Wędkarstwo Moją Pasją!

Artykuły wędkarskie / Wyprawy wędkarskie

Biebrzo, piękna Biebrzo...

Autor: Wozik77, opublikowano 2011-05-11 19:54:54
komentarze: 20, wyświetleń: 1261

--

Bez mała rok temu stanąłem na Biebrzańskiej Ziemi poraz pierwszy. Już wtedy zauroczyłem się tą krainą i wiedziałem, że będę tu wracał nie raz. Z tym większą niecierpliwością czekałem na zbliżające się majowe dni urlopowe, by wyruszyć na Podlasie.

Dzień po Zlocie nad Wkrą mknąłem trasą na północny wschód. Tym razem oprócz obowiązkowej lornetki i aparatu fotograficznego, w bagażniku leżała wędka. Poprzednio żałowałem, że jej nie miałem i nie mogąc porzucać na przepięknych rzecznych zakrętach chłonąłem tylko to, co przynosił mi wówczas nadbiebrzański pejzaż.

Tym razem bieżące informacje o stanie wody, jakie na Shrap-Drakesr zamieszczał Huberto wskazywały, że rzeka właśnie wróciła do koryta i najbliższy czas powinien być obfity wędkarsko. Wszak maj to okres intensywnego żerowania drapieżnika, w którym jakby się specjalizuję więc….

Zanim przyszedł czas zmierzenia się z tutejszą populacją szczupaka, razem z żoną chłonęliśmy serwowane nam krajobrazy. Droga do pensjonatu biegła przez najpiękniejszy moim zdaniem, dolny basem Biebrzy.
U ujścia do Narwi przywitał nas Bocian



Gębula cieszyła mi się od ucha do ucha, kiedy podziwialiśmy bezkres biebrzańskich łąk z wieży widokowej w Burzynie.



Tego dnia ograniczyliśmy się tylko do zakupienia w Dyrekcji Biebrzańskiego Parku Narodowego biletów wstępu na ścieżki dydaktyczne ( 5 zł za osobę, za dzień) na czas naszego pobytu. Nie omieszkałem też wywiedzieć się jak wygląda sprawa zezwoleń wędkarskich. Jednio-dniowa przyjemność „moczenia kija” w tej pięknej rzece to koszt 12 zł i w zamian za to mamy kilometry pięknej wody, na której każdy znajdzie coś dla siebie. Tu nawet osobista wyobraźnia nie ma granic, gdy patrząc na rzekę próbujemy myśleć, jakie okazy w sobie kryje..
Nim to zacząłem sprawdzać, w niedzielny wieczór ruszyliśmy bagienny na szlak.
„Barwik”. To okolice, jakie poszły na pierwszy ogień. Rok temu właśnie to miejsce pochłonęło nas bez reszty. I tym razem było podobnie. Kiedy po przejściu pierwszych dwóch leśnych kilometrów wyszliśmy na łąki, od razu przywitały nas bekasy. Wspaniale szybowały kilkadziesiąt metrów w górę, by po chwili lotem koszącym niczym rasowy myśliwiec spadać w dół wydając ten niepowtarzalny odgłos. Coś pięknego. Podziwialiśmy te odgłosy przez dłuższą chwilę, kiedy to nad głową przeleciało nam stado batalionów. Zatoczyły kilka kółek w okolicy poczym siadły przy podmokłym zagłębieniu. Przez lornetkę podziwialiśmy ich godowe podbije (tzw. tokowanie). Niestety były zbyt daleko, aby zrobić im zdjęcie.
Szliśmy szlakiem w kierunku wieży widokowej, gdzie mieliśmy nadzieję na podziwianie łosi.
Nagle w przydrożnych zaroślach poruszenie. Wpatruję się uważnie i …



Wieża widokowa stała jakże by inaczej w tym samym miejscu, ale drzewa ją otaczające nieco podrosły. Zmniejszyło się pole obserwacji, więc nie gościliśmy tam długo. Zbliżała się 19.30, kiedy wracając zauważyłem brązowy kształt w zaroślach po prawej.



Kucamy za krzakiem i odczekujemy dłuższą chwilę. Łoś bacznie obserwuje okolicę, po czym uspokojony oddaje się wieczornemu posiłkowi. Chwilę później pojawia się drugi.



Jesteśmy szczęśliwi. To jest chyba nasze najbliższe jak do tej pory spotkanie z tym dużym biebrzańskim ssakiem. Podziwiamy je, kiedy zza kępy młodej olszyny wyłania się trzecia postać.



Coś pięknego. Po półgodzinie mam już dobrze mokry tyłek od przesiadywania w bezruchu na wilgotnej trawie. Musimy wracać. Łosie zauważają nas i niespiesznie umykają w zeszłoroczne sitowie.



Kolejny dzień to wycieczka objazdowa po niezbyt odległej okolicy. Najpierw ścieżka dydaktyczna w okolicach wsi Mścichy o nazwie Biały Grąd. Tym razem auto zostaje daleko w tyle. Tu droga jest jeszcze mocno podmokła, a kalosze ledwo co dają możliwość dotarcia do widokowej wieży. Maszerując w jej kierunku kolejne miłe spotkanie



Biały Grąd to bezapelacyjnie królestwo ptaków. Wokół w powietrzu unoszą się stada mewek, od czasu to czasu przelatują stadka batalionów. Na wzniesieniach wśród rozlewisk przesiadują gęsi, a na błękitnych taflach starorzeczy bielą się łabędzie. W tym całym towarzystwie wyróżniają się piękne rycyki






Po kilku godzinach porannych wrażeń udajemy się do Goniądza. Tam w kompleksie szkoleniowo – wypoczynkowym „Bartlowizna” pałaszujemy godziwą porcję gulaszu z dziczyzny podanego na ziemniaczanych plackach. Mniam, mniam ….Polecam !!!

W końcu przychodzi pora na wędkarską część pobytu. Wybieram odpowiednie miejsce ….. dla żony. Nadbrzeżna, piękna zielona łąka, gdzie w ciszy i spokoju może się zaczytać. Ja w tym czasie ruszam przed siebie.



Biebrza tu ma szerokość dolnej Bzury lub Wkry, jednak tym, co ją wyróżnia jest brak drzew rosnących nad jej brzegami. Trochę łysy to krajobraz nie mniej jednak wynagradza to bezgraniczna przestrzeń, jaka otacza rzekę. Wiosną cała ta okolica jest pod wodą.



Nawet tu, w nieco mniej dzikiej części tej krainy możemy liczyć na bliskie spotkania z przyrodą. Na przywitanie spotykam żurawia.



Kilka chwil później, na skraju rozlewiska po drugiej stronie znów mam okazję podziwiać rycyka.



Mało? Coś jakby na deser pozuje batalion.



- Nie no Panie Piotrze. Jak tak dalej pójdzie to nie zarzucisz ani razu wędki – rzucam z uśmiechem sam do siebie.

W końcu z wielką nadzieją posyłam kopytko w wody tej pięknej rzeki. Lekkie zdziwienie. Płytko. Nie przeszkadza to w niczym, bo już z pierwszego miejsca wyjmuję dwa króciaki.
Przemieszczam się z prądem obławiając wszystkie ciekawsze spowolnienia i burtki. W końcu trafia się pierwszy pięćdziesiątak.



Z przysłowiowym „przyprowadź dziadka” szczupak odpływa w toń Biebrzy



Przesuwam się niżej. Nadal rzeka nie jest zbyt głęboka. Jest to dla mnie nieco zaskakujące bo szczerze powiedziawszy spodziewałem się głębszej wody. Przy brzegach masa wschodzących grążelowisk. Jeszcze dwa trzy tygodnie i będzie tu problem z przeprowadzeniem przynęty. Potwierdza się opinia, że Biebrza to łowisko wiosenne i późno jesienne. W innym czasie kije na „kołek”, a rzekę raczej podziwiajmy z perspektywy kajaka.
Z rozmyślań znów wyrywają mnie dwa króciaki dyndające na końcu zestawu. W końcu docieram do głębszej rynienki.



Przynęta do wody i rozpoczynam ściąganie. Na dnie kilka podłużnych rdestnic. Pierwsze dwa przeciągnięcia na pusto w końcu za trzecim razem coś jakby przytrzymanie. Przez chwilę myślę, że to rdestnica, jednak po ułamku sekundy dwa konkretniejsze szarpnięcia oznajmiają mi, że to ryba. Niestety na tym się kończy.
Jak zwykle w takich chwilach daję szczupakowi dwie minuty przerwy po czym ponawiam rzut w okolice brania. Przynęta idzie tym samym torem i nagle bez żadnych podchodów ŁUP !!! Zacinam w tępo, a ryba odjeżdża na środek. Sekundę później pruje prosto na mnie i wchodzi w łodygi rdestu. Czuje jak idzie dołem. Plecionka tnie zielsko, które swobodnie wypływa na powierzchnię i spływa z prądem.
Przeciągania trwają jeszcze chwilę, lecz w końcu udaje mi się podprowadzić przeciwnika pod brzeg. Sięgam po niego i już mogę się cieszyć z pierwszej godnej biebrzańskiej zdobyczy. Nawet nie wiem kiedy, a mam przy sobie „nadwornego fotografa”




Cieszę się niezmiernie. Wypuszczam rybę i przesuwam się zakręt dalej. Po drodze mijam pychówkę. Z takiej właśnie łodzi, w ciągu ostatnich dwóch dni widywałem wielu miejscowych poławiających na żywca.



Znów spowolnienie po prawej, w które posyłam przynętę. Tuż przed zakrętem położone sitowie odbija nurt w kierunku drugiego brzegu. Tworzy się mini warkocz, a gdzieś głębiej mała rynienka. Właśnie w samym jej środku przeciągłe zassanie kopyta. Znów szybka reakcja i ryba zaczyna swoją walkę o życie.

- Tylko pomalutku Piotruś – uspokajam się w duchu.

Wiem bowiem, że to kolejna ładna ryba dzisiejszego dnia. I tym razem szczęście mi sprzyja. Po chwili mogę ponownie cieszyć się z biebrzańskiego szczupaka.




To miejsce jeszcze na wyjściu z zakrętu obdarza mnie średniaczkiem.



Wrażeń i emocji mam do kolekcji sporo, a że żona zaczyna marudzić postanawiam kończyć. Żołądek też dopomina się o swoje, tak więc rzucam na odchodne „do zobaczenia Biebrzo” i udajemy się na kolację.
W drodze powrotnej na kwaterę spotkanie z koziołkiem.



Na koniec dnia poraz kolejny odwiedzamy znajomy już szlak „Barwik”. Przyroda i tym razem daje nam cieszyć sobą oczy.





Cóż. Wszystko co dobre szybko się kończy. Wieczorem w pokoju spisuję świeże jeszcze wspomnienia znad biebrzańskich szlaków no i przede wszystkim emocje związane z biebrzańskimi rybami. Wcale nie było to pewne, że uraczą mnie swoim widokiem, jednak mam nadzieję, że poznały się na prawdziwym miłośniku przyrody i już zawsze, kiedy przybędę w te strony będą mnie cieszyć swoją walecznością i dostarczać wędkarskiej adrenaliny.

Biebrzo, piękna Biebrzo. Do zobaczenia za rok !!!!




A wodom cześć!!!
Wozik77


PS. Dziękuję Koledze Bono93, który podczas Zlotu nad Wkrą przekazał mi dokładne namiary na ciekawe miejsca.

Informacje o autorze

Wozik77

Piotr Woźniak Pseudonim wędkarski: Wozik77 Lat wędkarskiego stażu: - 27 Miejsce wędkowania: Zakamarki Mazowsza oraz Kraina Wielkich Jezior Mazurskich. Ulubiona metoda: spinning, spławik. Ulubiona ryba: Szczupak, Lin. CW - czyli mój Czas Wędkarski w pigułce - lata dzieciństwa - pierwsze kontakty ze stworzeniem zwanym "yyybka" ( poprawna wymowa tego słowa to...

Więcej informacji znajdziesz na blogu Wozik77

Skomentuj "Biebrzo, piękna Biebrzo..."

Aby dodać swój komentarz musisz się zalogować!

Jeśli nie masz jeszcze konta na Shrap-Drakers.pl zapraszamy do zapoznania się z regulaminem i rejestracji na portalu!

Komentarze (20)

Skomentował hapnik, 2011-05-11 21:37:22

Ładnie połowiłeś Usmiech A widoki naprawdę super - tylko pozazdrościć wypoczynku w takim miejscu figielek.gif

Skomentował bandzior, 2011-05-11 21:39:17

Kurczę ale zwierzyniec Aparat a szczupaczki jak przez Bysiora malowane Haha tylko pozazdrościć Okok

--
Shrap-Draker's

Skomentował waldi-54, 2011-05-11 21:44:43

Brawo Piotrze za rybki,brawo za piękne fotki,
brawo za cały artykuł OklaskyOklaskyOklaskyOklaskyOklasky

pozdrawiam waldi-54Hejka

--
[życie zaczęło się w wodzie,
woda to mój żywioł]

Skomentował dienekes, 2011-05-11 22:18:14

Piękna foto-relacja Oklasky

Szczerze gratuluję i po cichu zazdroszczę przygody w tak pięknych okolicznościach przyrody Oko

Skomentował Bizonik, 2011-05-11 22:41:27

brakuje mi słów aby to skomentować

Skomentował adam-z82, 2011-05-11 23:02:53

Magiczna krainaMuzaMuzaMuza

--
C&R

Skomentował colednik, 2011-05-11 23:18:51

super wycieczka tylko pozazdrościć, fotki piekne, a portrety z rybkami już w ogóle super coś czuję, że awaterek będzie zmieniony (obstawim na ostatnie z zębatymUsmiech)figielek.gif

--
http://rainko.com.pl

Skomentował morouk, 2011-05-12 00:24:41

Ech Piotr, wspaniała wyprawa! Zazdroszczę i ja Usmiech

--

Skomentował bysior, 2011-05-12 08:40:16

... bywałem na Podlasiu, wiem, że tam jest pięknie... ale to czego Ty doświadczyłeś Piotruś nawet mi się nie śniło! Obcowanie z naturą tak bliskie to coś cudownego! Hura Piękne kadry zdjęć dodają niesamowitego uroku Twojemu opowiadaniu! Oklasky

A ryby? Ryby to chyba, jakże przyjemny dodatek Usmiech Oczywiście gratuluję szczupaczków Oklasky Wszak jesteś naszym szczupakowym Mistrzem HahaHahaHaha

--
V Puchar Shrap-Drakers.pl - już 2 czerwca Haha

Skomentował krzyko, 2011-05-12 08:57:37

Fajna ta Biebrza Bogusiowa i teraz Twoja Kwadr.Ja kiedyś łowiłem pod Goniądzem i pamiętam tylko niebotyczne trzciny i ścieżki z których zejście groziło utonięciem.A tu proszę jak w raju, zwierzyna ,ryby i roślinność nieskalana cywilizacją Aparat.Już rozumiem co Cię tak zauroczyło w tym regionie.Fajnie nam to Piotruś przedstawiłeś, czekamy na jeszcze OkokProsi

Skomentował bono93, 2011-05-12 10:20:59

Piękne zdjęcia a i rybek połowiłeś.Wstrzeliłeś się w piękną pogodę i czas dobrych brań.
Zdjęcia Biebrzy nie przypominają mi okolic Dolistowa,gdzie byłeś?
Gratulacje za piękne zdjęcia.Zacznę zabierać na wyprawy dobry aparat i fotografować nie tylko ryby.

Skomentował huberto, 2011-05-12 13:54:55

Bardzo piękny artykuł Usmiech
Zdjęcia super figielek.gif
Żeby każdy Biebrzański wędkarz postępował tak jak wiele wędkarzy, czyli wypuszczał ryby to rzeka była by jeszcze ciekawsza Usmiech Do zobaczenia nad wodą !!

--
[align=center]Hobby:
Wędkarstwo - Ciężarówki



Dużo czytam, mało pisze. [/align]

Skomentował huberto, 2011-05-12 13:56:55

A może jakieś spotkanie kiedyś nad wodą ? Pisz kiedy będziesz figielek.gif

--
[align=center]Hobby:
Wędkarstwo - Ciężarówki



Dużo czytam, mało pisze. [/align]

Skomentował Wozik77, 2011-05-12 21:09:13

Dzięki za miłe komentarze. Oczywiście wędkowanie w tak pięknej okolicy to czysta przyjemność, a ryby to miły dodatek. Nie powiem - fajnie że się trafiły, bo dodały mojemu wypoczynkowi dodatkowej radochy.HuraHura
Bono93. Zdjęcia są zarówno z okolic Dolistowa, Mścich, m/Dobarz jak i Burzyna czy Brzostowa. Wędkowałem jednak tylko w pierwszym wymienionym rejonie ( w kilku miejscach) czyli dokładniej rzecz biorąc od Jegłowa do Dolistowa. Z mostu obserwowałem piękne klenie, jednakże te mimo podchodów i podawania obrotóweczki na przemian z małym woblerkiem miały mnie w nosie. Trafiły się także okonie (do 25cm) - pięknie walczyły, a do tego były bardzo łądnie wybarwione.

--
"...mam swoją pasję, która pozwala mi na świat patrzeć jaśniej..."

Skomentował Kaz, 2011-05-13 13:30:05

Piotruś czytałem artykulik z kilka razy i za każdym razem nie mogę się nadziwić jak się Tobie udaje takie super fotki robić , zapewne będe musiał do Ciebie zglosić sie na szkolenie. Co do arykulu to powiem tak super i foty super i wszystko super.OklaskyOklaskyOklasky

--
Miłość to karpie , fascynacja spining .Lubię też wypady na nasze piękne morze .

Skomentował Kryskon, 2011-05-13 17:32:45

Juto naginam nad Biebrze! Woda wysoka, lecz na Narwi się "podotlenia" wodęDokuczacz

--
Jesli chcesz byc szanowany to i Ty miej szacunek dla innych!

Skomentował garbus, 2011-05-13 20:49:14

Piotrze po pierwsze gratulacje za fajny opis Biebrzańskiej ziemi, który przeczytałem jednym tchemOklaskyOkok, choć nigdy nie miałem okazji tam się poszwendać to dzięki Tobie choć przez chwilę mogłem popodziwiać jej piękno.
Po drugie to masz chłopie oko, tak jak napisał Kaz i myślę że powinieneś ten temat rozwinąć jeszcze bardziej.
Pozdrawiam
Garbus

--
Pozdrawiam
GARBUS
garbus@shrap.pl
GARBUS-FISHING

Skomentował spining, 2011-05-16 07:37:59

Pięknie to opisałeśOklasky:oklasky:Zazdroszczę.
Rok temu byłem na Podlasiu i planuję powtórkę za rok a Ty mnie dodatkowo zmotywowałeśOklasky

Skomentował zybi, 2011-05-16 15:32:01

Piękne zdjęcia i opis wspaniały.Przypomniało mi to jak przed laty bywałem nad Biebrzą.
Poranna mgła, ja w pychówce przemieszczając się w górę rzeki,ehhh dawno to było,ale łódka prawie na wykończeniu.Znowu odwiedzi się dawne miejsca.A do kochanej Biebrzy mam 12km.
Wielkie dzięki.
Pozdrawiam.
Zybi

Skomentował nema44, 2011-12-11 23:36:34

Pięknie Usmiech Aż wierzyć się nie chce, że zostały jeszcze u nas takie miejsca...



Ostatnio komentowane teksty

Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)

skomenował: bysior

Fajne miśki Marcinku Hura Oklasky Oklasky A Wróbelek co? Nic nie złapał czy dopiero w drugiej części coś złapie? Oczko ...
zobacz więcej

Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)

skomenował: waldi-54

"Wróbel i Blanek dwaj przyjaciele, obaj razem to są Wró - Blanki, dziś takich mało, albo nie wiele, to przyjaciele od wędki i szklanki" BrawoOklaskyOklaskyOklasky Blaneczku, fajnie się czy ...
zobacz więcej

Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)

skomenował: Kaz

Blanku moje gratulacje wspaniale połowiliście i przy okazji pobite rekordy życiowe -super tak trzymać koledzy.Relacyjka super napisana Marcin.OklaskyOklaskyOklaskyOklaskyOklasky ...
zobacz więcej

Biebrza - dzika rzeka

skomenował: krysko131

Pawlaczku, wielkie dzięki za obecność Waszej ekipy na naszych włościach i myślę, że to nie ostatni raz. Zapraszam przeserdelecznie na następny wypad na Biebrzę bardziej typowo wędkarski. Nie chcąc pow ...
zobacz więcej

Biebrza - dzika rzeka

skomenował: Paweł

Świetna sprawa taka "przejażdżka" po BiebrzyHura Do tego towarzystwo przednie, czego chcieć więcej? No może kilku jeszcze rybek i odrobinę lepszej pogody... Ale to zapewne do nadrobienia w przyszł ...
zobacz więcej

Boleniowa majówka 2012

skomenował: Kaz

Za artykułOklaskyOklaskyOklasky:oklasky:za rybki OklaskyOklaskyOklasky -super PawełkuOkok ...
zobacz więcej

Biebrza - dzika rzeka

skomenował: Kaz

Dziękuję wszystkim uczestnikom i Tobie Pawełku za wspaniały artykuł o naszej wyprawie .Wspaniała i dzika rzeka, trele słowików a może ich wzajemne przekomarzanie się wniosły sporo w tem jak wspaniały ...
zobacz więcej

Biebrza - dzika rzeka

skomenował: waldi-54

Tak na dobrą sprawę to dopiero dzisiaj wróciłem z wyprawy do domu bo prosto od Kaza z Radomia już w niedzielę razem z nim pojechaliśmy na działkę aby powetować sobie te szczupacze niepowodzenia z ...
zobacz więcej