Wędkarstwo Moją Pasją!

Artykuły wędkarskie / Opowiadania

Dola kłusola...

Autor: Wozik77, opublikowano 2011-01-09 18:28:41
komentarze: 19, wyświetleń: 1539

--

Pojedyncze promienie słońca wdzierały się przez zakratowane okno. Na prowizorycznym stoliku leżała zeschnięta kromka chleba, posmarowana smalcem. Chłód panujący w mrocznym niedużym pomieszczeniu wciskał się pod szaro-bury koc.

Wzrok miał wlepiony w sufit. Jego twarz zniszczoną życiem pokrywał kilkudniowy zarost. Obudził się już kilka godzin temu, jednak wciąż leżał na drewnianej pryczy. W uszach wciąż miał głos sędziny: „ W związku z tym, iż jest to kolejne tego typu przestępstwo poczynione przez oskarżonego, sąd skazuje wyżej wymienionego na rok pozbawienia wolności, grzywnę w wysokości 5 tysięcy złotych oraz orzeka przepadek mienia tj łodzi wędkarskiej…”

Nagle rozległ się metaliczny dźwięk potężnej zasuwy. W drzwiach stał klawisz.

- Obiad – usłyszał.

Łyżka kartofli okraszona skwarkami i jakaś zupa, smakiem przypominająca ogórkową. Rozmyślał nad dniami, jakie były jeszcze przed nim, lecz nie obyło się też bez wspomnień tamtego listopadowego popołudnia…

Zwykła mazowiecka wieś. Piątek. Dzień od rana był paskudny. Lekko mżyło i wiał dość porywisty wiatr. Wieś zdawała być się wyludniona, a jedynym żywym w niej elementem był sklepik. Na ławce przed nim siedziało dwóch jegomości. Co i raz popijali z podłużnej zielonej butelki brązowawą ciecz. Na etykiecie widniał napis „Wino owocowe Arizona”, lecz zapach owej substancji raczej przypominał zgniłe jabłka.

- Ty – rzekł jeden z nich. - Ani się obejrzym i bedom święta. Wisz. Na rybkie zawsze znajdzie się chętny. Możeby tak postawić siatę na tym starorzeczu po drugiej stronie. Tych idiotów z wędkami już nie ma. Pogoda ich wygoniła. Bedzie można spokojnie działać.

- Hmmm. A Wisz – może masz i rację – odrzekł ten drugi. – Nie dalej jak wczoraj pilim z Mańkiem od Kowalskich, wisz tym, co na rencie siedzi. Mówił mi, że ryba zbiera się już na zimowiska i że zaciągnęli ze śwagrem ostatnio kilkanaście kilo leszcza, a i pare ładnych scubełków. Wisz co – wezne też kłomle

Błysnęły im oczy. Nie zastanawiali się długo. Chęć zysku i perspektywa zarobienia paru złotych była niezwykle kusząca. Dokończyli wino, po czym udali się na skraj wsi na łąkę. Na brzegu rzeki zakotwiczona była niewielka łódeczka. Jeden z nich odwiązywał ją, natomiast drugi poszedł do drewnianej szopy stojącej nieopodal. Przyniósł wiosła i potężny zwitek nylonowych sznurków.
Załadowali się na pokład i odbili od brzegu. W kilkanaście minut później byli już na starorzeczu. Obeszli okoliczne chaszcze uważnie sprawdzając czy nie ma nikogo. Uznali, że wszystko jest w należytym porządku, więc przystąpili do rozstawiania sieci. Była długa na kilkadziesiąt metrów i minęło sporo czasu zanim piękną zatoczkę od jednego brzegu do drugiego przegrodziły plastykowe, białe pływaki.
Nagle zza ściany niewielkiego zagajnika wyłonił się terenowy pikap. Kłusownicy w pośpiechu rzucili się do łódki, jednakże samochód z ogromną łatwością pokonał błotnisty teren. W kilka chwil był tuż obok nich. Z auta wypadło trzech funkcjonariuszy PSR i doskoczyli do łódki.

- No panowie. Tym razem macie pecha – krzyknął jeden ze strażników.

Z habazi rzecznej skarpy wyłoniła się sylwetka wędkarza. Trzymając w ręku telefon komórkowy, podszedł do strażników i zamienił z nimi kilka zdań.

- Dziękujemy Panu za sygnał. Dobrze się Pan spisał – rzekł jeden ze strażników. – To recydywiści i tym razem sąd nie będzie już dla nich tak pobłażliwy.

Sieć została ściągnięta, a łódkę załadowano na pakę. Kłusownicy zdawali się być mocno zaskoczeni. Nie mówiąc nic wpatrywali się tylko w ziemię. Jeden z nich podniósł głowę. Spojrzał na wędkarza, gdyż wiedział dobrze, że to ono przyczynił się do zaistniałej sytuacji. Jego wzrok przykuła błękitna naszywka, na której widniał biały ludzik z wygiętą wędką…
W uszach słyszał tylko metaliczny dźwięk zatrzaskującej się kraty.

A wodom cześć!
Wozik77

Informacje o autorze

Wozik77

Piotr Woźniak Pseudonim wędkarski: Wozik77 Lat wędkarskiego stażu: - 27 Miejsce wędkowania: Zakamarki Mazowsza oraz Kraina Wielkich Jezior Mazurskich. Ulubiona metoda: spinning, spławik. Ulubiona ryba: Szczupak, Lin. CW - czyli mój Czas Wędkarski w pigułce - lata dzieciństwa - pierwsze kontakty ze stworzeniem zwanym "yyybka" ( poprawna wymowa tego słowa to...

Więcej informacji znajdziesz na blogu Wozik77

Skomentuj "Dola kłusola..."

Aby dodać swój komentarz musisz się zalogować!

Jeśli nie masz jeszcze konta na Shrap-Drakers.pl zapraszamy do zapoznania się z regulaminem i rejestracji na portalu!

Komentarze (19)

Skomentował Kaz, 2011-01-09 18:43:06

Hhohho trafili na tego co nie trzeba i tak proceder został przerwany.Oko

--
Miłość to karpie , fascynacja spining .Lubię też wypady na nasze piękne morze .

Skomentował Bizonik, 2011-01-09 19:28:44

Fajnie fajnie szkoda tylko że faktycznie tak nie jest. Reakcje Policji PSR czy SSR są niestety za wolne i często docierają na miejsce po fakcie. Trzeba jednak być dobrej myśli że tych panów spod sklepiku będzie coraz mniej.

Skomentował sacha, 2011-01-09 20:41:03

A jak się obudziłem ..........

Skomentował Paweł, 2011-01-09 20:51:07

Piotruś, obyś był prorokiem i żeby kiedyś rzeczywiście tak byłoCwaniak.
Żeby w niedalekiej przyszłości nie było to opowiadanie science fiction, a literatura faktuProsi.
Ale naszą obecną rzeczywistość oddałeś, niestety, wiernie (z wyjątkiem szczęśliwego zakończenia).

Skomentował waldi-54, 2011-01-10 12:19:52

Witaj Wozik77.
Niestety : kłusownictwo na naszych wodach to smutna rzeczywistość .
Na jeziorze nad którym razem z Kazem mamy swe działki kwitnie ono
w najlepsze , choć są niewielkie oznaki na poprawę , tej chorej sytuacji .
Jezioro to jest dzierżawione przez prywatną osobę , administrację nad nim
ma jedno z Gospodarstw Rybackich, które posiada własą staż rybacką .
Działalność tej sraży ogranicza się do kontroli pozwoleń wydanych przez to
gospodarstwo , jak równierz od czasu do czasu [dwa razy w roku] przepłyną
z trałem środkiem jeziora .
Na temat kłusownictwa nie tylko na tym jeziorze, napisał mój siostrzeniec
już w zeszłym roku na łamach jednej ze stron naszego okręgu PZW , i co? I nic .
Po dwuch godzinach artykół usunięto nie podając przyczyn . Wiadomo też nam ,
że gdy ma być przeprowadzona kontrola , to miejscowi "kłusole" są o tym poinformowani .Zdarzył się jeden tylko znany mi przypadek , gdy zatrzymano
"kłusola" niemal na gorącym uczynku , gdy wyjmował sieć z samochodu , było to
puźną jesienią zeszłego roku .Tego dnia zdjęto z jeziora ponad 360m sieci ,
ale to zasługa PSR z Lubartowa .
Kończąc , powiem tylko tyle , że w dalszym ciągu walka z "kłusolami"
przypomina walkę z wiatrakami , tyle że wiatraki już zniknęły z naszego krajobrazu
za to "kłusole" mają się całkiem dobrze .

Pozdrawiam-waldi-54

--
[życie zaczęło się w wodzie,
woda to mój żywioł]

Skomentował kaczy, 2011-01-10 15:11:27

@Wozik77 świetne opowiadanie. I co najważniejsze, przykłady z pomorza pokazują, że wcale nie musi to być fikcja literacka! Ścisła współpraca oskarżyciela posiłkowego wystawionego przez PZW z prokuraturą sprawiła, że kilku "miłośników" łososiowego mięsa ogląda rzeczywistość zza krat.

--
---
Pozdrawiam,
Grzesiek

Skomentował tymon, 2011-01-10 16:19:56

Woziczku, super Okok
Całkiem fajnie oddana polska rzeczywistość.
Zostało nam czekać na lepsze czasy Bezradny

--
Życie zaczyna się nad Wisłą Oczko

Skomentował bysior, 2011-01-10 19:16:07

Brawo Piotruś! Oklasky Świetnie się czytało... choć opowieść smutna. Zlezkawoku

--
V Puchar Shrap-Drakers.pl - już 2 czerwca Haha

Skomentował Paweł, 2011-01-10 19:18:27

Bysiorku, przeczytaj jeszcze razFigiel!
To jest wesoła opowieść z happy endemHura!

Skomentował bysior, 2011-01-10 20:00:29

Zakończenie oczywiście jak najbardziej pozytywne! Usmiech Ale ogólnie smutne to opowiadanie - bo przedstawia polską smutną rzeczywistość - kłusownictwo. I mam nadzieję - że pozytywny akcent - jakim jest wspólne działanie wędkarzy, SSR i PSR - będzie kiedyś również polską rzeczywistością. I to właśnie my możemy się do tego przyczynić! Hura

--
V Puchar Shrap-Drakers.pl - już 2 czerwca Haha

Skomentował mario, 2011-01-11 05:42:47

Jeszcze wiele wody w Wiśle przepłynie zanim doczekamy takich czasów

Skomentował rapa, 2011-01-11 10:26:21

Bardzo fajne opowiadanie, kłusownictwo powinno się piętnować. Mam nadzieję że kiedyś każdy z nas będzie takim wędkarzem jak z ten z opowiadania, który nie siedzi i bezczynnie rozkłada ręce ale bierze telefon i dzwoni do właściwych służb. Choć tyle można zrobić dla naszych wód Okok

--
Rapa-Sklep.pl

Skomentował gusto, 2011-01-12 12:06:16

Opowiadanko superOklasky
A kłusoli na pochybelWnerw

--
fan przyrody,wędkarstwa.grzybobraniaMuza

Skomentował Wozik77, 2011-01-13 20:53:54

Dzięki Panowie. No jak się w większości domyślacie troszkę poniosła mnie literacka fantazja, nie mniej jednak mam cichą nadzieję, że za jakiś czas podobne zdarzenia nad naszymi polskimi wodami będą się dla kłusowników kończyły właśnie metalicznym dźwiękiem kraty i to niekoniecznie z powodu samego czynu, ale może z powodu niemożności zapłacenia bardzo wysokich kar, jakie za takie wykroczenia mogłyby być zasądzane. Może to byłoby dla przysłowiowych Panów przesiadujących pod sklepikiem czynnikiem zaporowym i za nim postawiliby siatę przekalkulowaliby, czy to poprostu się opłaca

....czego wszystkim Wam i sobie życzę Kwadr

--
"...mam swoją pasję, która pozwala mi na świat patrzeć jaśniej..."

Skomentował Salmo_Salar, 2011-01-15 13:07:31

Przekornie się wypowiem pod tym artykułem, moje to zdanie i nie zmienię go... Nie przeszkadzałoby mi gdyby jakiś dziadek ze wsi postawił sobie siateczkę by nałowić trochę ryb na kolecję czy obiad dla rodziny, gdyby jeszcze przy tym miał poszanowanie dla przyrody. Jednak rzeczywistość pokazuję inaczej i kasa rządzi już wszystkim. Podobne spostrzeżenia miał śp. Artur Tabor, przebywał z ludźmi normalnymi, przebywał z "tradycją" i również uważał, że łowienie ryb na własne skromne potrzeby nie jest niczym złym...

--
Sea Shepherd - Conservation Society
You'll never know what we've lost, unless you know what we had
Takie PZW jacy jego członkowie.
"Społeczeństwo łatwiej sobie z tyranią aniżeli z lenistwem poradzi" - Pierre Bayle

Skomentował bysior, 2011-01-15 14:27:55

Dlatego też wypowiedziałem się, że smutny to artykuł bo przedstawia takich właśnie kłusowników - którzy ponieśli wysoką karę. Za wysoką.

Tak jak mówisz Salmo - dziadek ze wsi który złowi sobie trochę ryb niezgodnie z prawem - nie jest zadziorem w moim sercu.

Większym problemem są operaty rybackie - które nie łowią kilka kilo leszcza - tylko tony. Zaniżają wyniki i grabią wodę ze wszystkich żywych stworzeń. Tak samo jak prywatne gospodarstwa rybackie, które piorą pieniądze kłusując na naszych wodach. Trzebiąc przy tym do cna nasze rzeki a głównie jeziora.

Drugim problemem, który uwiera mnie jeszcze bardziej są wędkarze. Nie muszę daleko szukać. Wystarczy kiedy popatrzę 10km w dół i 10km w górę rzeki od swojej stanicy na Narwi. Ludzie - biorą wszystko. Postrzegając rybę w prosty sposób - mięso! Po co płacić za kilogram kurczaka 15 pln w hipermarkecie - jak można zapełnić zamrażarkę - darmowym leszczem. A przy tym jeszcze wypić parę litrów gorzały nad brzegiem i miło spędzić czas? Spinning? Szczupak o milimetr większy niż wymiar zawsze idzie do wora. A już niedajboże żeby miał powyżej 70 cm długości - to już pewna kara śmierci. Nie mówiąc o sumie i sandaczu. A limity? To takie istnieją? Przecież znana jest taktyka, zmieniania się miejscami, albo wywożenia ryby z łowisk. 50 kg leszcza w sierpniowe noce? Phi - pestka. Przemnożyć to trzeba jeszcze przez liczbę wędkarzy na tych 20 km brzegu. A że stoi jeden przy drugim....

PS. Ci wędkarze którzy ryby wypuszczają przepraszam za ogólnienie. Mam na myśli głównie Krzyśka.

--
V Puchar Shrap-Drakers.pl - już 2 czerwca Haha

Skomentował Salmo_Salar, 2011-01-15 15:27:42

Jeżeli mam się ustosunkować do tematu ryb to leszcza nie żałuję, jest jego dużo. Ryby drapieżne już są jednak cennym składnikiem ekosystemu, "bez nich społeczeństwo się degeneruję" (cyt. M. Strzałkowskiego).

Na operaty nie psioczyłbym, to wina ludzi, którzy powinni postanowienia operatu wykonywać. Ich dawniejsze zapędy do kradzieży pozostały do dziś dzień, to jest szara strefa na która nie masz wpływu. Znam z doświadczenia.

--
Sea Shepherd - Conservation Society
You'll never know what we've lost, unless you know what we had
Takie PZW jacy jego członkowie.
"Społeczeństwo łatwiej sobie z tyranią aniżeli z lenistwem poradzi" - Pierre Bayle

Skomentował kojoto, 2011-12-10 00:41:27

heheheehe to dzielny Dobry Ludź z tego wędkarza z niebieską naszywkąUsmiech

fajnie się czyta Oklasky Usmiech

--
C&R&Rock&Roll

Skomentował spokojny, 2012-03-22 22:36:51

Przeglądam te stronkę z wypiekami na twarzy, co opowiadanie to zaskoczenie. Prawie każdy rodzaj literacki można tu znaleźć, bez większego wysiłku. Pięknie i precyzyjnie napisana nowela z Happy End'em.
Wczytując się w kolejne zdania poczułem się wyróżniony że mogę być jednym z Was, opowieść jak by żywcem spod pióra Nienackiego. Świetny dialog i ogólna kompozycja.
Dziękuję że mogłem się nasycić ciekawym tekstem.
Pozdrawiam

--
Rozsądek i umiar



Ostatnio komentowane teksty

Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)

skomenował: bysior

Fajne miśki Marcinku Hura Oklasky Oklasky A Wróbelek co? Nic nie złapał czy dopiero w drugiej części coś złapie? Oczko ...
zobacz więcej

Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)

skomenował: waldi-54

"Wróbel i Blanek dwaj przyjaciele, obaj razem to są Wró - Blanki, dziś takich mało, albo nie wiele, to przyjaciele od wędki i szklanki" BrawoOklaskyOklaskyOklasky Blaneczku, fajnie się czy ...
zobacz więcej

Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)

skomenował: Kaz

Blanku moje gratulacje wspaniale połowiliście i przy okazji pobite rekordy życiowe -super tak trzymać koledzy.Relacyjka super napisana Marcin.OklaskyOklaskyOklaskyOklaskyOklasky ...
zobacz więcej

Biebrza - dzika rzeka

skomenował: krysko131

Pawlaczku, wielkie dzięki za obecność Waszej ekipy na naszych włościach i myślę, że to nie ostatni raz. Zapraszam przeserdelecznie na następny wypad na Biebrzę bardziej typowo wędkarski. Nie chcąc pow ...
zobacz więcej

Biebrza - dzika rzeka

skomenował: Paweł

Świetna sprawa taka "przejażdżka" po BiebrzyHura Do tego towarzystwo przednie, czego chcieć więcej? No może kilku jeszcze rybek i odrobinę lepszej pogody... Ale to zapewne do nadrobienia w przyszł ...
zobacz więcej

Boleniowa majówka 2012

skomenował: Kaz

Za artykułOklaskyOklaskyOklasky:oklasky:za rybki OklaskyOklaskyOklasky -super PawełkuOkok ...
zobacz więcej

Biebrza - dzika rzeka

skomenował: Kaz

Dziękuję wszystkim uczestnikom i Tobie Pawełku za wspaniały artykuł o naszej wyprawie .Wspaniała i dzika rzeka, trele słowików a może ich wzajemne przekomarzanie się wniosły sporo w tem jak wspaniały ...
zobacz więcej

Biebrza - dzika rzeka

skomenował: waldi-54

Tak na dobrą sprawę to dopiero dzisiaj wróciłem z wyprawy do domu bo prosto od Kaza z Radomia już w niedzielę razem z nim pojechaliśmy na działkę aby powetować sobie te szczupacze niepowodzenia z ...
zobacz więcej