Wozik77

Wędkarstwo Moją Pasją!

O mnie

Piotr Woźniak

Pseudonim wędkarski: Wozik77
Lat wędkarskiego stażu: - 27
Miejsce wędkowania: Zakamarki Mazowsza oraz Kraina Wielkich Jezior Mazurskich.
Ulubiona metoda: spinning, spławik.
Ulubiona ryba: Szczupak, Lin.

CW - czyli mój Czas Wędkarski w pigułce

- lata dzieciństwa - pierwsze kontakty ze stworzeniem zwanym "yyybka" ( poprawna wymowa tego słowa to RYBKA). Trudności w bliższym obcowaniu z tym gatunkiem to szklana ścianka domowego akwarium.

- wakacje w jednej z podwarszawskich wsi (obrzeża Puszczy Kampinoskiej) - mozolne próby złowienia karaski na wędkę z leszczyny i haczyk ze szpilki (jak się później okaże wielu kolegów wędkarzy swoje pierwsze połowy zaczynało w podobny sposób - czyli idę w dobrym kierunku)

- 1985r - pod nieobecność taty, "przez zasiedzenie" wchodzę w posiadanie 3metrowej bambusówki z super-nowoczesnym radzieckim kołowrotkiem o ruchomej szpuli. Wędka ta budzi podziw wśród ciotecznych braci, z którymi coraz częściej poławiamy "japońce" w okolicznych stawikach czy gliniankach

- 1986r - w kiosku zakupuję idealną wręcz jak dla 9-cio latka pozycję, czyli "Wędkarstwo dla zaawansowanych". Ta chudziutka książeczka - mimo że 90% użytych w niej sformułowań i słów kompletnie jest mi obca - otwiera mi oczy. Już wiem, że bambus to przestarzała technologia. W tym samym roku po raz pierwszy goszczę w Krainie Tysiąca Jezior, a także świadomie zasadzam się na lina.

- 1987 r - po raz pierwszy łowię pożyczonym, króciutkim spinningiem i kołowrotkiem o stałej szpuli - to nic, że na spławik i że kołowrotek Prelex nie posiada rączki. Miesiąc później za całe swoje oszczędności zakupuję cudo techniki - spinning Germina 1,8 m.!

- 1988r - mój pierwszy numer Wiadomości Wędkarskich 8'88r. Do dziś pamiętam niemal wszystkie artykuły w nim zawarte ( w większości wraz z ich treścią ). Od tego czasu Pan Wacław z kiosku odkłada pod ladę dla mnie to czasopismo. W jednym z numerów dowiaduję się o istnieniu Polskiego Związku Wędkarskiego

- 1990r - data wstąpienia do PZW - w końcu samodzielnie i pełno-prawnie mogę wędkować !!!

- pierwsza połowa lat dziewięćdziesiątych - doskonalenie techniki spinningowej. 5 lat bez brania, ale się nie zrażam...

- 1996r . Znów wczasy w ośrodku MZK nad jeziorem Roś i .....13.07.1996 ! Pierwsza ryba na spinning. Jest to mega rozmiarów szczupak - całe 46cm długości. Przynęta Mepps Aglia nr 1 - srebrny w niebieskie kropki. Nie posiadam się ze szczęścia.

- druga połowa lat dziewięćdziesiątych - coraz częściej coś mi siada na kiju, dzięki czemu lata te przyczyniają się do milowego postępu w moim wędkarstwie spinningowym.
Umiem już docenić zalety spinningowej witki, wiem co to "szybka akcja" czy "parabola". ! W 1998 roku swoje tajemnice odkrywa przede mną warszawska Wisła. Coraz rzadziej łowię ryby z przypadku, a częściej te, na które się nastawiłem.

- 2000-2001r - kilka startów w spinningowych zawodach wędkarskich macierzystego koła czy Spinningowego Klubu WW. Doświadczenie to obrazuje mi gdzie jestem i ile jeszcze nauki przede mną. Staję się posiadaczem prawa jazdy, więc kolejne około-warszawskie łowiska otwierają mi swoje drzwi - wiem już, co można złowić w Błędowie nad Wkrą, w Kani Polskiej, przy zaporze w Dębe czy na starorzeczach Bugu w Jackowie Dolnym. Przynajmniej raz w roku muszę być na Mazurach - w tej Krainie Szczęścia zakochuję się bez pamięci. Ustanawiam i biję kolejne swoje rekordy.

- 2002 r - wraz z przyjacielem odkrywamy Zatokę Żarłocznego Szczupaka - swoje Wędkarskie Eldorado. Na kilka długich lat jest to bezsprzecznie najlepsze moje łowisko szczupaka czy lina. Tu wielokrotnie czuję smak wędkarskiej adrenaliny i ...poprostu przepięknych chwil wędkarskiego szczęścia.

- czas obecny. W dalszym ciągu pełnią szczęścia jest dla mnie wyjazd na ryby oraz wszystko to co jest z wędkarstwem związane. Bez względu na aurę - wiosnę, część lata i piękną jesień poświęcam tej pasji. Coraz częściej sięgam po komputer, by chwile spędzone nad wodą opisać i opublikować na łamach Internetu. W 2007r. dołączam do iście elitarnego grona wędkarskiego skupionego wokół witryny internetowej WWW.shrap-drakers.pl .


Wędkarskie rekordy życiowe:
- szczupak - 3,5 kg, ( Mazurskie Eldorado, o którym pod karą linczu jestem zobowiązany milczeć jak grób)
- lin - ponad 1,5 kg (jw.)
- karp - ponad 2 kg - Błędowo nad Wkrą
- leszcz - 2,5 kg - Bugo -Narew
- węgorz 81 cm - znów to tajemne jezioro...
- boleń - 53 cm , rz. Wkra
- płoć 32 cm - kanał dopływowy jez. Łebsko
- sandacz - 48 cm rzeka Łeba

Inne dokonania około-wędkarskie:
Rok 1994 - zarybienie śródpolnego oczka wodnego - karaski sztuk 202, 2 linki, 5 płoci, jeden okoń.
Lata 2002-2009 - skuteczne zniszczenie sześciu siatek kłusowniczych oraz dwóch "pup" węgorzowych.
Pogłębianie wiedzy na temat Catch&Release oraz wprowadzenie tej idei w swoje wędkarskie życie.

Zainteresowania:
Przyroda Polska, fotografia przyrodnicza, turystyka.

--
"...mam swoją pasję, która pozwala mi na świat patrzeć jaśniej..."

Miasto: Warszawa
Metody: Spinning, linowa zasiadka
Łowiska: Mazury i zakamarki Mazowsza