D.A.M METH Jigger 2.70, 8-21g

Piotr Prażmowski 2017-07-16 Testy sprzętu

...
www.love-bait.com

DAM METH miał być moim kolejnym kijem zaraz po mieszanych uczuciach wywołanych przez Shadowa DS, takim zadośćuczynieniem za minusy DS-a. Po przemacaniu któregoś z modeli spisałem jednak całą serię na straty. Po prostu mnie się nie spodobał i to na tyle, że miałem zamiar zrezygnować z dalszych zakupów kijów DAM-a. Po pierwszych zachwytach nad wyrobami firmy nie mogłem znaleźć nic dla siebie w ofercie na kolejny rok, a Meth którego macałem wyglądał mi na lekko podpicowanego Shadowa.


I co? Matkę oszukasz, ojca oszukasz ale życia nie oszukasz. Tak pomieszałem w swoim arsenale sprzętowym, że zostałem z kijami średnio po 2m długości i tym nieszczęsnym Shadowem, którego używam od święta. Trzeba było nabyć jakiś dłuższy patyk więc, po wcześniejszym sprawdzeniu internetów, ruszyłem do macalni. Już ukierunkowany na dwa kije, Metha DS Distance albo Metha Jiggera zacząłem przebierać w leszczynie i nie tylko DAMowskiej, ale większości od 2,7m w górę (średnio w macalni schodzi mi od 1,5 do 2 godzin) i cenie 200-250 zł max. Chamownia, co? Siedzieć szanownej obsłudze w sklepie przez dwie godziny i wydać dwieście złotych. A nie daj Boże stopisiąt złotych! Na swoje usprawiedliwienie powiem, że jak podchodzą z propozycją pomocy to ich zawsze przeganiam (dzisiaj jeszcze pojawi się na jerku smaczek dotyczący obyczajów babiszona pracującego w centrum wędkarstwa na spójni, ale po kolei).


Po przegrzebaniu wszystkich sklepowych stojaków z czystym sumieniem zacząłem porównywać Jiggera i DS-a. Wybór padł na pierwszego bo zależało mi na łowieniu trochę mniejszymi wabikami, a DS wydawał się nieco za toporny i wyczuwalnie cięższy niż jigger.

Do rzeczy (chociaż i tak już pewnie wszyscy czekacie na pojazd babety ze spójni).
Kij testowałem z przynętami o wadze poniżej 4g do 29g, wszystko woblery. Tutaj muszę dodać, że wybierając kij liczyłem na możliwość oddawania mniejszymi przynętami rzutów na bardzo dalekie odległości. Nie wiem skąd DAM wziął nazwę kija bo nijak ten patyk mi do jiggowania nie pasuje. Nie ma wybitnie szczytowej super ciętej akcji do podbijania śrutu przez sam przekaz myśli bez poruszania szczytówką Jest raczej spinningiem o akcji szczytowej MF ale bajecznie przyjemnej. Na przykład nie stara się połamać użytkownikowi nadgarstka po zahaczeniu o kamyki na plecionce co jest bardzo miłe z jego strony.

Nie za szybki, na pewno nie wolny, do tego waga 145g sprawiają, że Jiggerem łowi się naprawdę bardzo komfortowo. Na pierwszy ogień poszedł wobler 4g, rzuty dość dalekie biorąc pod uwagę, że to połowa dolnej granicy cw. Co zwróciło moją uwagę to bardzo duża czułość patyka, skubnięcie okonka na 30 m dystansie bardzo wyraźnie czuć w nadgarstku, tak samo każde przeprowadzenie po kamykach, nawet otarcia o większość przeszkód. Tego nie można było zrobić lepiej, patykiem pięknie "czyta się" łowisko. Niektórzy z Was mają Shadowa DS Distance - Jigger ma tak samo czuły blank, tyle że smuklejszy.

Tak więc poniżej cw rzuty przyzwoite/akceptowalne, czas na największą gramaturę, na kiju ląduje 11 cm i 29g jerk. Powiem krótko, da się machać i to daleko, ale na pewno z ostrożnością przy wyrzutach. Jak ktoś z Was ma w sobie urok stachanowca to lepiej niech odpuści duże wabiki, bo targanie 30g przynętą ma szanse zaorać patyk. Na koniec przypinam jerka 14,5 g i 7,5 cm. Jest torpeda, jerk szoruje jak rakieta na ładne kilkadziesiąt metrów bez jakiegoś mocnego składania się do rzutu. Boleniarze powinni być bardzo zadowoleni z patyka.


Wniosek nasuwa się taki, że kij działa optymalnie w swoim zakresie cw, z resztą chyba przy poprzedniej recenzji pisałem, że DAMy raczej nie mają zafałszowanych parametrów wyrzutowych, mam 5 sztuk i we wszystkich deklarowane ciężary pokrywają się z faktycznymi możliwościami wędek. Dodam, że przy odrobinie wprawy da się naprawdę daleko posyłać mniejsze przynęty. Teraz najważniejsza sprawa- hol. Podczas testów trafiłem kilka ładnych okoni i tutaj też mnie patyk zadziwił. Podejrzewałem, że jednak będzie do łowienia okoni za toporny jednak podczas holu szczytówka pięknie asekurowała ryby i nie "szarpała" ich za pyszczki. Ugięcia były płynne i nie za szybkie, druga ważna sprawa, że okonie nie miały po tym spotkaniu porozrywanych pyszczków i wróciły do wody w świetnej kondycji. Mam mikado Der Cut Perch 180 cm i jakieś 3-15 gr - nie obchodzi się z okoniami tak delikatnie jak Jigger. Podejrzewam, że kij blank podobnie jak w DS-ie ma po prostu akcję progresywną ale na razie nie mogłem tego potwierdzić na holu większego klocka.


Kij jest uzbrojony w 8 przelotek jednostopkowych, jak na mój gust akceptowalne minimum. Blank grafitowy mat, pewnie goły niepomalowany ale mnie się podoba. Rękojeść nakręcana z przodu, dolnik dwudzielny. Kolor pianki EVA brązowy, ani ładny ani brzydki ale na pewno lepszy niż szkaradne wypalanki na dolnikach mikado. Przy omotkach wymalowane pomarańczowo czarne barwy Szachtara Donieck. Śmierdzi zgapianiem od Savage Gear ale w sumie wygląda ok. Wykończenia Dolnika ładnymi matowymi pierścieniami (amelin?) i Koziełem, mniej krzykliwe niż w przypadku Yagi i otulone gumową obramówką.


Nareszcie ktoś pomyślał i w swej łaskawości dołożył zaczep do przynęt, nawet ruchomy ;) Dalej mamy naklejkę informacyjną dla kretynów (także uważajcie), ładne okute łączenie składów i całkiem przyjemny uchwyt kołowrotka.

Dalej napisy informacyjne i nieformacyjne. I jedyny minus jaki znalazłem- pokrowiec. Niby estetycznie wygląda ale jest zrobiony z nieprzyjemnego materiału spinanego na rzepy. dodatkowo pokrowiec jest jakieś 10 cm za długi i podczas transportu wisi taki smętny kondom a kij przesuwa się wewnątrz pokrowca.

Podsumowanie:


Plusy:

- Niska waga
- Doskonała czułość
- Praca w trakcie holu
- Dalekie, precyzyjne rzuty w zakresie cw.

Minusy:

- Brak właściwości magicznych, wędka nie miota na kosmiczne odległości wabików o połowę mniejszych od dolnego cw. Niby nie powinienem się sadzić ale szkoda biorąc pod uwagę przyjemność z holowania okoni (ja i tak będę cisnął kijem na mniejsze przynęty, po prostu postaram się zoptymalizować pozostałe części zestawu.
- Obrzydliwy niefunkcjonalny pokrowiec.

Podczas wizyty w sklepie obejrzałem kilkadziesiąt wędek i z ręką na sercu nie znalazłem nic lepszego, nawet pośród sporo droższych patyków. Nie należy sugerować się nazwą, kij to prawdziwy, bardzo komfortowy uniwersał.

www.love-bait.com

Piotr Prażmowski

...

Informacje o Autorze już niebawem...

zobacz profil Autora

Komentarze (0)

Ten artukuł nie ma jeszcze komentarzy, skomentuj pierwszy!