Dobór pontonu i silnika elektrycznego (moje spostrzeżenia)

krzysiex 2011-10-13 Testy sprzętu

...
Po długich analizach, porównaniach oraz lekturze wielu forów internetowych dokonałem wreszcie zakupu silnika elektrycznego oraz pontonu. Jako, że miałem okazję już zestaw przetestować kilkakrotnie i jestem z niego bardzo zadowolony, to postanowiłem się podzielić własnymi spostrzeżeniami, które może komuś się przydadzą.

Gdzie będziemy pływać?


Ponton - w przypadku pontonu nie ma to większego znaczenia, gdyż i tak wyszedłem z założenia, że kupuje sprzęt porządny którym bezpiecznie będę podróżował zarówno na małym leśnym stawie jak i na środkowej Wiśle. Takie podejście pojawiło się u mnie, gdyż mam za sobą kupno pontonu klasy „ekonomicznej”, który posłużył mi niecałe dwa sezony i niejednokrotnie denerwował mikrodziurkami i podobnymi historiami zanim się rozwalił kompletnie.

Silnik elektryczny - generalnie dla mnie największy sens ma kupno silnika elektrycznego pod kątem wód stojących, lub bardzo wolno płynących. Nie znaczy to oczywiście, że silnik elektryczny zupełnie nie nadaje się na typowe rzeki, niemniej jednak podróż na miejscówkę z prędkością 2-3km/h przez godzinę, może być nieco irytująca gdy uciekają nam cenne poranne godziny. Jeżeli chodzi o moc, to przy małych pontonach- a takiego szukałem dla siebie, modele z najmniejszą mocą w zupełności starczą. Osobiście zakupiłem silnik 30lbs i na wodzie stojącej prędkość poruszania oceniam na 6km/h:




natomiast za bardzo dobry wynik uważam ok. 3km/h na podwyższonej Biebrzy, gdzie nurt był naprawdę bardzo silny - do obejrzenia pod koniec filmu:


.

Na co zwrócić uwagę przy kupnie?


Ponton


Długość - Tu sprawa rozgrywa się o to czy mamy wędkować i wodować ponton samemu czy we dwie osoby. Ja zakupiłem ponton długości 290cm, który jest wyposażony w dwie ławeczki i w dwie osoby ostatecznie można na nim spinningować, jednak nie jest to bardzo komfortowe, natomiast waży ok 40 kg (plus osprzęt) i w miarę bezproblemowo transportuje go sam na łowisko. Optymalna długość, gdzie jeszcze jesteśmy w stanie go transportować i wodować samemu i możemy w miarę kofortowo wędkować to w moim odczuciu 320cm.

Podłoga - rozpatrywałem tylko podłogi usztywniane. Do wyboru mamy listwowane, ze sklejki, aluminiowe i tzw. Air matę- kolejność zgodna z ceną. W moim pontonie jest podłoga ze sklejki i jedyną jej wadą jest uciążliwość w rozłożeniu jej, ale gdy już się z tym uporamy, wówczas swobodnie można wędkować na stojąco. Podłoga listwowana jest mniej stabilna, natomiast aluminiowa podobno nieprzyjemnie się nagrzewa w upalne dni. Najlepszym, ale i najdroższym rozwiązaniem jest air mata, która praktycznie nic nie waży a sztywnością nie odbiega od tej ze sklejki.

Jakość materiału - zasadniczo patrzyłem na dwa parametry, świadczące o jakości materiału: grubość oraz gramatura. Grubość powinna być na poziomie co najmniej 0,9mm, natomiast gramatura 1100gr/m2. Co do technologii wytwarzania i składu materiału nie wypowiadam się, gdyż w ten temat się nie zagłębiałem uznając że wszystkie pontony które rozpatrywałem były z bardzo podobnych materiałów. Ciekawostką jest fakt, że przy kupnie pontonu, przy próbie poddania w wątpliwość jakości materiału, dostałem jego próbkę wraz z gwoździem i informacją, że jeżeli uda mi się go przebić, to porozmawiamy o upuście…. nie udało się….

Rodzaj pontonu - pontony tańsze mają „balon” dookoła i pawęż jako dodatkowy element, jednak poza ceną nie znajduję pozytywów takiego rozwiązania. Osobiście dopłaciłem dosłownie niecałe 200zł, dzięki czemu mam ponton ze stałą pawężą i dmuchanym kilem, dzięki czemu ma lepszą stabilność oraz w moim odczuciu lepiej „tnie” nurt i stawia mniejsze opory dla silnika.

Silnik elektryczny


O mocy pisałem już wcześniej, pozostają jeszcze dwa aspekty:

Firma - dużo się naczytałem i nasłucham, postów, artykułów, opinii sprzedawców itp. na temat tego która firma jest dobra, a która to totalny shit. Postarałem się wyciągnąć średnią z tego wszystkiego i w mojej subiektywnej ocenie rozróżniłbym trzy firmy.
Pierwszą firmą jest MinnKota, na pewno najbardziej znana, najdłużej na rynku, ale jakościowo chyba bardzo podupadła w ostatnich latach i zaczęła stosować oszczędności kosztem jakości. Kolejną firmą jest Haswing, który jest chińczykiem czystej krwi, jednak uważam że jakościowo odbiega zdecydowanie na plus od innych tego typu „no name-ów”, a nawet MinnKoty, takimi szczegółami jak chociażby grubsze przewody i zapewnieniami dystrybutora, który robił wiele testów na tym elektryku a ja mu uwierzyłem Pod pojęciem trzeciej firmy, kryje się cała reszta chińczyków, które niczym specjalnym się nie wyróżniają, co nie znaczy że również nie posłużą nam długie lata. Do tego worka wrzuciłbym takie firmy jak Jaxon, Neraus itp.

Gwarancja - tu skupił bym się na dwóch kluczowych kwestiach - czas trwania oraz co wchodzi w zakres gwarancji. Czasu trwania nie trzeba tłumaczyć, natomiast ważne jest to czy w zakres usług gwarancyjnych wchodzi przełącznik biegów czy też nie. Jest to o tyle ważne, że jest to element który najczęściej się psuje i nie zawsze jest łatwość w dokupieniu samej części, zwłaszcza gdy zakupiliśmy typowego Chinola. Ciekawą opcję rozszerzenia gwarancji proponuje jedna z firm, która po dopłaceniu ok. 100zł rozszerza gwarancję na 6 lat, na CAŁY silnik wraz z przełącznikiem.

Kierując się powyższymi kryteriami dokonałem następującego wyboru:



- Ponton firmy z Łomży info-media, model HSM290PL. Gwarancja 3 lata, cena 1720zł.
- Silnik elektryczny Haswing Osapian 30 lbs, cena z przedłużoną gwarancją na 6 lat to 650zł.

Wszystkie zdjęcia w artykule zostały wykonane i są udostępnione dzięki uprzejmości Pana Jerzego Federowicza, którego spotkałem nad Biebrzą - http://www.fotofedorowicz.com

Poniżej zdjęcia przedmiotowego zestawu:


W swoim raju...

krzysiex

...

Informacje o Autorze już niebawem...

zobacz profil Autora

Komentarze (7)

garbus, 2011-10-03 18:17:04
powiem krótko :oklasky::oklasky::oklasky::oklasky:
Wozik77, 2011-10-03 19:00:30
Krzysiex - powiem tak. Od dłuższego czasu biję się z myślami, by coś takiego skompletować i choć na razie projekt odłożyłem w czasie to Twój artykuł tylko mnie do tej decyzji popycha :kwadr:. Tak więc jeśli podejmę decyzje na TAK to na pewno między innymi wcześniej powrócę do Twoich spostrzeżeń :oklasky::oklasky::oklasky::oklasky:
andrew, 2011-10-04 09:36:53
Widze, ze grupa ponotoniarzy ciagle sie powieksza. Witaj w klubie. Na plus tez kolor pontonu . Nagrzewanie sie tub w ciemnych pontonach jest duzo bardziej uciazliwe od wspomnianego przez Ciebie nagrzewania sie aluminiowej podlogi. W bialych pontonach spokojnie mozesz siadac na tube nawet w upalne dni bez ryzyka oparzenia czterech liter :oczko:. Bialy kolor zmniejsza tez ryzyko rozszczelnienia sie napompowanego pontonu pozostawionego przez dluzszy czas na sloncu. Brakuje mi dwoch informacji. Ile zajmuje Ci montaz podlogi ze sklejki? Jakie aku zakupiles do tego zestawu? Widze, ze czeka Cie jeszcze rejestracja albo przynajmniej naniesienie numerow rejestracyjnych na obie burty. Ja zrobilem to wodoodpornymi markerami. Nie zaryzykowalbym jedynie stwierdzenia ze Haswing odbiega zdecydowanie na plus od Minnkoty w oparciu o zapewnienia dystrybutora :oczko:. Moja Minnkota chodzi bezproblemowo trzeci sezon czego i Tobie zycze.
krzysiex, 2011-10-04 10:00:58
A więc: 1. Montaż samej podłogi jak "zaskoczy" za pierwszym razem i wszystko pójdzie dobrze to dosłownie chwila- dodatkowe 5 minut max. Generalnie ostatnio udało mi się za pierwszym podejściem ją zamontować bez problemu, ale bywało że się z nią bawiłem ok. 15 minut. Kwestia wprawy... 2. Z akumulatorami to trafiłem prawdziwą okazję, bo kupiłem dwa akumulatory używane, ale podobnież nigdy nie uruchomione na dobre (były zamontowane w UPS ok. 2 lata i nigdy nie było potrzeby zasilania awaryjnego). Mniejszy 45 Ah Panasonic kosztował mnie 50zł, a większy 65Ah 120zł. Jak narazie 65 Ah starcza za każdym razem i nie miałem potrzeby odpalania tego mniejszego. Myślę, że maksymalnie na nim pływałem na najwyższym biegu ok. 2 godziny pod prąd Biebrzy, plus ok. 45 minut na mniejszych biegach, ale pod koniec musiałem już redukować bieg bo na najwyższym napięcie zbliżało się do niebezpiecznego poziomu 10,5 V. 3.Muszę tylko nanieść numery, bo mam rejestracje w poprzedniego pontonu, więc nikt nie powinien się przyczepić. 4. To moja subiektywna ocena w oparciu o grubość przewodów, ogólne wrażenie wizualne, długość i zakres gwarancji, plus bardzo rzeczowa wypowiedź sprzedawcy który handluje tym i tym. Mogę się oczywiście mylić :dokuczacz:
Kaz, 2011-10-13 16:04:36
Pwiem tak bardzo ale to bardzo ciekawy artykuł dla zainteresowanych kupnem pontonu -super mogę tylko :oklasky::oklasky::oklasky::oklasky::oklasky::oklasky:
Paweł, 2011-10-15 12:36:32
Krzysiek, świetnie napisany tekst:oklasky:. Dla osób, które zapragną kupić sobie pierwszy ponton (lub pierwszy "porządny" ponton) - wiele praktycznych rad i wskazówek na co zwracać uwagę. Super!
, 2016-08-14 15:31:54
Silnik kupuje się ZAWSZE najsilniejszy na jaki nas stać,Osapian jest o.k ale ja mam 55/60 lbs i to jest to,30 lbs to za mało chyba że ktoś pływa tylko po bajorkach,po za tym MUSI być maximizer,co ZNACZNIE oszczędza aku,oraz służy do trolla..