Dragon Nano POWER XT40P - szkoła przetrwania

bysior 2014-10-03 Testy sprzętu

...
Do testów na letnie miesiące wybrałem model 2,13 m z c.w. od 18 do 35 gramów. Podczas wędkowania wędzisko wytrzymało agresywny odjazd wściekłego suma w nocy, sprawdziła się na kleniach, sandaczach i także na szczupakach. Mówiąc w skrócie, jedno jest pewne – jeśli chcecie łowić jesienne okazy Nano Power XT40P Was nie zawiedzie!

Tyle tytułem wstępu – czas na dokładniejszą analizę. Do łowienia z łodzi na rzece krótki kij jest idealny, natomiast wersję o długości 2,70 m polecam do wypraw z brzegu – ale to chyba każdy spinningista wie lub intuicyjnie się domyśla.
 
Dragon Nano Power 40 XT40P wymodelowany jest w stylu Slim Design, średnica blanku jest smukła i bardzo wytrzymała dzięki zastosowaniu japońskich mat TORAY, wyposażanoy w przelotki ALOx ze wzmacnianą na podwójnej stopie przelotką szczytową. Całość prezentuje się bardzo okazale, mamy tu także do dyspozycji uchwyt na przynętę, choć moim zdaniem ustawiony nieco pod złym kątem i wskutek tego częściej zdarzało mi się wieszać gumę za stopki przelotek, bo tak było mi wygodniej. Dolnik zakończony gumową obrączką, co niesamowicie ułatwiało użytkowanie, wędka nie ślizga się na łódce i na pewno nie pokruszymy korka dolnika.







 
Wędka przeszła ciężką, ponad trzymiesięczną katorgę, więc możecie być pewni, że nie jest to test napisany w tydzień, a moje wnioski nie pochodzą z Kosmosu lub for internetowych. Nie będę się rozpisywał o wyglądzie kija, omotkach i uchwytach kołowrotka, a napiszę tylko o wrażeniach z użytkowania na łowiskach.
 
Pierwszym testem dla kija był sum, który pokazał całą swoją siłę już przy pierwszym odjeździe. Niestety mimo szybkiego wyciągnięcia kotwicy łodzi celem popłynięcia za oddalającą się ryba szybko pękła plecionka. Sum kierował się pod filar (pewnie miał tam kryjówkę) i byłem zmuszony siłowo przytrzymać szpulę kołowrotka ręką. No cóż, nierzadko zdarza się taka sytuacja, ale wędzisko sprawdziło się znakomicie.

Na kolejnych wyprawach z Nano Power XT niejednokrotnie wpadałem w zdumienie. Oto jedna ze scenerii: nocne sandacze, woda ok. 4 metrów, noc. Na końcu zestawu guma 6 cali plus główka V-Point ważąca 10 gramów. Chcąc wypatrzyć branie można polegać tylko na wędzisku, bo widoczność jest na tyle ograniczona, że nie dostrzegam plecionki za burtą. Dobrze chociaż, że widać kontury burt łódki. Księżyca brak – wędkarze pływający po nocach na pewno wiedzą, o czym mówię Na blanku doskonale czuć wszystkie puknięcia, dotknięcia, skubnięcia, pstryknięcia, każdy kamień na dnie zawadzający o główkę dżigową. Chciałoby się powiedzieć - brawo dla dolnika, świetnie przenosi drgania. Ta zaleta bardzo pomaga w spinningowaniu. Wzmacniana szczytówka również robi swoje, jest wytrzymała i szybko reaguje podczas brania lub zacięcia.


Kolejne próby wymyślone dla Nano XT wyszły pomyślnie. Tym razem w użyciu główki V-Point ważące od 15 do 25 gramów plus duże gumy, w tym agresywne Lunatici Dragona, które w nurcie pracują niczym woblery. Co prawda ładowanie kija przy tym obciążeniu było na granicy wytrzymałości, lecz rzuty na odległość ponad 40 metrów nie stanowiły problemu. Naprawdę nieźle to wygląda. Wędkarz zyskuje nowe możliwości na łowisku.


I kolejne zaskoczenie w sytuacji, gdy na końcu zestawu znalazł się wobler. Moje zdziwienie omal nie wyszło ze mnie, kiedy zatrzymując łódź nad zalanym szczytem ostrogi założyłem kleniowego woblerka, który jak się słusznie domyślacie nic nie waży, a długość w porywach sięga 3 cm. Na plecionce 0,20 mm rzuty były tak dalekie, że ogarnęło mnie zdziwienie. Podczas prezentowania przynęty, smużaka było czuć równie dobrze, co na nie jednej „kleniowej” wędce. Potem w ruch poszły wobki przeznaczone na rapy, trochę cięższe, ale jeszcze to nie były typowe boleniowe – ważyły zaledwie po 10-15 gramów. Tym przynętom Nano też dał radę. Prowadziłem je swobodnie, tak jak chciałem, wędzisko mnie nie ograniczało.

Wędzisko jest na tyle uniwersalne, że śmiało możemy z nim wyruszyć na sandacze, bolenie, klenie, szczupaki czy jesienne sumy. Zapewniam, że kij wytrzyma nawet największe okazy!

Próbowałem ją złamać wiele razy ( a co mi tam, w końcu test powinien być prawdziwy!), dotychczas połamałem już wiele wędzisk, a tego mi się nie udało!
Przed nami dwa najlepsze miesiące na łowienie drapieżników, więc jeśli macie ochotę na nowy kij na jesienne łowy, to nie zastanawiajcie się długo nad wyborem – Nano Power XT40P nadaje się.


PS. Na sandacze polecam wersję do 42 gramów - wszystkie modele znajdziecie na stronie firmy Dragon - http://www.firmadragon.pl/index.php/oferta/wdziska/wdziska-dragon/nano-power

bysior

...

Informacje o Autorze już niebawem...

zobacz profil Autora

Komentarze (4)

walkor, 2014-10-04 15:40:56
Fajny artykuł. Brak w nim sztampowej i oklepanej budowy tekstu "testowego" i to mi się podoba. I oczywiści to co lubimy najbardziej - zdjęcia :D. Możliwe że będę musiał szukać nowego kija w tej gramaturze więc dal mnie tekst bardzo przydatny.
pietryk3, 2014-10-06 09:25:54
Do kolegi bysiora. Napisz o ile nie będzie to dla Ciebie problemem opinie na temat kijaszka Mikado Inazuma Flash Zander 240/30. Noszę się z zamiarem zakupu tego kijaszka.
bysior, 2014-10-06 10:22:20
Akurat nie łowiłem na ten patyk, machałem nim tylko na sucho... Ale teraz testuje go Kamil Czermiński (czermin) więc niebawem test powinien pojawić się na Team-Rapa.pl
bysior, 2014-10-20 02:31:39
Pytanie od kolegi Tyberiusza z FB: "Witam . Czytałem Pana recenzje Dragona XT40P na TimPlecionie . Od niedawna szukam kija na odrzańskie szczupaki i właśnie ten kijek wpadł mi w oko tylko tyle ze wersja 2,28 i nie wiem czy mam wybrać cw do 35 g czy moze do 40 . Nie ukrywam że chciałbym żeby to była wędka która mi posłuży pare lat a i w nie dalekiej przyszłości mam zamiar holować na nią skandynawskie Szczupce . Może mi Pan podać wszystkie nawet najdrobniejsze szczegóły na temat tej wędki? " Takie informacje na temat czego używam . - Pletka 0,20 , Gumy 7-15 cm na główkach 5-20 g rzadziej jakies wobki szczupakowe . Na codzień łowie w Odrze , jej starorzeczu oraz sporadycznie na jeziorach" Moja odpowiedź: "na TimPlecionie? raczej akurat niemożliwe, być może na Shrap-Drakers, Dragonie albo na Team Rapie. Wędka na szczupaki jest idealna, zwlaszcza w podanej przez Ciebie gramaturze i rozmiarach przynęt. Wersja 2.28 jest wersją typową na łódkę - trzeba o tym pamiętać. Pięknie szybko przechodzi w parabolę i nie jest szybka tak jak opisuje Dragon. Określiłbym ją jako Fast a nie X-fast. Ciężko mi jest powiedzieć jak będą się sprawować inne długości kija, ale jeśli chodzi o szczupaki i takie gumy jak piszesz myślę że 35 wystarczy w zupełności. Zwłaszcza jeśli chcesz łowić na starorzeczach i czasami na jeziorach." O resztę informacji proszę pytać pod recenzją na SD - wystarczy się zarejestrować, przywitać - co zajmuje 3 minuty. Ew. pytania kierować do kolegi Waldemara Ptaka (kontakt na firmadragon.pl)