Wędkarstwo Moją Pasją!

Artykuły wędkarskie / Wyprawy wędkarskie

Boleniowa puenta

Autor: bysior, opublikowano 2011-05-25 10:46:15
komentarze: 7, wyświetleń: 975

--

Przez cały dzień nad Pułtuskiem krążyły burzowe chmury, było parno i duszno co nie wróżyło ciekawego wieczoru nad wodą. O godzinie 17.00 skończyłem pracę, spojrzałem na niebo i czym prędzej udałem się nad wodę, żeby zdążyć przed burzą. Wszedłem na swoją miejscówkę i za chwilę metr ode mnie przepłynął kajak, potem rower wodny a potem na szczęście zadzwonił Jasiek...

Pojechaliśmy na Gnojno, a właściwie za Gnojno na przeciwko Zambsk. Stary Traper Jasiek namierzył miejsce i przebijając się przez wielkie chmary komarów wkroczyliśmy do chłodnej wody Narwi.

Pierwsze pół godziny zaliczyliśmy bez brania, woda niczym nie zdradzała obecności ryb.

Zza krzaków usłyszałem: jest! Jasiek złapał małego szczupaczka na dużego woblera. Po chwili również ja mam lekkie uderzenie i ląduje małego klenika.

Kolejne pół godziny zaliczamy bez ryby, przenosimy się dalej i Janusz doławia jeszcze dwa krótkie szczupaczki. Ja ripostując łapię okonia około 25 cm. Powoli robi się ciemno, zmieniamy wobki ostatni raz i oddajemy kilka pożegnalnych pustych rzutów.

Czuję niedosyt po wczorajszej przygodzie i mówię Jaśkowi żeby podrzucił mnie jeszcze nad wodę. Wchodzę do wody i rzucam w warkocz. Wobler powoli tańczy w nurcie i JEST! Jest ciemno, nie widzę ryby tylko gejzery wody i trochę boję się czy uda mi się ją wyciągnąć. Wędka wygina się w parabolę jak wczoraj, hamulec gra - marzenie :) Po około pięciu minutach mój boleń jest już pod nogami, chyba ten sam rocznik co wczorajsze. Udaje mi się go szybko podebrać rzucając wędkę w krzaki. Przypominając sobie o artykule Pawełka, konstruuję jedną ręką mini statyw w drugiej trzymając bolenia. Cykam zdjęcie rapowym telefonem... które wyszło... hm... dziwnie :)

Szybko wracam z boleniem na szczyt główki i wkładam go do wody. Jest zmęczony albo mnie polubił bo od trzymania go w nurcie zdrętwiała mi noga. A co tam, i tak jestem cały mokry po walce z nim, więc klękam na kamieniach nalewając sobie wody do woderów. Gwieździste niebo, na rękach piękny boleń, ja w Narwi... uwielbiam to! Moja rybka powoli odzyskała siły i powolutku spłynęła mi z rąk...

Tego wieczoru nie rzucałem już więcej. Niech Narew trochę ode mnie odpocznie...

Informacje o autorze

bysior

[attachment=105] Moim łowiskiem jest głównie [b]Narew[/b] w okolicach [b]Pułtuska[/b], wędkarstwo sposobem na życie. Fascynują mnie [b]sandacze[/b] i to im poświęcam większość czasu spędzanego na wodą. ...

Więcej informacji znajdziesz na blogu bysior

Skomentuj "Boleniowa puenta"

Aby dodać swój komentarz musisz się zalogować!

Jeśli nie masz jeszcze konta na Shrap-Drakers.pl zapraszamy do zapoznania się z regulaminem i rejestracji na portalu!

Komentarze (7)

Skomentował marcist, 2011-05-25 11:01:08

Oklasky Kolejny udany wypadzik fajnie ci ROTFL
Haha Może to ten fon rapy tak ci służy Haha

Skomentował robert0304, 2011-05-25 11:07:52

To bysior wczoraj lowilismy praktycznie obok siebie, bo ja bylem tez naprzeciwko Zambsk, tylko ze troche w goreFigiel

Skomentował chrzanek, 2011-05-25 11:31:50

Znam to miejscówkę, ale trochę z drugiej strony - z naprzeciwka jak pamiętasz Haha
No a przyznać muszę że ostatnio masz niezłą serię - faktycznie może to ten telefon Haha

Skomentował rapa, 2011-05-25 11:51:11

Bysior oddawaj telefon bo mnie rapy w tym sezonie olewają !!!

--
Rapa-Sklep.pl

Skomentował krzyko, 2011-05-25 12:14:16

Ładnie ładnie, oby tak dalej Okok.Zdradź Bysiorku jakiej rasy jest ten telefon to może i ja w nocy za boleniem połażę.Wobler typowo boleniowy stosujesz czy czy taki "normalny" wolno prowadzony?
A tak wogóle to fajnie w tym roku łowisz Oklasky

Skomentował bysior, 2011-05-25 12:41:39

Telefon rasy rapa Oczko Krzysiu, woblery, co śmieszne, stosuje te co mam, wygrzebane z głębi szafki bo Cormorana wszystkie już porwałem. Kupiłem je chyba ze 4 lata temu... Są to normalne wobki, schodzące tak do 2 metrów... i do tego szczypta mają fart Oczko

Bolenie są super, przestałem się dziwić Krzysztofowi... ale do środy za tydzień coraz bliżej ... Oczko

--
V Puchar Shrap-Drakers.pl - już 2 czerwca Haha

Skomentował Blanek, 2011-06-03 15:29:14

Bysior, Bysior! Drażnisz! Gratulacje!

--
"Spokojem wykończysz wszystkich - nerwami samego siebie"



Ostatnio komentowane teksty

Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)

skomenował: bysior

Fajne miśki Marcinku Hura Oklasky Oklasky A Wróbelek co? Nic nie złapał czy dopiero w drugiej części coś złapie? Oczko ...
zobacz więcej

Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)

skomenował: waldi-54

"Wróbel i Blanek dwaj przyjaciele, obaj razem to są Wró - Blanki, dziś takich mało, albo nie wiele, to przyjaciele od wędki i szklanki" BrawoOklaskyOklaskyOklasky Blaneczku, fajnie się czy ...
zobacz więcej

Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)

skomenował: Kaz

Blanku moje gratulacje wspaniale połowiliście i przy okazji pobite rekordy życiowe -super tak trzymać koledzy.Relacyjka super napisana Marcin.OklaskyOklaskyOklaskyOklaskyOklasky ...
zobacz więcej

Biebrza - dzika rzeka

skomenował: krysko131

Pawlaczku, wielkie dzięki za obecność Waszej ekipy na naszych włościach i myślę, że to nie ostatni raz. Zapraszam przeserdelecznie na następny wypad na Biebrzę bardziej typowo wędkarski. Nie chcąc pow ...
zobacz więcej

Biebrza - dzika rzeka

skomenował: Paweł

Świetna sprawa taka "przejażdżka" po BiebrzyHura Do tego towarzystwo przednie, czego chcieć więcej? No może kilku jeszcze rybek i odrobinę lepszej pogody... Ale to zapewne do nadrobienia w przyszł ...
zobacz więcej

Boleniowa majówka 2012

skomenował: Kaz

Za artykułOklaskyOklaskyOklasky:oklasky:za rybki OklaskyOklaskyOklasky -super PawełkuOkok ...
zobacz więcej

Biebrza - dzika rzeka

skomenował: Kaz

Dziękuję wszystkim uczestnikom i Tobie Pawełku za wspaniały artykuł o naszej wyprawie .Wspaniała i dzika rzeka, trele słowików a może ich wzajemne przekomarzanie się wniosły sporo w tem jak wspaniały ...
zobacz więcej

Biebrza - dzika rzeka

skomenował: waldi-54

Tak na dobrą sprawę to dopiero dzisiaj wróciłem z wyprawy do domu bo prosto od Kaza z Radomia już w niedzielę razem z nim pojechaliśmy na działkę aby powetować sobie te szczupacze niepowodzenia z ...
zobacz więcej