Wędkarstwo Moją Pasją!

Artykuły wędkarskie / Wyprawy wędkarskie

Admirał

Autor: Kaz, opublikowano 2010-08-03 19:38:04
komentarze: 0, wyświetleń: 1099

--

Kolejny termin na wyprawę na dorsze z Admirałem, poprzednie - niewypał z powodu silnych wiatrów - odwołane. Jest 8 grudnia, z rana dzwonię do Olka szypra z kutra Admirał - słyszę w słuchawce głos Olka - jeszcze trzeba się wstrzymać, ostateczną odpowiedz otrzymam po godz. 14 czy wypływamy czy nie! Kolejne godziny stresu i niepewności. Jednak podejmuję decyzję JEDZIEMY!!! Gdyż jeśli nie wypłyniemy z Admirałem to mamy w rezerwie inną jednostkę z Helu, tak czy siak wypływamy. Zresztą to już ostateczny termin - jeśli nie wypłyniemy to będę musiał się rozliczyć z kasy, którą pobrałem na ten cel z Funduszu Socjalnego, tego jak sami wiecie ludzie pracy nie wybaczają, kiedy ich zaplanowany wyjazd nie dochodzi do skutku. Wyjeżdżamy w 18 osób, zapakowaliśmy się do busa. Ja i Marcin, mój zięć i kolega z pracy Sebastian, pakujemy się w Radomiu.

Reszta już czeka na nas w Grójcu pod zakładem pracy. O godz. 12:30 startujemy do Władysławowa z całą ekipą, świadomi że nasz wyjazd przyniesie konkretne wyniki w połowach.

Zaraz pomiędzy Warszawą a Płońskiem dzwonię jeszcze raz do Olka, jak się umawialiśmy i słyszę w słuchawce Olka i odpowiedź ze wypływamy.

LUDZISKA wiecie co się działo później, jaka radość zapanowała w busie - sam na te konto wypiłem dobrą setę z radości, że wypływamy z Admirałem. Rozumiecie jak to jest - swój szyper i załoga, a nie jakaś inna jednostka całkiem obca. Do Władysławowa dojeżdżamy koło godz. 21:00, czeka na nas gospodarz hoteliku Pomorzanka w osobie Grzegorza - uśmiechnięta twarz i pytanie o drogę. Jest OK a i sami jesteśmy zadowoleni, że dotarliśmy zdrowi i w całości po 9 godzinach jazdy. Zaraz przy kolacji pytania - jakiej się można spodziewać pogody na jutro, a co nie którzy koledzy jak zwykle robią zakupy w ostatniej chwili w sklepiku Grzegorza. Zaraz po kolacji każdy zaszywa się w swoich pokojach i szykują sobie tylko znane sobie przywieszki i pilkery, którymi chcą zaskoczyć jutro resztę.

Pobudka o godz. 5:30, śniadanko już o 6 rano i przygotowanie do wyjazdu na kuter, choć mamy jeszcze sporo czasu bo wypływamy dopiero o 7.30, to wszyscy już nie mogą się doczekać wypłynięcia w morze. Prognozy pogody niestety nie najlepsze wiatr wieje z siłą 4 Bft a i przechodzi w 5 Bft, są to smutne dla nas wieści. Ale nie rezygnujemy tym bardziej wszyscy się mocniej mobilizujemy. Wypływamy jak jesteśmy zakryci za Rozewiem - to wszystko jest w porządku, ale jak tylko wydostajemy się już na pełne morze wiatr nasila się i to bardzo znacznie.

Co niektórzy mają pierwsze oznaki choroby morskiej. Po napłynięciu na pierwszą miejscówkę, koledzy na rufie mają niezłe wyniki już w pierwszym dryfie. Łowią sporo bolków takich po 1.5 kg, na dziobie gdzie i jest moja miejscówka jest kiepsko, walczymy natomiast z falami które co jakiś czas nas zalewają.

Niestety fale przybieraję na sile i szyper Olek postanawia przybić kutrem bliżej brzegów w pobliże wraków, które się tam znajdują.

Na wrakach już do samego końca pozostajemy. Ogólnie podsumowując cały dzień - można zaliczyć na udany. Choć spory wiatr i fala to prawie wszyscy połowili i to z niezłym skutkiem, poza dwoma kolegami, którzy bardzo mocno przeżyli ich pierwsze spotkanie z morzem ( bardzo się mocno pochorowali ). Miejmy nadzieję, że to wydarzenie nie zaważy na ich odmowie odbycia następnej wyprawy morskiej jaką planuję na Bornholm. Dziękuję z tego miejsca Olkowi i załodze Admirała oraz kolegom z tej wyprawy.

Informacje o autorze

Kaz

...

Więcej informacji znajdziesz na blogu Kaz

Skomentuj "Admirał"

Aby dodać swój komentarz musisz się zalogować!

Jeśli nie masz jeszcze konta na Shrap-Drakers.pl zapraszamy do zapoznania się z regulaminem i rejestracji na portalu!

Komentarze (0)



Ostatnio komentowane teksty

Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)

skomenował: bysior

Fajne miśki Marcinku Hura Oklasky Oklasky A Wróbelek co? Nic nie złapał czy dopiero w drugiej części coś złapie? Oczko ...
zobacz więcej

Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)

skomenował: waldi-54

"Wróbel i Blanek dwaj przyjaciele, obaj razem to są Wró - Blanki, dziś takich mało, albo nie wiele, to przyjaciele od wędki i szklanki" BrawoOklaskyOklaskyOklasky Blaneczku, fajnie się czy ...
zobacz więcej

Vabank 2 - czyli WróBlanki na Jarkach (cz.1)

skomenował: Kaz

Blanku moje gratulacje wspaniale połowiliście i przy okazji pobite rekordy życiowe -super tak trzymać koledzy.Relacyjka super napisana Marcin.OklaskyOklaskyOklaskyOklaskyOklasky ...
zobacz więcej

Biebrza - dzika rzeka

skomenował: krysko131

Pawlaczku, wielkie dzięki za obecność Waszej ekipy na naszych włościach i myślę, że to nie ostatni raz. Zapraszam przeserdelecznie na następny wypad na Biebrzę bardziej typowo wędkarski. Nie chcąc pow ...
zobacz więcej

Biebrza - dzika rzeka

skomenował: Paweł

Świetna sprawa taka "przejażdżka" po BiebrzyHura Do tego towarzystwo przednie, czego chcieć więcej? No może kilku jeszcze rybek i odrobinę lepszej pogody... Ale to zapewne do nadrobienia w przyszł ...
zobacz więcej

Boleniowa majówka 2012

skomenował: Kaz

Za artykułOklaskyOklaskyOklasky:oklasky:za rybki OklaskyOklaskyOklasky -super PawełkuOkok ...
zobacz więcej

Biebrza - dzika rzeka

skomenował: Kaz

Dziękuję wszystkim uczestnikom i Tobie Pawełku za wspaniały artykuł o naszej wyprawie .Wspaniała i dzika rzeka, trele słowików a może ich wzajemne przekomarzanie się wniosły sporo w tem jak wspaniały ...
zobacz więcej

Biebrza - dzika rzeka

skomenował: waldi-54

Tak na dobrą sprawę to dopiero dzisiaj wróciłem z wyprawy do domu bo prosto od Kaza z Radomia już w niedzielę razem z nim pojechaliśmy na działkę aby powetować sobie te szczupacze niepowodzenia z ...
zobacz więcej