Boleniowa gorączka

gtsphinx 2013-10-21 Opowiadania

...
Jesień zeszłego roku, była dla mnie przełomem. Po naczytaniu się o boleniach, postanowiłem kolejny rok poświęcić właśnie tej rybie, choć nie ukrywam, że ciężko było się skupić wyłącznie na rzecznych torpedach.

Ale po kolei


Zima jest dla wytrwałych, czyli nie dla mnie. U mnie to raczej okres zbrojenia się w wiedzę, kompletowania sprzętu, przynęt i innych bibelotów w mniejszym lub większym stopniu ułatwiającym życie na rybach. Wiadomo, że wyniki robi się, spędzając duże ilości godzin nad wodą. Postanowienie było jakby podwójne. Pierwsza rzecz, to oczywiście rapy a druga, to jak najwięcej zarwanych dni nad wodą.

Kompletowanie zacząłem od kijka, a z racji, że mój budżet był ograniczony, wybór padł na polecanego Dragona Super Fasta. Jako, że młynek pod spinning mam uniwersalny, zostało tylko nabyć odpowiednie przynęty i jakąś żyłę. Tutaj również za radami kolegów z forum, zakupiłem takie standardy jak Thrille, Spirity i jakieś hand-mady.


Maj nie był dla mnie łaskawym okresem. Nie mogłem zacząć spinningować na ukochanej Wiśle, bo musiałem wyjechać w okolice Bugu, a ten zaskoczył mnie wysoką wodą. Udało się jednak spędzić końcówkę maja na królowej. Woda była jeszcze wysoka, ale zaskoczenie przyszło szybko, kiedy w jednym tygodniu złapałem dwie 70tki, praktycznie z tego samego miejsca! Nie musze chyba dodawać, że niema nic piękniejszego, jak widok tętniącej życiem wody.
Zalana droga

Droga do Bugu niedostępna

Plusk woblera

Bolenie grasują

Pierwsza 70ka i PB




Start sezonu, okazał się jednak udany. Po cudzie nad Wisłą, znowu znalazłem się w okolicach Bugu. Na szczęście był już czerwiec, a woda zdążyła nieco opaść od mojej ostatniej wizyty, udostępniając przede mną swoje piękne i majestatyczne miejscówki. Również tutaj zostałem zaskoczony przez bolenia tym, że chwycił szczupakowego woblera na rozlewisku z metrową i stojącą wodą.
64 cm z Bugu



Kolejne miesiące, nie przynosiły większych efektów. Uwiesiło się jeszcze kilka mniejszych boleni, oraz innych rybek. Ciężko się było skupić na jednym gatunku i często wyprawy na rapy, zmieniały się w gonitwę za opaskową drobnicą.








" alt="Pan bóbr " class="img-responsive center-block" />


Ten sezon już się powoli dla mnie kończy. Pewnie jeszcze kilka razy uda się wyskoczyć, w poszukiwaniu zimnego szczupaka. Ogólnie sezon zaliczam na plus. Poznałem wiele ciekawych nowych miejsc, do których wrócę w przyszłym roku, a cel minimum został osiągnięty jeżeli chodzi o ryby. Poznałem też w końcu nad wodą, kilku super Drakersów, oraz mogłem zobaczyć nad Bugiem ludzi, których łączy wspólna pasja i przyjaźń. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i do zobaczenia nad wodami.

gtsphinx

...

Informacje o Autorze już niebawem...

zobacz profil Autora

Komentarze (7)

Paweł, 2013-10-23 11:39:59
Oj, wiem coś o boleniowej gorączce, sam w tym roku ją miałem:oczko:! Boleń to bardzo wdzięczna ryba, no i do tego z dużych drapieżników raczej najbardziej powszechna, przynajmniej na Wiśle. A siedemdziesiątki to już dają sporo emocji:hura:! Nasze drogi w tym roku podczas polowania na bolenie też się skrzyżowały na jednej z główek pewnego pięknego, letniego, słonecznego dnia:haha:! Lekkie masz pióro, staraj się nam co jakiś czas coś skrobnąć:hura: PS. Fotka z rzucanym spiritem czaderska:aparat::hura:!!!
anguiler, 2013-10-23 19:00:08
Brawo za konsekwencję i wytrwałość i też miałem napisać że ta fotka jest super, gratki za koncepcję :zacieszacz: no i okolice są dla mnie też sprzed paru lat znajome
Wozik77, 2013-10-23 21:29:50
Brawka za opis - jak pisze Paweł - lekkie pióro Bracie masz !!! :oklasky: Fotki fajne, jest między nimi kilka ciekawych pomysłów na wyjątkowe ujęcia. Brawka :oklasky:
gtsphinx, 2013-10-23 21:43:14
Dzięki chłopaki za pochwałę ;). Postaram się coś skrobać w wolnych chwilach, których niestety często brakuje ;(. Co do tych najlepszych fotek, to robił je kolega swoim aparatem. Już wiem, że muszę sobie takiego mega-zooma sprawić, by trzaskać buszujące bolenie jak na 5 fotce od góry. :P
bysior, 2013-10-24 08:15:11
Tekst bardzo fajny, super się czytało i oglądało Gratulacje ryb złowionych z pełną premedytacją! :oklasky: I powtórzę po chłopakach - zdjęcie rewelacyjne
waldi-54, 2013-10-24 15:36:20
Tekst i fotki pierwsza klasa, tak jak powiedział Paweł, masz lekkie pióro, więc pisz częściej takie arty czy choćby opowiadania z wypraw, czytałem z wielką przyjemnością. Kiedyś uważałem za wyczyn złowienie bolenia, dzisiaj ten pogląd troszkę zrewidowałem, niemniej wielki szacun dla łowców, którzy łowią bolenie, coby nie mówić jest to ryba dość płochliwa a przy tym bardzo przebiegła, coś tak jak zimowy pstrąg, trzeba czasami na kolanach go podchodzić. Wielkie brawa za tekst i foty:oklasky::oklasky::oklasky: Pozdrawiam - waldi-54:papa2:
sajdol, 2013-11-07 20:50:11
fajny artykuł.no i powodzenia w następnym sezonie.