Wędkarstwo Moją Pasją!

Artykuły wędkarskie / Wyprawy wędkarskie

Cztery i pół godziny

Autor: Robson, opublikowano 2011-06-27 12:08:24
komentarze: 9, wyświetleń: 1408

--

Oj, to był piękny poranek. Założenie było takie - Ja i Szwagierek z rana na liny... potem spływając w dół ok. kilometra - spinning. Czas wyrwany od kobiet 4:00 - 9:00. Wypływamy po czwartej, pierwsze pół godziny na łowisku linowym - intensywne żerowanie linów. Ja wyciągam ładnego ok. 40 cm prosiaka w pierwszych 10 min od rozpakowania się. Po 15 minutach mam kolejne branie - zacięcie i mocny odjazd - chcąc odciągnąć rybę od grążeli chyba zbyt mocno ją potraktowałem i gruby lin (ponad 50 cm) urywa się wraz z haczykiem... Przerwa, trochę hałasu... potem 20 minut ciszy. Kolejny majestatyczny odjazd spławika u Szwagierka - i kolejna porażka - ryba urywa zestaw... Na zegarkach godzina 6:30... brania ustały.

W łowisko weszły krasnopióry, które budowały napięcie... o 7:30 stwierdzamy, że "liny z nami wygrały". Decydujemy że wsiadamy w krypę i powoli spływamy. W drugim rzucie Szwagierek zapina małego szczupaka, kilka minut i już holuje kolejnego tym razem ponad 60cm. Ryba walczy zaciekle o wolność, wykonuje mega świecę nad wodę i wypina z pyska białe kopyto. Szwagierek pod nosem rzuca że dziś to nie jest nasz dzień. Ale najważniejsze że jest fajna zabawa i ryby są aktywne. Zmiana brzegu i zaczynamy obławianie... krótki szczupak u mnie a kolejny wymiarowy spina się pod samą łodzią.... Łódeczka majestatycznie sobie spływa a my dalej obławiamy rzekę. Szwagierkowy kij znów pięknie pracuje ale tym razem to nie Szczupak, Robert twierdzi że to boleń ... ja stawiam na sandacza... Podbierak w wodzie... czekam z niecierpliwością co nam się ukarze... a tu pan Lechosław z pięknie zapiętym w pysku kopytkiem :) 51 cm brunatnego cielska :)

Ryby nam dziś pokazują na co ich stać! Pięknie! Jeszcze okoń i szczupak... jeszcze kolejne pobicie... dzieje się!!! Urywam swoje ostatnie kopyto. Szwagierek decyduje - "Spływamy!!!" Ja mówię "Czekaj Pan..." - jeszcze dwa rzuty w ten warkocz!! Szybko wiążę bezpośrednio 5-cio centymetrowego biało-niebieskiego mennsika na małej główeczce....
Celny rzut pod nawis z gałęzi dwa obroty korbką........... BACH!!! Siedzi!!!

Od razu widać różnicę w sile.. Szwagierek z podbierakiem czeka ale ryba się nawet nie chce pokazać, wpływa pod spływającą łódkę... i wchodzi w jakiś zaczep przy brzegu, jakiś konar... no nie... czy to może być prawda? Co za niefart!!! Delikatnie staram się naciągnąć plecionkę... Wyszła!!!

Walka zaczyna się od początku... nadal jej nie widzę - nie wiem kto jest tak godnym przeciwnikiem w walce... kolejny odjazd pod łódkę... udaje się go zobaczyć..... piękny gruby Sandacz... Pierwsza próba podebrania ... porażka... kolejna ... też pudło!!! Mały podbieraczek... Trzecia próba Szwagierkowa... Jest! Krzyczę Ale PIES!!!!!!!!!!! Nawet nie wiem kiedy łódka dobiła do brzegu...

MÓJ NOWY REKORD ŻYCIOWY W SANDACZU!

- 71 cm długości, na oko ok 3,5 kg!!! Godz 9:00!

Kocham tą rzekę ...a najbardziej w takie dni!!! Szwagierku i Rzeko dzięki za te wspólne cztery i pół godziny!

Informacje o autorze

Robson

Swoją przygodę z wędkarstwem zacząłem w wieku przedszkolnym. Prowadził mnie za rękę Chrzestny i Ojciec. Wuj na Wiśle w okolicach Czerwińska a Ojciec na Mazurach:) Dziś pewnie za ich sprawą Ciągnie mnie nad rzekę i w najdziksze zakamarki Ziemi Warmińsko-Mazurskiej. Od kilku lat głównym miejscem spełniania wędkarskich marzeń jest Narew powyżej Pułtuska w okolicach Szygówka. ...

Więcej informacji znajdziesz na blogu Robson

Skomentuj "Cztery i pół godziny "

Aby dodać swój komentarz musisz się zalogować!

Jeśli nie masz jeszcze konta na Shrap-Drakers.pl zapraszamy do zapoznania się z regulaminem i rejestracji na portalu!

Komentarze (9)

Skomentował kojoto, 2011-06-27 12:57:58

OklaskyOklaskyOklaskyOklasky super dzięn, piękne rybochy no i ten SANDOKAN!!! Gratki wielkie. A człowiek łazi godzinami, dniami po łowiskach i nicfigielek.gif Oj chyba pora odwiedzić Narew figielek.gif

--
C&R&Rock&Roll

Skomentował bysior, 2011-06-27 13:14:49

Oj Robson, Robson... znowu mi podniosłeś niebezpiecznie ciśnienie! Piękny sandacz - pamiętam swoją pierwszą trójkę parę lat temu - cóż to było za przeżycie... Muza

Taki dzień jak mieliście ze Szwagierkiem nie zdarza się zbyt często! Gratuluję i leszcza - bo złapać takiego za pysk to jest hm... sztuka Usmiech a sandacz złapany o 9.00 rano to też dla mnie sztuka Mysli

Wielkie gratulacje nowej życiówki Robson... zaczynam się bać co będzie za rok... chyba że poprawisz na jesieni - czego bardzo Ci życzę! Zacieszacz

--
V Puchar Shrap-Drakers.pl - już 2 czerwca Haha

Skomentował krzyko, 2011-06-27 16:37:25

Gratuluję wyprawy, ładnie połowiliście Oklasky

Skomentował Wozik77, 2011-06-27 19:11:31

Oklasky No piknie Panocki, piknie Kwadr Oklasky
Pięknie połowiliście i za każdy gatunek należą się Wam spore brawka Oklasky
Gratulacje życiówki Robson i oby nie była życiówką dłużej jak do pięknej polksiej jesieni Oczko

--
"...mam swoją pasję, która pozwala mi na świat patrzeć jaśniej..."

Skomentował pablitos, 2011-06-27 22:08:29

Roberto, jeszcze raz gratulacje ! takie dni pamieta sie przez lata. Ciesze sie ze Twoja milosc do Narwi jest odwzajemniona ! nie wiem jak to jest ale wierze, ze pewne dobre emocje ktore mamy do danej wody, pasja z jaka sie o niej mowi, pisze predzej czy pozniej wracaja do nas i mozna doswiadczyc takich " 4,5 godzin "

Skomentował rapa, 2011-06-29 10:34:32

Gratulacje tym bardziej że "tylko" 4,5h wyrwaliście Usmiech co by się działo jakby to był cały dzień figielek.gif

--
Rapa-Sklep.pl

Skomentował Robson, 2011-06-30 10:09:36

Oj myślę że jesienią w tym roku nie będę biernyUsmiech I takie 4,5 godzinki powinny się jeszcze powtórzyć niejednokrotnieUsmiech

--
Pozdrawiam,

Skomentował gusto, 2011-06-30 11:54:15

OklaskyOklaskyOklasky

--
fan przyrody,wędkarstwa.grzybobraniaMuza

Skomentował bysior, 2011-09-23 00:25:47

Wróciłem do tego artykułu po prawie trzech miesiącach - i po raz kolejny przeczytałem go z przyjemnością Usmiech


Robson - mam nadzieję, że w tym roku jeszcze wymienisz avatar na "większy" Usmiech

--
V Puchar Shrap-Drakers.pl - już 2 czerwca Haha



Ostatnio komentowane teksty

Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)

skomenował: bysior

Fajne miśki Marcinku Hura Oklasky Oklasky A Wróbelek co? Nic nie złapał czy dopiero w drugiej części coś złapie? Oczko ...
zobacz więcej

Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)

skomenował: waldi-54

"Wróbel i Blanek dwaj przyjaciele, obaj razem to są Wró - Blanki, dziś takich mało, albo nie wiele, to przyjaciele od wędki i szklanki" BrawoOklaskyOklaskyOklasky Blaneczku, fajnie się czy ...
zobacz więcej

Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)

skomenował: Kaz

Blanku moje gratulacje wspaniale połowiliście i przy okazji pobite rekordy życiowe -super tak trzymać koledzy.Relacyjka super napisana Marcin.OklaskyOklaskyOklaskyOklaskyOklasky ...
zobacz więcej

Biebrza - dzika rzeka

skomenował: krysko131

Pawlaczku, wielkie dzięki za obecność Waszej ekipy na naszych włościach i myślę, że to nie ostatni raz. Zapraszam przeserdelecznie na następny wypad na Biebrzę bardziej typowo wędkarski. Nie chcąc pow ...
zobacz więcej

Biebrza - dzika rzeka

skomenował: Paweł

Świetna sprawa taka "przejażdżka" po BiebrzyHura Do tego towarzystwo przednie, czego chcieć więcej? No może kilku jeszcze rybek i odrobinę lepszej pogody... Ale to zapewne do nadrobienia w przyszł ...
zobacz więcej

Boleniowa majówka 2012

skomenował: Kaz

Za artykułOklaskyOklaskyOklasky:oklasky:za rybki OklaskyOklaskyOklasky -super PawełkuOkok ...
zobacz więcej

Biebrza - dzika rzeka

skomenował: Kaz

Dziękuję wszystkim uczestnikom i Tobie Pawełku za wspaniały artykuł o naszej wyprawie .Wspaniała i dzika rzeka, trele słowików a może ich wzajemne przekomarzanie się wniosły sporo w tem jak wspaniały ...
zobacz więcej

Biebrza - dzika rzeka

skomenował: waldi-54

Tak na dobrą sprawę to dopiero dzisiaj wróciłem z wyprawy do domu bo prosto od Kaza z Radomia już w niedzielę razem z nim pojechaliśmy na działkę aby powetować sobie te szczupacze niepowodzenia z ...
zobacz więcej