innych celach.

Po chwili Marcista wędka zaczęła uciekać do przerębla! Zacięcie i siedzi!! Nagle druga węda zsuwa się w dziurę i Marcin holuje ryby na dwie ręce. Jednak z jednej ryba się zrywa. Druga wędka sprawuje się lepiej i twardo trzyma rybsko. Podziwiamy piękne odjazdy. Zdobycz raczej nie jest mała! Widząc ją przez chwilę w przeręblu mam wrażenie, że jest zapięta za grzbiet i ciężko a raczej niemożliwe będzie wyciągnięcie jej przez otwór w lodzie.

Kołowrotek co chwilę pięknie gra... ryba robi dalekie odjazdy jednak po malej szamotaninie widzę w dziurze ogromny łeb prawidłowo zapiętego pstrąga! Widzę haczyk omotany o żyłkę ale pstrąg dalej siedzi... co jest grane?? Marcin chwytem pod skrzela wyciąga go z wody. Piękny tęczak!

Seria fotek i łowimy dalej. W końcu i ja doczekałem się brania... zacinam i odjazd!! Po 3 sekundach Sacha stojący ok. 6-8m ode mnie także melduje branie i razem holujemy a Marcin strzela fotki. Ja nie mogę odciągnąć ryby od dna... co to jest??

Sacha też to samo... coś mi nie gra. Nagle dochodzi do mnie co się stało. Mówię Darkowi żeby pociągnął w górę zestaw.. tak robi a moja węda w dół. Ja do góry wędkę a jego wędka w dół.

Pstrąg przy odjeździe tak obrał kierunek, że 6m dalej trafił w zestaw Darka... splątał je i się wypiął. Tego już było za wiele... tak nam zagrał na swoim rybnym nosie że Sacha nie wytrzymuje i melduje, że ma dosyć i odjeżdża.

Potem mieliśmy jeszcze z Marcinem po jednym pstryknięciu i koniec. Czas wracać. Niebawem powtórka.







Dzięki Wam, że przybyliście i dzięki za miłe spotkanko A niech żałują ci co nie przybyli. Pozdrowienia dla spotkanego Kolegi Drakersa - Fryc2002!

kojoto

...

Informacje o Autorze już niebawem...

zobacz profil Autora

Komentarze (9)

sacha, 2012-02-13 08:19:30
Taaaa,żyłka "badziewna" to było Trabucco Ice 0,12mm ponoć super i jak na 50m żyłki podlodowej cena wysoka.Pierwsze oznaki nastąpiły przy nawijaniu gdy próbowałem połączyć Trabucco ze starą żyłką nawiniętą dawno temu, łamał się węzeł.Jak już połączyłem to kilka razy musiałem wiązać do uszka haczyka bo też pękało jak pajęczyna.Faktem jest że rano było ok. -20C ale to przecież ICE:bezradny: Generalnie na łowisku "Okoń" nie ma co stawiać na delikatny sprzęt, myslę że 0,16 czy 0,18mm też by rybom nie przeszkadzało, kołowrotek należy mieć jakiś mały od spinningu (wielkość 1500 a można i nawet 2500),wędka żadne 20-30cm,najlepiej co najmniej 40 a im dłuższa tym lepsza, haczyk coś koło nr. 8 ja miałem takie do bocznego troka z dłuższym trzonkiem, a na przynętę krewetki znaczy fragmenty z nich, ot takie po 1cm lub trochę mniejsze.Spędziłem dzień w miłym towarzystwie na świeżym powietrzu i to jest ważne.Trochę mnie korci żeby tam jeszcze w tym sezonie pojechać chociaż nie jest zwolennikiem tego typu łowisk.
bysior, 2012-02-13 08:23:47
A mi się Darek Twoje zdjęcia kojarzą z artem Bombla - też na lodzie ale z linami Zazdroszczę wypadu Marcist - fota z pstrągiem katalogowa :oklasky:
waldi-54, 2012-02-13 08:34:31
Super wypad Panowie, jak już napisałem na forum, brawka za ryby i atmosferę na "Okoniu":hura::oklasky::oklasky: Gratulację dla łowców.:okok: pozdro. waldi-54:papa2:
marcist, 2012-02-13 10:21:32
Dziękuje bardzo ale to tylko fart że to ja łowiłem i tak jak pisałem dzięki Eli i Darkowi :oklasky: Bo my z maćkiem troszkę źle żeśmy się ustawili :P Taki jak Darek piszę na okoniu nie potrzebny jest finezyjny sprzęt a raczej on nie zda egzaminu :bezradny: Wędka 60-80cm kołowrotek spiningowy z precyzyjnym hamulcem wielkość (1000-2500) i żyłka naj mniej 0,16 a i 0.20 to nie przesada :P Na koniec dodam że hol pstrąga 1.6kg na wędeczkę 30cm :muza: coś pięknego i życzę tego wszystkim dobrym ludziom :okok:
krzyko, 2012-02-13 10:30:18
Fajne spotkanie :oklasky:.Nie dziwię się że Darek się zawinął szybko do domu.Gdyby mnie Maciek chciał przeciągnąć przez przerębel pod lodem też bym nie ryzykował :figielek::haha:
kojoto, 2012-02-13 13:46:58
haahaha Krzyko no sam się bałem co jest na końcu zestawu nie mogłem tego ruszyć A potem się okazało nie co a kto to był No ale pech,ze właśnie idealnie ryba trafiła w oddalony o ok 6-8m ode mnie zestaw Sachy :P A ryba nie była mała :)No ale cóż Będzie następny Także jak ktoś chce taką alternatywę i nie może liczyć na duże ryby w "swoich" podlodowych łowiskach, chce poczuć naprawdę super odjazdy na wędeczce i ma chęć jak i jego bliscy i znajomi na świeżą rybkę to "Okoń" nadaje się do tego znakomicie
Kaz, 2012-02-13 17:51:48
Maćku super imprezka tylko jak sam powiedziałeś pozazdrościć,ale dla mnie to spory kawał drogi choć już bywałem kilka razy na "Okoniu"
kojoto, 2012-02-13 19:04:20
Kaz myślę,że jeszcze nie raz się spotkamy na podlodowych i nie tylko łowach
Wozik77, 2012-02-13 22:23:35
No numer z przeciąganiem pod lodem - bomba :D:D:D :okok: Fajnie spędziliście dzien i to się liczy, a prawdziwe trofea ( Kojoto i Sacha) odbijecie sobie wiosną. Brawo Marcist :oklasky::oklasky: